Prezydent Trump podpisał memorandum prezydenckie nakazujące wycofanie Stanów Zjednoczonych z 66 międzynarodowych organizacji, w tym 35 organizacji spoza ONZ i 31 podmiotów ONZ, „które działają w sposób sprzeczny z interesami narodowymi, bezpieczeństwem, dobrobytem gospodarczym lub suwerennością USA”. Suwerenność Ameryki była zagrożona za poprzedniej administracji, która uczestniczyła w globalistycznym programie Build Back Better (Wielki Reset). Od teraz podatnicy nie będą już zmuszani do finansowania globalistycznych inicjatyw, które w żaden sposób nie przynoszą im korzyści.
Społeczność międzynarodowa traktowała Amerykę jak swoją skarbonkę – głównego sponsora od zakończenia II wojny światowej. Co roku miliardy dolarów trafiają za granicę do organizacji, które twierdzą, że promują pokój i zdrowie na świecie poprzez globalny rząd. Te środki wypływające z kraju poszły na marne. Pokój na świecie zdecydowanie nie jest rzeczywistością. Nie istnieje spójna „wspólnota międzynarodowa”, ponieważ każdy kraj, niepodległy względem scentralizowanego rządu, działa w sposób służący wyłącznie własnym interesom. Te globalistyczne organizacje same ustalają, ile każdy kraj ma im płacić, przy czym Stany Zjednoczone zawsze obciążone są największymi składkami.
Naród amerykański opowiedział się za nacjonalizmem i priorytetowym traktowaniem spraw wewnętrznych. Te globalistyczne agencje niweczą demokrację i nie pokrywają się z tradycyjnymi amerykańskimi wartościami czy interesami. Przekonaliśmy się o ich zasięgu działań podczas pandemii, kiedy ich przepisy zmieniły oblicze społeczeństwa. Niewybierani urzędnicy tworzyli reguły, których wszyscy musieli przestrzegać. Natomiast kraje członkowskie (ich pionki płacące za przywilej bycia podporządkowanymi) traciły na znaczeniu.
Część Agendy 2030 jasno stwierdza, że Ameryka nie może już być supermocarstwem; tak naprawdę żadnemu państwu nie będzie wolno być supermocarstwem, ponieważ wszelka władza ma spoczywać w rękach wąskich elit. Te pozarządowe, niewybieralne grupy otwarcie dążą do ograniczenia wszystkich praw człowieka. Organizacja Narodów Zjednoczonych otwarcie dyskutuje o odbieraniu suwerenności krajom członkowskim. Uważają, że państwa powinny rezygnować z suwerenności, ilekroć oni uznają to za stan wyjątkowy, aby wprowadzić swój cel – Nowy Porządek Świata.
Czym jest “nowy porządek świata”:
Według naszych modeli ONZ, w takiej formie, jaką znamy, przestanie istnieć do 2031 roku, idąc w ślady Ligi Narodów. Agenda 2030 i Wielki Reset poniosą klęskę. Poszczególne państwa mają trudności z utrzymaniem jedności; scentralizowane rządy nie są w stanie przetrwać. Cywilizacja działa tylko wtedy, gdy wszyscy czerpiemy z niej korzyści.
Z każdym dniem zbliżamy się coraz bliżej do 2032 roku, gdy nasz komputer prognozuje upadek obecnej formy rządu republikańskiego, a światłem w tunelu jest możliwość zwołania kolejnej Konwencji Konstytucyjnej. Tym razem będziemy mogli skorygować wszystkie błędy naszych Ojców Założycieli.