Złoto a stopy procentowe
Na samym początku przypomnijmy, że konflikt w Zatoce Perskiej doprowadził do blokady Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa ok. 20% światowej podaży ropy naftowej, ok. 20% globalnej podaży skroplonego gazu (LNG), dziesiątki ton aluminium, siarki i produktów używanych do produkcji m.in. nawozów. Sytuacja ta od razu wzbudziła obawy inwestorów o kolejna falę inflacji, a przeciągający się konflikt i mocne warunki stawiane zarówno przez USA jak i Iran tylko napędzają tę tezę.
Dlaczego to istotne? Otóż to całkowicie zmienia prognozy co do stóp procentowych w najważniejszej gospodarce świata, czyli USA (i nie tylko). Podczas gdy jeszcze na początku roku inwestorzy spodziewali się, że na koniec bieżącego roku stopy procentowe znajdą się na poziomie ok. 3% (dwie obniżki stóp procentowych), tak dzisiaj nie spodziewają się oni żadnych obniżek zarówno w tym, jak i w następnym roku.

Co więcej, wraz z przedłużającym się konfliktem, rośnie prawdopodobieństwo, że wysokie ceny ropy naftowej oraz innych surowców mogą utrzymywać się przez dłuższy czas, nawet po ewentualnym odblokowaniu Cieśniny Ormuz. Będzie to konsekwencją szkód infrastrukturalnych spowodowanych wymianą ognia między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, których odbudowa według różnych źródeł może potrwać nawet kilka lat. W takim wypadku zasadne pozostaje pytanie, czy zaraz inwestorzy nie pójdą jeszcze dalej i nie zaczną wyceniać możliwych podwyżek stóp procentowych?
Z wydarzeń z 2022 roku wiemy, że taki scenariusz był bardzo niekorzystny zarówno dla rynków akcji jak i metali szlachetnych, co bardzo dobrze obrazuje poniższa grafika.

Skąd takie zachowanie?
Jeśli chodzi o rynek akcji, to pamiętajmy, że wyższe stopy procentowe to przede wszystkim wyższe koszty kredytowania się dla spółek, co automatycznie negatywnie wpływa na ich zyski. Mechanizm ten działa również w ten sam sposób dla gospodarstw domowych, co ogranicza ich poziom konsumpcji, a więc ostatecznie również wpływa na przychody spółek, a w skrajnych przypadkach może prowadzić nawet do recesji.
Zarówno w przypadku złota, jak i rynku akcji dochodzi jeszcze jeden czynnik. Podwyżka stóp procentowych winduje rentowności bezpiecznych obligacji krótkoterminowych. Inwestorzy zatem wybierają je ponad złoto, które nie wypłaca żadnych odsetek, jak i rynek akcji, któremu nie służą wysokie stopy procentowe. Innymi słowy, aktywa te stają się mniej atrakcyjne w obliczu proponowanych odsetek wypłacanych przez obligacje.
Ostatnią rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę w przypadku złota i rosnących stóp procentowych jest rosnący dolar, który jest aktywem odwrotnie skorelowany ze szlachetnym kruszcem. Wyższe stopy procentowe w USA, to większa migracja globalnego kapitału w kierunku dolara – inwestorzy chcąc kupić amerykańskie obligacje oferujące atrakcyjne oprocentowanie muszą najpierw kupić dolara, co winduje jego cenę.
Dzisiaj widzimy bardzo podobny scenariusz. Konflikt na bliskim wschodzie przekłada się na ucieczkę kapitału z rynku akcji, złota i obligacji długoterminowych. Rośnie nam za to dolar oraz napływy do funduszy rynku pieniężnego (niebieskie słupki na poniższej grafice), co świadczy o pozycjonowaniu się inwestorów pod scenariusz „higher for longer” (wyższe stopy procentowe na dłużej). Przypomnę tylko, że fundusze rynku pieniężnego, to fundusze, które inwestują przede wszystkim w obligacje rządowe o krótkim terminie zapadalności. W takim przypadku, zanim wycena obligacji zdąży spaść ze względu na rosnące stopy procentowe, takie obligacje wygasają, a następne kupowane są już po nowym wyższym oprocentowaniu.

No dobrze, wiemy już zatem, że otoczenie, w którym spada nam prawdopodobieństwo obniżek stóp procentowych i pojawiają się uzasadnione obawy o ich wzrost w przyszłości, to otoczenie mocno niekorzystne dla złota. To jednak nie wszystko, na co dzisiaj musimy zwrócić uwagę.
Wyprzedaż metali szlachetnych – margin call
Pamiętajcie, że złoto i srebro mają niesamowity rok za sobą. Tylko w ubiegłym roku złoto zyskało 64%, a srebro blisko 150%. Część tego rajdu była napędzana napięciami geopolitycznymi i wiele wskazuje na to, że spora część „premii geopolitycznej” została już wcześniej zdyskontowana w cenach. Doprowadziło to do sytuacji, w której kolejne niepokojące nagłówki o konflikcie na Bliskim Wschodzie nie dostarczały już inwestorom nowego paliwa do wzrostów.
Łącząc to z rosnącymi oczekiwaniami co do stóp procentowych, metale szlachetne stają się oczywistymi kandydatami do wyprzedaży w ramach chociażby zwykłego kasowania zysków w obliczu niepewności na rynkach.
Chwila. Czy ta niepewność nie powinna właśnie wspierać złota jako bezpiecznej przystani?
Powinna, jednak należy tutaj zwrócić uwagę na pewien mechanizm, który powoduje przymusową sprzedaż złota przez inwestorów. Wysoka zmienność często przekłada się na znaczące straty na rachunkach maklerskich, co z kolei prowadzi do tzw. margin call, czyli wezwania do uzupełnienia depozytu zabezpieczającego u brokera w związku z poniesionymi stratami na innych aktywach. W praktyce oznacza to konieczność szybkiego pozyskania gotówki, a więc wyprzedaż najbardziej płynnych instrumentów, nawet tych, które w normalnych warunkach uznawane są za bezpieczne lub mniej ryzykowne, takich jak złoto.
Dzisiaj to nie jest oczywiście jedyna przyczyna spadków na metalach szlachetnych, ale klasyczny katalizator przyspieszający i pogłębiający spadki, zwłaszcza w okresach podwyższonej zmienności.
Komu zależy na niższej cenie metali szlachetnych?
Bardzo ciekawe informacje odnośnie do tego, co dzieje się na rynku metali szlachetnych płyną od Dietera Luschera – menadżera Premium Strategy Partners AG, szwajcarskiej firmy finansowej, która specjalizuje się w zarządzaniu aktywami i doradztwie inwestycyjnym dla klientów instytucjonalnych oraz zamożnych inwestorów prywatnych.
Według niego spadki, jakie widzimy na złocie i srebrze nie są przypadkowe i mają posłużyć całkiem konkretnemu celowi. Otóż za 8 dni (koniec kwartału) wygasa ogromna liczba opcji i kontraktów futures na złoto i srebro. W interesie dużych banków, które sprzedały ogromną ilość takich opcji jest zbić cenę metali tak nisko jak się da, aby jak największa ilość tych opcji wygasła bezwartościowo. W takim wypadku tracą kupujący (inwestorzy), a zyskują sprzedający (banki).
Luscher wskazuje, że ze względu na to, spadki jakie widzimy na metalach szlachetnych są „czysto techniczne”, a popyt na nie wróci wraz z końcem „operacji” prowadzonej na rynku opcyjnym.
Na poparcie swojej tezy wskazuje na szereg czynników, które mają dać solidne wsparcie metalom szlachetnym:
Co dalej z cenami metali szlachetnych?
Dziś metale szlachetne znajdują się w bardzo złożonym otoczeniu. Z jednej strony rosną oczekiwania inflacyjne, które mogą przełożyć się na wyższe stopy procentowe, a tych złoto nie lubi. Z drugiej strony obserwujemy coraz bardziej napiętą sytuację geopolityczną, w której złoto tradycyjnie pełni rolę bezpiecznej przystani.
Na ten moment trudno jednoznacznie wskazać, który z tych czynników okaże się decydujący w krótkim terminie. Jeśli dominujący wpływ będą miały stopy procentowe, niewykluczone, że zarówno złoto, jak i srebro mogą pozostawać pod presją przez dłuższy czas. Doświadczenia z 2022 roku pokazują, że złoto powróciło do wyraźniejszych wzrostów dopiero wtedy, gdy na rynku zaczęła dominować narracja o końcu cyklu podwyżek stóp procentowych. Taki scenariusz mógłby się powtórzyć, szczególnie gdyby sytuacja geopolityczna stosunkowo szybko się ustabilizowała, a inwestorzy mogliby już prognozować, jak ten konflikt faktycznie wpłynie na przyszłe stopy procentowe.
Jeśli jednak konflikt będzie się nasilał, złoto powinno stopniowo odzyskiwać swoją rolę bezpiecznej przystani. Już dzisiaj słyszymy o zakupach złota przez banki centralne, które nie wykazywały żadnej aktywności w tym sektorze przez lata.
Niezależnie jednak od krótkoterminowych wahań na rynku metali szlachetnych, obecna sytuacja w dłuższej perspektywie powinna wspierać cenę złota. Rosnące wydatki państw i zadłużenie związane z odbudową infrastruktury czy potencjałem wojennym, najprawdopodobniej będą powodować dalsze zadłużanie się krajów i dewaluację pieniądza, przed którym historycznie złoto bardzo dobrze nas chroniło.
Oddzielnie należy spojrzeć na srebro, które w znacznie większym stopniu powiązane jest z koniunkturą gospodarczą. Jeśli napięcia geopolityczne oraz rosnące ceny energii przełożą się na globalne spowolnienie gospodarcze, metal ten może znaleźć się pod dodatkową presją ze względu na słabnący popyt przemysłowy.
Jeśli złoto i srebro nadal będą spadać, na pewno warto zwrócić uwagę, czy faktycznie nasza pozycja topnieje. W dzisiejszej sytuacji bowiem bardzo prawdopodobny jest rozjazd między papierowymi cenami metali szlachetnych a ich cenami w formie fizycznej.
Link do oryginalnego artykułu: LINK
| Złoto, srebro i geopolityka. | Audycja PrisonPlanet.pl. Cykliczne Trendy. | Trump zakazał wprowadzania CBDC, spełniając obietnicę wyborczą. | WEF podaje, że 98% banków centralnych zgadza się na wyeliminowanie gotówki i wdrożenie CBDC. | Debanking. Główne banki pozbawiają chrześcijan bankowości. | Elektroniczny tatuaż "może zrewolucjonizować monitorowanie pacjentów". | Tatuaż i pigułka identyfikacyjna zastąpią wszystkie hasła. | Do roku 2030 ONZ planuje wdrożenie systemu identyfikacji biometrycznej na całym świecie. | Klaus Schwab chce globalnej przepustki zdrowotnej będącej wszczepianym czipem. | Witajcie w cyfrowym gułagu. | Nowy, inteligentny, biometryczny system bezpieczeństwa może dostosować się do ludzkich zachowań. | Badanie MasterCard ujawnia szybko rozwijające się bezgotówkowe społeczeństwa. | 25% Australijczyków jest zainteresowanych zaczipowaniem dla prowadzenia płatności. | Obywatele Wenezueli będą skanować odciski palców by kupować produkty spożywcze. | Rothschild i biometryka. | Diebold testuje biometryczne bakomaty, które już zchakowano. | FBI rozpoczyna instalację wartego 1 miliard dolarów systemu rozpoznawania twarzy w całej Ameryce. | Google i przejęcie władzy nad światem. | Tatuaż i pigułka identyfikacyjna zastąpią wszystkie hasła. | Kanada jako pierwsza wdraża komplementarny dowód osobisty. | Facebook rozwija algorytm, który ze zdjęć dowie się o tobie wszystkiego. | Nowe systemy TV podglądają i podsłuchują. | W BBC ruszyła masowa propaganda wszczepianych ludziom mikroczipów. | Okręg szkolny skanuje oczy dzieci w ramach partycypacji w programie dowożenia do szkoły. | Mundurki z mikroczipem poinformują rodziców, kiedy ich dzieci są na wagarach. | Google planuje wszczepianie implantów do mózgu. | Nowy plan Obamy wzywa do wszczepiania żołnierzom komputerowych chipów. | Szkoły w Utach, USA planują wszczepianie dzieciom czipów RFID. | Bezprzewodowy czip podający związki chemiczne do krwiobiegu ma zostać wprowadzony do 2017 roku. | Amerykański Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego testuje system rozpoznawania twarzy. | Google chce zastąpić hasła w internecie, odciskami palców, skanami oczu i innymi danymi biometrycznymi. | Więzienny trening: Dzieci w Austin, USA mają być śledzone za pomocą GPS. | Audycja PrisonPlanet.pl - Wolna sieć? | 2025 - Czipowanie ludzi: Jedno pokolenie to wszystko, czego potrzebują. #1 | A teraz MasterCard chce twoich odcisków palców... | MasterCard wprowadza potwierdzenia zakupów elektronicznych za pomocą skanu twarzy. |