Oni porażkę mają we krwi. Perspektywy wyborcze prawicy. Kilka uwaga okiem psychologów o kampanii p. Grzegorza Brauna w Gdańsku pro memento.
Wojciech Warecki, Marek Warecki, warecki.pl
Polska
2019-04-16
Kultura
"Polskie społeczeństwo jest zdezintegrowane i w dużej mierze posiada strukturę społeczeństwa socjalistycznego. Polska odczuwa dotkliwy brak elit, i co gorsza braku ośrodka ich kondensacji oraz stwarzających je mechanizmów. Socjalistyczny sposób myślenia nie pozwala różnym grupom społecznym dostrzec zysku płynącego z wprowadzania kapitalizmu w Polsce.

/.../
Wbrew swoim złudzeniom, politycy nie umieją jasno i dobitnie zaprezentować drogi wyjścia z obecnej sytuacji; nie potrafią wartości politycznych przełożyć na wartości psychologiczne, – co dla prowadzenia polityki realnej jest grzechem śmiertelnym.
Wiele grup społeczno-zawodowych nie znajduje jasnego i czytelnego programu rozwiązania swoich problemów – oczywistej korzyści płynącej z przejścia od etatyzmu do kapitalizmu. Wynika z tego niezbędna konieczność nieustannego ukazywania lekarzom, robotnikom, wojskowym, twórcom, etc. konkretnych korzyści płynących dla nich z kapitalizmu oraz sposobu dojścia do wytyczonego celu."

Wojciech Warecki Marek Warecki, Metanoja, czyli przemiana myśli, Najwyższy Czas, 19 września 1992, Nr 38 (129)


Napisaliśmy ten tekst 27 lat (słownie: dwadzieścia siedem!!!) lat temu.

W niedzielę 03.03. miały miejsce przedterminowe wybory na prezydenta Gdańska.
Wielu sympatykom Grzegorza Brauna wydawało się, że wszelkie znaki na niebie i ziemi mogą na to wskazywać, że wielki (i jedyny) faworyt mainstreamu, czyli p. Dulkiewicz, może jednak przegrać. No bo jak inaczej interpretować wydarzenia z aren sportowych? Przecież w tym czasie działy się same cuda!


Dawid Kubacki, podczas Mistrzostw Świata w Narciarstwie Klasycznym w Seefeld, po pierwszym skoku na odległość 93 m zajmował dopiero 27. miejsce, tracąc do lidera 19,2 pkt, by w drugiej serii skoczyć 104,5 m, co pozwoliło mu na objęcie prowadzenia, które utrzymał aż do samego końca konkursu i wywalczenia złota wraz z tytułem mistrza świata (Kamil Stoch w podobnym stylu sięgną po srebro). Skazani na kompromitującą porażkę w Danii w rewanżowym meczu o awans do fazy play-off Ligi Mistrzów piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock (pierwszy mecz przerżnęli u siebie 22 : 26), nawet przystępując do spotkania bez swoich podstawowych zawodników i szybko tracąc kolejnych dwóch (czerwone kartki), odnieśli ogromny sukces, pokonując rywala 27:22 (drugą połowę w stosunku 14:5!). Nawet na arenie krajowej działy się cuda: w LOTTO Ekstraklasie walcząca o ligowy byt (znów) Wisła Płock, kończąc mecz w dziewiątkę, przerwała serię ośmiu spotkań bez wygranej, pokonując szczycącą się siedmioma zwycięstwami z rzędu Cracovię! A na zakończenie tego bardzo udanego dla naszych sportowców weekendu okazało się, że w Glasgow na halowych ME w lekkiej atletyce Polska wygrała klasyfikację medalową (zdobyliśmy siedem medali, w tym aż 5 złotych – odnieśliśmy najwięcej zwycięstw, spośród wszystkich ekip!).
I na tym się skończyły cuda w ten weekend.


Wyniki wyborów wszyscy znamy, ale – gwoli ścisłości – przypomnimy je: zwycięstwo w pierwszej turze odniosła 39-letnia prawniczka Aleksandra Dulkiewicz, uzyskując 82,22 procent głosów; drugie miejsce zajął Grzegorz Braun, którego poparło 11,86 procent głosujących a trzeci kandydat, 46-letni działacz katolicki i przedsiębiorca budowlany Marek Skiba otrzymał 5,92 procent głosów.[1] Frekwencja wyniosła 48,67 procent; głosowało 170 028 gdańszczanek i gdańszczan.

Krótkie omówienie Teorii Perspektywy.
Z jakiej perspektywy najlepiej się przyjrzeć temu, co się wydarzyło podczas wyborów w Gdańsku? Może właśnie – nomen omen – najlepiej posługując się Teorią Perspektywy, która to została opisana przez laureata Nagrody Nobla z ekonomii z 1979 roku D. Kahnemana i A. Tversky’ego? Zajmuje się ona na wyjaśnianiem (zatem i przewidywaniem) mechanizmów skłaniających ludzi do podejmowania takich, a nie innych wyborów. Ważnym elementem Teorii Perspektywy jest wykazanie, że w trakcie podejmowania decyzji – gdzie kluczową rolę w ocenie opcji odgrywa punkt odniesienia – dokonuje się ważenia wyników, uznając je jako zyski lub straty, natomiast sam „punkt odniesienia” to nic innego, jak: stan uprzedni, względem którego oceniamy. Równie ważne dla zrozumienia tej koncepcji jest zaznajomienie się ze znaczeniem pojęć dwóch umysłowych „systemów”, które kształtują ludzkie myślenie, tj.: System 1-szy (odpowiedzialny za myślenie szybkie) działający w sposób szybki i automatyczny, całkiem bez lub z niewielkim wysiłkiem; nie mamy (w trakcie jego działania) poczucia świadomej kontroli; nie da się go wyłączyć, zawsze gotowy do wydawania ocen, osądów i opinii. System 2-gi (odpowiedzialny za myślenie wolne) rozdziela niezbędną uwagę pomiędzy działania wymagające umysłowego wysiłku takie, jak skomplikowane wyliczenia; /.../ często wiąże się z subiektywnym poczuciem skupienia, swobodnego wyboru i świadomego działania; pożera ogromne ilości energii, a więc jest (za)rzadko używany. Jak zauważył Daniel Gilbert, niedowierzanie wymaga ciężkiej pracy, a System 2-gi łatwo się męczy.
 [2]

Oprócz „punktu odniesienia” (czasami nazywamy „poziomem dostosowania”) oraz reguły „malejącej wrażliwości”, Kahneman zwraca uwagę, że trzecią zasadą poznawczą, odgrywającą „zasadniczą rolę w ocenie rezultatów końcowych i występują także w innych automatycznych procesach percepcji, osądów i emocji” jest niechęć do ponoszenia strat. Ludzi cechuje niechęć do ponoszenia strat. Po prostu lubisz zyskiwać, a nie lubisz tracić – a przy tym prawie na pewno bardziej nie lubisz tracić, niż lubisz zyskiwać, [3] co już zresztą w 1953 roku wskazywał słynny matematyk, John von Neuman, kiedy to przedstawił swoją pierwszą teorię gier, sugerując, że ważniejszym celem od chęci zwycięstwa jest dążenie do nie poniesienia straty. [4] Po prostu reakcja na stratę okazuje się silniejsza od reakcji na zysk o takiej samej wartości. [5] Ale dosyć teorii i przejdźmy do zaprezentowanych przez głównych kandydatów programów.

Programy wyborców. Propozycje Dulkiewicz.
Zacznijmy od pytania:, co Gdańszczanom miała do zaproponowania p. Aleksandra Dulkiewicz? Otóż w swoim programie zapewniała, że pierwszym punktem do zrealizowania za jej kadencji będzie trosko oto, aby:
Sprawnie i bezpiecznie poruszam się po Gdańsku (nacisk na jeszcze lepszą organizację komunikacji publicznej); drugi punkt to Zdrowie i szczęście gdańskich rodzin (przede wszystkim o budowę nowych żłobków, przedszkoli i szkół).Po trzecie: Gdańsk – najlepsze miejsce do rozwoju przedsiębiorczości. - Chodzi m.in. o metropolitalny rynek pracy. /.../ Obecnie wyzwaniem są ręce do pracy. Chodzi o aktywizację zawodową seniorów, oczywiście w takim wymiarze godzin, jaki jest dla nich wygodny. Po czwarte i po piąte: Gdańsk – najlepsze miejsce do życia oraz Wspólnie decydujemy o naszych gdańskich sprawach. Chodzi o dalszą rozbudowę dróg do biegania i ścieżek rowerowych wokół zbiorników retencyjnych, ale także o realizację programów proekologicznych, mających na celu dbałość o środowisko naturalne. [6]

Program jej zapewne do najambitniejszych nie należał (aczkolwiek i nie pozbawiony mimowolnych akcentów humorystycznych, patrz punkt 3), niemniej był konkretny i wyrazisty. Dodajmy, że ogłoszony został po ok. 10 dniach po konferencji prasowej p. Brauna.

A co zaproponował wcześniej nasz kandydat?
Konferencja prasowa Grzegorza Brauna, która odbyła się 14.02 – jak przystało na monarchistę – przypominała nawet nie exposé, ale wspaniałą mowę tronową, którą pomazaniec wygłasza w dniu objęcia w posiadanie królestwa. Przyjrzyjmy się kilku motywom, które na niej się pojawiły a następnie przejawiły się z różnym natężeniem praktycznie przez cały okres kampanii:

Dobra zmiana, która może dokonać się w Gdańsku, może dokonać się w całej Polsce [7]
Nastroje sierpniowe odświeżyć na przednówku/.../
(ok. 17’05”) Trzeba mieć wizję, a nie utwierdzać rodaków, bliźnich, współobywateli w tym mylnym przekonaniu, że status quo jest wieczne i nieodwoływalne, że to, co jest, to jest jedyny możliwy wariant, że zmiany nie są możliwe i że w związku z tym najlepsze co możemy zrobić to jest kiwnąć głową i podżyrować kontynuację „układu gdańskiego”. To byłby wielki błąd. /.../
(ok. 18’45”) Wszystko jest możliwe; ważne jest tylko i aż wola polityczna. /.../ zapraszam państwa, żebyście skorzystali z okazji. /.../ do tej pory życie publiczne w Gdańsku było podporządkowane frazesowi (gender, łżebohaterowie) mafie, służby i loże kręcące lody.



(ok. 33’) Gdańsk nie jako cel, ale środek do celu, którym jest odzyskanie (wyrwanie z układu) Polski (Warszawę); wyjście z matriksa otwarcie oczu na rzeczywistość szerszą. [8]

Powyżej przytoczone kwestie nieodparcie kojarzą nam się z tytułem artykułu autorstwa pana Grzegorza (opublikowanego prawie dwa lata wcześniej) pt. Polityka pobożnych życzeń. [9] Jak powyżej zaznaczyliśmy, przy dokonaniu wyborów kluczowe znaczenie ma punkt odniesienia, czyli stan uprzedni, względem którego oceniamy zyski i straty. [10] Nie popadając w zbędną analizę, trzeba jednak zaznaczyć, że o ile w osiemdziesiątym roku degrengolada dotykała praktycznie każdego i zasadniczo zalewała wszelkie sfery życia społeczno-gospodarczego, to obecnie – czy to się komu podoba, czy nie – da się żyć. Przeciętny wyborca jakoś żyje, pracuje, wyjeżdża na wakacje nad ciepłe morze, robi zakupy i... spłaca kredyty. A że nie ma specjalnych złudzeń, co do wygrywania przetargów organizowanych przez samorząd? Przecież nie będzie się kopał z koniem. A że w przyszłości to się wszystko zawali na jego głowę, jak w Grecji lub w Brazylii? Eeee... a może nie. Po co się martwić na zapas? Wszak, jak Wiesz zauważył: Nasz naród scen okropnych, gwałtów nie lubi;- Śpiewać, na przykład, wiejskich chłopców zalecanki, /Trzody, cienie - Słowianie, my lubim sielanki [11]. Pan Grzegorz Braun nieustannie – w sposób niezwykle wyrazisty i obrazowy - kierował uwagę potencjalnych wyborców na negatywne aspekty rzeczywistości. Jaki może być tego efekt? Ano może być efekt sformułowania cechy, który polega na tym, że uwaga ludzi jest kierowana albo na pozytywną, albo na negatywną cechę ocenianego produktu. Zatem koncentrując swoją uwagę na pozytywności wybranej cechy, aktywują w pamięci pozytywne skojarzenia i w konsekwencji oceniają produkt jako lepszy, natomiast koncentrując swoją uwagę na negatywności wybranej cechy, aktywują negatywne skojarzenia i w konsekwencji oceniają jako gorszy [12], zadajmy pytanie: jakie skojarzenia były aktywowane u neutralnego (nie chodzi nam przecież o tych wyborców, którzy i tak by zagłosowali na jedną czy drugą kandydaturę) wyborcy? Jeżeli w sposób merkantylny potraktujemy wybory, to z jakimi emocjami zostanie skojarzony nasz kandydat? Z negatywnymi czy z pozytywnymi?

Tylko w tym kontekście przypomnijmy także fakt, że w trakcie (krótkiej) kampanii p. A. Dulkiewicz musiała (?) skorzystać z ochrony, ponieważ miała otrzymywać groźby pozbawienia życia.


W zabieganiu o głosy mało istotna jest racja. To są wybory! Więc czy się komuś podoba, czy też nie, głos przy urnie oddaje nie rozsądek, ale „heurystyka afektu”, której istota polega na tym, że ludzie pozwalają, aby o ich poglądach na rzeczywistość decydowały upodobania i niechęci. Twoje poglądy polityczne decydują o tym, jakie argumenty uznasz za przekonujące [13]. A przypomnijmy sobie p. Dulkiewicz wraz z jej programem i do jakich dochodzimy wniosków?

Tali Sharot, amerykańska profesor neuronauki poznawczej, w wydanej w 2017 roku książce The Influential Mind. What the Brain Reveals about our Power to Change Others dochodzi do wniosku, że fakty zazwyczaj mają znaczenie wtedy, gdy są zgodne z naszymi wcześniej mocno podzielanymi opiniami. Te fakty, które są z kolei niezgodne z naszymi poglądami, do których jesteśmy silnie przywiązani, są albo ignorowane albo podważane [14].
To przecież jest taka DEMOKRACJA, w której tzw. suweren nie ma pojęcia o tym czym jest retoryka i erystyka. Za czasów Protagorasa (Człowiek jest miarą wszechrzeczy) obywatel w Atenach musiał taka wiedzę posiadać albo wynajmował biegłego sofistę lub retora (bo inaczej mógł stracić majątek i głowę). Suweren może tego nie wiedzieć, ale kandydat MUSI !

No i zadajmy pytanie: czy ktoś, poza zaludniającymi najróżniejsze narodowe fundusze czegoś-tam i zasiadających w spółkach skarbu państwa, wierzy jeszcze w Dobrą Zmianę? Uprośćmy: w jakąkolwiek, nawet najmniejszą zmianę? Wierzą, ale w 500+ i w inne programy rozdawnicze, których sam Edward Gierek by się nie powstydził.

Jak napisał Kahneman „logiczna spójność ludzkich preferencji jest beznadziejnym złudzeniem”.[15]

Układ Gdański – Razem rozmontujemy układ gdański!
(ok. 20’) Zapraszam do korzystania z telefonu zaufania Układu Gdańskiego. Zapraszam do kontaktu wszystkich poszkodowanych i ewentualnie skruszonych przedstawicieli mafii, służb i lóż. Zadzwońcie do nas zanim przyjdziemy po was. Warto skorzystać. Przystąpić. /.../
(ok. 26’00) /.../ Niech się żaden uczciwy przedsiębiorca nie czuje zagrożony Kartel, monopolizacja życia gospodarczego. Lipsk, Smród wylanego szamba. Sędziowie.


Jeden z obserwatorów transmitowanego na YouTube konferencji prasowej (adikpl1) wyraził obawę czy: I Polsat News, i TVP3 Gdańsk, i tiefałen24 i Radio Gdańsk. Ciekawe czy te mikrofony są prawdziwe, czy to tylko atrapy żeby robić dobra minę do złej gry, bo i tak w telewizji tego nie pokażą? Na miejscu sił ancien regime należałoby tę konferencje nie dość, że puścić w paśmie najwyższej oglądalności, to jeszcze z własnych środków emisję poprzedzić szeroką reklamą.

Pan Grzegorz Braun jednocześnie zaatakował: urzędników, przedsiębiorców i zatrudnionych tam ludzi, sądy, dodatkowo pamiętając, że stałym elektoratem PO są nawet rezydenci więzień, i nawet małpy w ZOO mogą czuć się zagrożone swojej pozycji, z której czerpią ZYSKI.

Rozumiemy, bo kandydat na prezydenta nam tego nie powiedział, że „uczciwie” to znaczy wygrywając przetargi bez ich „ustawiania”. Jeżeli chodzi o zapewnienia bezpieczeństwo przedsiębiorcom, to żaden z nich, i to bez różnicy uczciwy czy nieuczciwy, zapewne nie zapomniał losów: Romana Kluski i założonej przez niego firmy Optmius, dramatu rodziny Olewników, samobójstwa Piotra Kopczyńskiego, upadku wrocławskiej firmy komputerowej JTT Computer czy nieustających perypetii Action itp., itd., etc. Przecież p. Grzegorz Braun jest wolnorynkowcem (i chwała mu za to!), ale czy nie zapomniał, co to znaczy prowadzić uczciwie interesy w Polsce? Zgodnie z przepisami? Tak sądząc po efektach kontroli przeprowadzanych przez Izby Skarbowe i inne agendy rządu, to jak się chce uderzyć psa, to zawsze jakiś paragraf się znajdzie. W naszej Ojczyźnie zdecydowanie lepiej czują się międzynarodowe korporacje niż rodzimi przedsiębiorcy.

Każdy żyjący w Polsce nie od wczoraj, zdaje sobie sprawę z prostego faktu, że jeżeli śp. Paweł Adamowicz już w 1990 roku uzyskał mandat radnego Gdańska, w latach 1994–1998 był przewodniczący Rady Miasta Gdańska. W latach 1998–2019 był nieprzerwanie prezydentem Gdańska16, to przez te wszystkie lata – choćby z racji przyzwyczajeń urzędników, a nie układów korupcyjnych, co zresztą wydaje się bardziej pewne niż amen w pacierzu – wokół urzędów, na które miał wpływ Adamowicz powstały całe piramidy układów i zależności, z których mniej lub bardziej uczciwi przedsiębiorcy i zwykli ludzie, jedni czerpali sute profity a inni po prostu żyli. Nie chcemy bynajmniej rozgrzeszać tych, którzy w zamian za „wygranie” przetargu wręczali łapówki, ale wskazać, że innego sposobu zapewne nie było i nawet, kiedy chętnie wypisaliby się z przestępczych praktyk, grozi im nie tylko śledztwo i wyrok, ale pozbawienia środków do życia. Zatem w wypadku zwycięstwa w wyborach pana Grzegorza mogą się spodziewać sporych kłopotów i turbulencji, czyli pewnej straty.


Wielokrotnie eksponowanym i powtarzanym hasłem kampanii p. Grzegorza Brauna było „Rozmontujemy układ gdański” szkoda tylko, że zabrakło wyrazistych i konkretnych przykładów działania tego układu a przecież jest w czym wybierać, co wykazali dziennikarze Marek Pyza i Marcin Wikło, podając w tygodniku „Sieci” szereg co najmniej wątpliwych przedsięwzięć:

"Budowy w strefie ochronnej ujęć wody, likwidacja ogródków działkowych, by teren przeznaczyć pod osiedle, próba zmiany zagospodarowania przestrzennego tak, by deweloper mógł zbudować bloki na dawnym boisku klubu Gedania, absurdalna zabudowa dzielnicy Morena wysokimi budynkami (choć chwilę wcześniej miasto nie godziło się na dużo niższą zabudowę) czy budowa centrum handlowego Metropolia na zbiorniku retencyjnym – to tylko niektóre przykłady kierunku, w jakim zmierza polityka rozwoju miasta." [17]

Podobnie i pytania, które już po ogłoszeniu wyników wyborów, postawił Dulkiewicz Płażyński, pytania nie były dla sztabowców p. Brauna niczym szczególnie odkrywczym.:

1. Czy nowe władze Gdańska zerwą z patologią polegającą na tym, że członkowie rodzin wysoko postawionych urzędników czerpią korzyści z piastowania stanowisk w przedsiębiorstwach podległych Miastu Gdańsk, bądź z prowadzenia interesów
z miastem i zależnymi od niego spółkami?
2. Czy nowe władze Gdańska zerwą z zasadą pozwalającą na to, by we władzach spółek z dominującym udziałem miasta Gdańska zasiadały osoby, na których ciążą zarzuty karne popełnienia poważnych przestępstw?

3.Czy prezydent Gdańska zrezygnuje z zasiadania w radach nadzorczych podległych miastu? Czy zabroni Pani urzędnikom w randze zastępcy prezydenta zasiadania
w tych radach?

4. Czy Gdańsk zerwie wreszcie z nietransparentnym, całkowicie przestarzałym sposobem prowadzenia relacji z biznesem, szczególnie zaś z deweloperami? Czy mieszkańcy będą mogli wreszcie mieć dostęp do wszystkich informacji dotyczących tych interesów?

5. Czy zatrzymany zostanie proces upolityczniania gdańskiego samorządu, objawiający się m.in. finansowaniem ze środków publicznych przedsięwzięć
o wyraźnie politycznym, dzielącym społeczeństwo charakterze? [18]

Jeżeli celem kampanii wyborczej miało być uświadomienie skali patologii, jaka ma miejsce w Gdańsku, to ta szansa nie została wykorzystana, bo o ile dla mieszkańców trójmiasta może są to sprawy oczywiste, to już dla całej reszty Polski są to w zdecydowanej większości rzeczy nieznane. I znowu czym innym jest dla wyborców rozmontowywanie abstrakcyjnego „układu” a czym innym zwalczanie konkretnej, wydobywanej na światło dzienne patologii. Gdyby nie zapytanie dziennikarki (24’10), być może w ogóle nie mielibyśmy okazji dowiedzieć się, jakie jest hasło wyborcze kandydata na prezydenta. Z drugiej strony może by to było i lepiej? Hasło Gdańsk dla Gdańszczan i dla Rzeczypospolitej Polskiej nie jest specjalnie porywające dla grodu Neptuna. Dziennikarka zadając pytanie nawet podpowiedziała istotne dla mieszkańców tematy (transport, zdrowie, szkolnictwo), niemniej p. Grzegorz udzielając odpowiedzi wszedł na abstrakcyjny – i to nie tylko dla Gdańszczan – poziom, podkreślając w pierwszym rządzie wagę suwerenności, tożsamości. Czy zagadnienie suwerenności jest nieistotne? Patrząc w skali państwa – temat niezmiernie ważny, ale z perspektywy mieszkańca-wyborcy? No już niespecjalnie...Wszak to nie był plebiscyt!

A co z małpami? Może chociaż one zaryzykują...

Za pieniądze wydane, przepuszczone przez małpiarnię w gdańskim zoo można było każdej rezydującej tam małpie kupić mieszkanie w dobrym punkcie. Mieszkanie własnościowe! [19]

Nie, nawet małpy nie mają interesu, żeby głosować na pana Brauna:
Małpy kapucynki po stosownym treningu nauczyły się dokonywać wyboru pomiędzy dwiema opcjami: pewną i niepewną. Wypłatę stanowiły kawałki jabłka. /.../ W części typu zysk /.../ małpy zdecydowanie /.../ wykazywały awersję do ryzyka. W obu częściach eksperymentu [inna część dot. straty] małpy stykały się z identycznymi wyborami w sensie ekonomicznym. Różnica polegała jedynie na sposobie sformułowania problemu. [20]

Podczas wielu eksperymentów wykazano, że sposób sformułowania problemu może powodować u odbiorcy przesunięcie punktu odniesienia pomiędzy zyskiem a stratą. Powtórzmy: Różnica polegała jedynie na sposobie sformułowania problemu i być może ta myśl, jest jednym z kluczy do zrozumienia, dlaczego we (w miarę) konserwatywnym społeczeństwie po praktycznie każdych wyborach prawica znajduje się tam, gdzie się znajduje...

Nie ma co dziwić, że po ogłoszenie oficjalnych wyników urzędnicy gdańskiego Ratusza przywitali Aleksandrę Dulkiewicz śpiewem i brawami, odśpiewaniem „Sto lat” i brawami21. Jedno, co się na pewno udało to, jak zauważył na Twitterze Tomasz @de_Talleyrand_: Prawie 50% frekwencja Gdańsku oznacza totalną mobilizację lemingów. Dulkiewicz dostała przeszło 10 tys. głosów więcej niż Adamowicz (mimo jednak niższej frekwencji). [22]

Cóż, a miało być NEC TEMERE, NEC TIMIDE - „rozważnie, ale i odważnie”
To zadajmy sobie pytanie: kto i po co miał właściwie głosować na GB?

Uczciwi patrioci! Zgoda! Jeśli, co daj Panie Boże, tych uczciwych w Gdańsku jest 90 procent, to po pierwsze – jak Władysław Reymont napisał w Ziemi obiecanej:

- Dla mądrych jest zawsze dobry czas.

- A kiedyż będzie dla uczciwych?
- Sza, panie Trawiński, oni mają niebo, po co im dobre czasy!


A może to raczej – sądząc po wynikach poprzednich wyborów w Gdańsku i okolicach – niezbyt liczna grupa wyborców? Aby na pewno? Sądzimy, że może tam być ich całkiem pokaźna liczba, ale nie dostali szansy, aby oddać swój głos na kandydata prawicy. A po drugie: jaki zysk będą mieli z głosowania na pana Grzegorza? Narażają się na podjęcie decyzji, że „zmarnują” głos (STRATA) i doznają PORAŻKI a porażki nikt – no może oprócz poetów – nie lubi. Po co głosować na Brauna w wyborach PE/Sejm, skoro znowu przegra? Przecież to strata (mitycznego) głosu!

Ale jak ocenić te wybory?
Jeszcze przed ogłoszeniem oficjalnych wyników np., na Twitterze można było spotkać różnorodne spory o to, jak je ocenić;

@JacekWilkPL

Wg wstępnych wyników sondażowych, w wyborach uzupełniających na prezydenta miasta Gdańsk, kandydat naszej Konfederacji - Grzegorz Braun - uzyskał (mimo bardzo krótkiej kampanii i wrogości większości mediów) w bardzo trudnym dla siebie terenie i odwiecznym bastionie POPiSu aż 12%!

Jacek Wilk @JacekWilkPL

To pierwsza realna, wyborcza weryfikacja możliwości Konfederacji KORWiN Braun Liroy Narodowcy i jako taka pokazuje nasz faktyczny potencjał. Jak widać dwucyfrowym wynik dla nas w wyborach do PE jest jak najbardziej możliwy i tym silniej mobilizuje nas do walki!

Filip Sobański

W odpowiedzi do @JacekWilkPL
W porównaniu z wyborami prezydenckimi 2015r. progres o 12-sto krotność punktów procentowych!

Jessup@JESSUP01

W odpowiedzi do @JacekWilkPL
Nie wiem czy to sukces. Pisolubni głosowali przeciw Dulkiewicz wiec w konsekwencji 12% to „szału ni ma”.

Kapibara@Hydrochoreus

W odpowiedzi do @JacekWilkPL
powiem więcej, jeśli weźmiecie udział w jakiś wyborach, gdzie nie będzie ani jednego kandydata poza waszymi, to możecie nawet spokojnie poprawić te 12%
g1nko@g1nk_O Nie szalejmy.1


Podobnie i w tym wątku:
Krzysztof Bosak
@krzysztofbosak

Przepływ znacznego odsetka wyborców centrowego kandydata PiS @KacperPlazynski do tradycjonalistycznego kandydata @grzegorz_braun pokazuje, że prawicowi wyborcy są otwarci na jednoznaczny język i śmiałe postulaty. Nie jesteśmy skazani na defensywność PiSu ani na dryf w lewo.
10:17 PM · 3 mar 2019 · Twitter for iPhone

Kot_Prezesa_ @Kot_Prezesa_

W odpowiedzi do @krzysztofbosak @KacperPlazynski i@grzegorz_braun Przegrał. Ten komentarz jest nieuzasadniony2

Sam kandydat tak się wypowiadał

1 https://twitter.com/JacekWilkPL/status/1102316507990765570

2 https://twitter.com/krzysztofbosak/status/1102317199593820160

„Jeśli istotnie tutejsza komisja wyborcza nie będzie miała innego wyjścia i wyceni mnie na wynik aż dwucyfrowy, to Komitet Wyborczy Grzegorza Brauna odniósł sukces bezprecedensowy” [23], „fenomenalny wynik” [24]



Udała nam się ta kampania. Cel numer 1 zrealizowany: daliśmy gdańszczanom wybór. Z tego co miało być fikcją, feudalnym dziedziczeniem władzy z podawaniem jej nad głowami gdańszczan z ręki do ręki, w ramach układu monopolistów partyjnych, z tego udało nam się zrobić prawdziwą kampanię wyborczą. I nie chwaląc się, to nasze wejście do akcji odczarowało rzeczywistość w gdańsku. Druga dobra wiadomość, że gdańszczanie mogli dzięki tej kampanii usłyszeć co najmniej kilka zdań niesłyszanych w tutejszym świecie. Mówiliśmy o sprawach, o których nie tylko mowy nie ma, ale niektórzy nawet boją się pomyśleć – po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów na urząd prezydenta Gdańska mówił Grzegorz Braun. Nie mieliśmy miesięcy, aby przygotować mocne wejście w tej kampanii. [25]

Przed jakim wyborem właściwie stanęli Gdańszczanie i czy... rzeczywiście mieli wybór? Jak dla nich wypadł bilans zysków i strat, to pokazał ogłoszony wynik, a nie zadowolony z siebie pokonany kandydat.
Dlaczego PiS nie wystawił kandydata w wyborach w Gdańsku? Bo nie chce się podpisywać przed wyborami do europarlamentu do PORAŻKI (a że zapewne nie miał nic do zaoferowania. PiS nie tyle zwalcza układy, co jest wchłania i je absorbuje. Decydenci z Nowogrodzkiej spojrzeli na wybory w Gdańsku w dalszej perspektywie (muszą zachowywać się sprawnie w sensie sterowania społeczeństwem, bo w przeciwnym razie zostaną utylizowani i odstawieni od stołków). Oczywiście wiemy, że: Pis i Po to jedno zło, ale zawsze w oligarchiach toczą się walki frakcyjne i sprawniejsza ekipa zostaje u steru.

Zaczęliśmy od porównania konferencji prasowej Grzegorza Brauna do mowy tronowej. Nasze ponure rozważania podsumujmy cytatem najbardziej popularnego „króla” w Polsce, króla Juliana [26], które można, niestety, w całości odnieść do polskiej prawicy: „Oni porażkę mają we krwi”.

Przytoczmy za Wikipedią wyniki p. Grzegorza Brauna w różnych wyborach:

W wyborach parlamentarnych w 2007 został ogłoszony jako kandydat Unii Polityki Realnej do Senatu z ramienia komitetu Ligi Prawicy Rzeczypospolitej[4], jednak nie zebrał wymaganej do startu liczby podpisów. W wyborach samorządowych w tym samym roku [2010] bez powodzenia kandydował do rady miasta Wrocławia z listy komitetu Polski Wrocław. 24 stycznia 2015 ogłosił decyzję o kandydowaniu na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w wyborach w 2015[7]. W przeprowadzonych 10 maja wyborach zajął 8. miejsce spośród 11 kandydatów, zdobywając 124 132 głosy, 0,83% głosów ważnych [27].

Niby „sukces polega na przechodzeniu od klęski do klęski bez tracenia entuzjazmu” , niemiej jak na blisko czterdziestomilionowy naród, w którym – póki co – bez większych przeszkód można się przyznawać do konserwatywnych i tradycyjnych przekonań, i nawet ludzie chodzą do kościoła (przynajmniej jajka poświęcić), to efektywność reprezentacji na scenie politycznej tej siły jest zdumiewająco mała. Góra urodziła mysz.

Przyszłość.
Komentatorzy prawej strony ekscytują się i tak np. Robert Winnicki „entuzjastycznie odniósł się do wyniku Grzegorza Brauna” – To bardzo dobrze rokuje na przyszłość. Tym bardziej, że dochodziło do różnych nieprawidłowości [28]. Daj Panie Boże, ale pamiętajmy o tym, że wady zmian mają o wiele większe znaczenie niż korzyści, przez co tendencyjnie sprzyjamy zachowaniu status quo [29], więc...

A czy naszym zdaniem p. Grzegorz Braun, nawet unikając w prowadzaniu kampanii powyżej opisanych błędów, miałby szansę wygrać wybory w Gdańsku?
Nie. Mowy nie ma. W żadnym razie.


Dodajmy dla jasności: i to wcale nie ze względu na pomijanie go w mainstreamowych mediach (a czego innego po nich można było się spodziewać?) lub machlojki przy liczeniu głosów. Stosując non stop te same metody, nie da się odwrócić niekorzystnego dominującego trendu. Jakim prawem nieustannie robiąc w kółko to samo, oczekujmy odmiennych efektów? Przecież my wszyscy, którzy na poważnie traktujemy wartości chrześcijańskie, łączące się z wolnorynkową gospodarką, możemy popaść w prostrację duchową! Jeżeli nic się nie zmieni, to „nasza strona” 26 maja w nadchodzących wyborach posłów do Parlamentu Europejskiego dostanie srogi łomot. Rozpaczać nie będziemy z tego powodu tylko dlatego, że w głównej mierze poza sutymi apanażami, poczuciem prestiżu Parlament Europejski przypomina bardziej specyficzną grupę terapeutyczną, w której każdy może powiedzieć, co mu się podoba. Ale już za pasem wybory do polskiego parlamentu, gdzie szereg kluczowych spraw może ważyć się od każdego głosu.

Czy można inaczej?

W filmie Toby’ego Haynes’a „Brexit: The Uncivil War”, zrealizowanym w 2019 roku przedstawione jest zgoła inne podejście.


To zdumiewające, że zaledwie 90 minutowy film poruszył wszystkie przyczyny decyzji o wyjściu Brytyjczyków z UE. Jedną z nich było zapomnienie liberalnych elit o zepchniętej na margines dużej części społeczeństwa. W jednej scenie twórcy odmalowują całą frustrację pomijanych Brytyjczyków, którzy mają dosyć wmawiania im, że są rasistami, tylko dlatego, że mają wątpliwości czy integracja multikulti dobrze działa. Pokazują rozpacz tych, którzy nie mogą znaleźć pracy przez najazd imigrantów ( również z Europy Wschodniej) i złość, że ich głos jest uważany przez elity za „oszołomski”. „W końcu mam głos i go wykorzystam”- krzyczy w jednej ze scen wściekła Brytyjka. Czyż nie to samo krzyczeli wyborcy Trumpa? Czy takiej samej frustracji nie czuły „moherowe berety” i „gorzej wykształceni z mniejszych ośrodków”? Czy Włosi również nie zbuntowali się przeciwko arogancji i bucie samozwańczej liberalnej artystokracji? [30]

Metoda firmy Cambridge Analytica to mikrotargetowanie, czyli tworzenie profili konkretnych odbiorców i dostosowanie do nich komunikatów perswazyjnych. Dane konieczne do powstania profili są często zdobywane podstępem. Za pomocą aplikacji telefonicznych lub są zbierane przez portale społecznościowe.

Być może polityczny renesans PiS (przed kilkoma laty) ma też swoje źródła w tej metodzie wykonywanej przez zagranicznych specjalistów.


Cambridge Analytica a sprawa polska
Dla kogo pracowała firma CA? Ponoć miała klientów na całym świecie, na przykład w Brazylii czy Meksyku. Niewykluczone, że pracowała też przy Brexicie. A polscy klienci? Brytyjski dziennik „The Guardian” sugerował, że klientem brytyjskiej firmy mógł być sam Andrzej Duda, polski prezydent stwierdził, że takie informacje to „fake newsy”.

Jeden z szefów CA w nagranej z ukrycia rozmowie, wyemitowanej w Channel 4 chwalił się, że przeprowadził niedawno „bardzo udaną kampanię w jednym ze środkowoeuropejskich krajów”. – Wyprodukowaliśmy materiał i po prostu zniknęliśmy. Nikt nie wiedział, że to byliśmy my – chwalił się wysoko postawiony pracownik Cambridge Analytica. Czy mogło chodzić o aferę z nagraniami u Sowy? Kto wie...

Jedna rzecz mnie jeszcze zastanowiła. Chris Wylie, udzielając szeregu wywiadów dla zagranicznych mediów, miał na sobie pomarańczową koszulkę z napisem „Warszawa”. Czy chciał nam coś tym sposobem przekazać? [31]

Polski naukowiec dr Michał Kosiński jest jednym z twórców algorytmu, za pomocą którego CA „czesała” 90 milionów klientów portali społecznościowych oczywiście bez ich zgody.32 Aż się prosi o ponure domysły, że być może ktoś za pomocą wyrafinowanych operacji marketingowych wprowadził p. Andrzeja Dudę do Pałacu Prezydenckiego a chwilę potem wygrał wybory dla PiS. No tak, ale dlaczego? To czysta teoria spiskowa naturalnie. I niczym nieuzasadniona. Może dlatego żeby PiS robił to, co robi w takich sprawach, jak Ustawa 447, Ukraina, gender, szczepionki etc.?


W polskich realiach – oczywiście na dużo mniejszą skalę – póki co, można robić to tak:

Demaskator@DemaskatorProp
.
@Jan_Kunert pisze, że "Apostołowie Opinii" dostali od PO w ub.r. 730 tys. zł za "promowanie Rafała Trzaskowskiego w sieci". Nie wspomina, że ta firma to... @Polityka_wSieci , ktora w "analizach" wychwalala kampanie, ktora sama robila. A na ich opinie powoluja sie media... Masakra33

Demaskator@DemaskatorProp

W skrocie, ludzie @Polityka_wSieci robią Trzaskowskiemu kampanię w internecie, obsługują PO w social media, cała firma kosi za to kilkaset tysięcy, a potem w swoich analizach wychwalają... swoje wlasne dzialania. A nastepnie media to cytuja jako eksperckiego bloga! Ale smrod34

Zostawmy na boku ponurą i nieogarnioną żadnym rozumem rzeczywistość spisków. Przy okazji analizy filmu Brexit zwrócimy uwagę na kilka elementów dotyczących pracy pokazanych tam specjalistów:

Szerokie czerpanie z umiejętności i potencjału ekspertów wielu dziedzin; 

Prace zespołową; 

Działanie projektowe; 

Kreatywne podejście do rozwiązywania problemów i kreślenia wizji; 



No i nastawienie na skuteczność. Niby proste. 
W naszej polskiej rzeczywistości w przeprowadzanych kampaniach prawicowych kandydatów, najczęściej chodzi o przekonywanie przekonywanych. Przypomina to formę autoterapii, podnoszącej poziom emocji polityków. Może, dlatego tak często „Oni porażkę mają we krwi”.
Jeśli chcemy wygrywać wybory, musimy wiedzieć jak rozmawiać z (wymieniamy tylko przykładowo):

Pracownikami korporacji; 

Urzędnikami; 

Nastolatkami tkwiącymi bez reszty w swoich telefonach; 

Ludźmi zajmującymi się wyłącznie sportem i chodzącymi na fitness i siłownię; 


Rozmaitymi wykluczonymi- cyfrowo, finansowo (w filmie Brexit jest sekwencja, w 
której przedstawiciel CA szefowi kampanii „przyprowadza” target 3 milionów wykluczonych klientów, dotąd nie uczestniczących w wyborach, którzy w efekcie są pozyskiwani dal celów kampanii. 


Thomas Merton i skuteczność. Zakończenie polityczno prakseologiczne 
Kiedy amerykański trapista Thomas Merton został zapytany przez dziennikarza, co uważa za główną chorobę obecnej epoki, nie wymienił żadnej rzeczy, której można by się było spodziewać po katolickim mnichu (braku modlitwy, braku wspólnoty, niskiego poziomu moralnego, braku troski o sprawiedliwość i biednych), ale odpowiedział jednym słowem: „skuteczność”.


Albo zaczniemy się uczyć, by być skutecznym, albo po kres czasów będziemy się cieszyć, z dwucyfrowego wyniku i wykrzykiwać, że podczas następnych wyborów, to dopiero damy tym wszystkich czerwonym, różowym czy tęczowym łupnia! Jak zwykle zresztą.

Może należałoby za patrona nadchodzących wyborów obrać postać o nieprawdopodobnie wręcz – nawet jak dla stałych czytelników „Nie”, „Krytyki Politycznej” i innych różowych gazetek - pokręconym życiorysie (nadającym się na film w kategorii 18+), Sługi Bożego Bogdana Jańskiego, przez którego założone szkoły przejęły za dewizę: Prawda, Dobro, Skuteczność a na którego grobie wyryto słowa Hic resurrecturus quiescit, czyli Tu spoczywa mający zmartwychwstać? 


Musimy zaznaczyć, że tekst ten pisaliśmy z prawdziwą przykrością i nie po to, aby pognębić p. Grzegorza, ale dlatego, że chcemy przekonać go, że od myśli Cycerona Wrogowie często mówią prawdę, przyjaciele nigdy zdarzają się i wyjątki.
Pozostaje nam albo – jak przekonywać Emil Cioran – „nauczyć się bycia przegranym”, albo czeka nas mnóstwo pracy, jeżeli rzeczywiście chcemy rozmontować nie tylko układ gdański, ale przede wszystkim – Układ Polski. 





1 https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-wybory-w-gdansku-to-oficjalne-aleksandra-dulkiewicz-nowa- pre,nId,2866314 [dostęp 2019-03-06]

2 Daniel Kahneman, Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym, Wydawnictwo Media Rodzina, 2012, str.
3 Daniel Kahneman, Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym, Wydawnictwo Media Rodzina, 2012, str.
4 Ryszard Makarowski, Granice Ryzyka. Paradygmat psychologiczny, Oficyna Wydawnicza Impuls, Kraków, 2008
5 Daniel Kahneman, Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym, Wydawnictwo Media Rodzina, 2012, str.
6 źródło: Ewa Andruszkiewicz, Aleksandra Dulkiewicz przedstawiła pięć głównych punktów swojego programu wyborczego, Dziennikbaltycki.pl, 24 lutego 2019 Aktualizacja: 28 lutego 2019 13:02 https://dziennikbaltycki.pl/aleksandra-dulkiewicz-przedstawila-piec-glownych-punktow-swojego-programu- wyborczego/ar/13913789
7 Konferencja Grzegorza Brauna, 12 lut 2019, YouTube, https://www.youtube.com/watch?v=O10Nq6pevM8 [dostęp 2019-02-13]

8 Konferencja Grzegorza Brauna, 12 lut 2019, YouTube, https://www.youtube.com/watch?v=O10Nq6pevM8 [dostęp 2019-02-13]
9 Grzegorz Braun, Polityka pobożnych życzeń, Polska Niepodległa, https://polskaniepodlegla.pl/opinie/item/10652-tylko-u-nas-grzegorz-braun-polityka-poboznych-zyczen, poniedziałek 27 luty 2017 20:28 [dostęp 2019-03-06]

10 Daniel Kahneman, Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym, Wydawnictwo Media Rodzina, 2012, str.
11 Scena VII - Salon warszawski, Mickiewicz w III części "Dziadów" dał obraz społeczeństwa polskiego, https://literat.ug.edu.pl/dziadypo/0008.htm

12 Piotr Zielonka, Framing, czyli efekt sformułowania, Decyzje, 0(27), 41-68. doi:http://dx.doi.org/10.7206/DEC.1733-0092.85

13 Daniel Kahneman, Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym, Wydawnictwo Media Rodzina, 2012, str.
14 Radosław Zyzik, Narzędzia szybkiego myślenia, Granice nauki pl., https://www.granicenauki.pl/narzedzia- szybkiego-myslenia-151729, 30.12.201 [dostęp 2019-03-06]

15 Daniel Kahneman, Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym, Wydawnictwo Media Rodzina, 2012, str.
16 Paweł Adamowicz – Wikipedia, wolna encyklopedia, https://pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_Adamowicz [dostęp 2019-02-19]

17 Marek Pyza i Marcin Wikło, Testament gdański, Tygodnik Sieci, https://www.wsieciprawdy.pl/sieci- testament-gdanski-pnews-3940.html; opublikowano: 4 marca 2019 [dostęp 2019-03-06]

18 ba, Pięć pytań do Dulkiewicz. Chodzi m.in. o nepotyzm i związki z biznesem, Do Rzeczy, 04.03.2019, https://dorzeczy.pl/kraj/95617/Plazynski-stawia-piec-pytan-Dulkiewicz-Chodzi-min-o-nepotyzm-i-zwiazki-z- biznesem.html [dostęp 2019-03-06]

19 Konferencja Grzegorza Brauna, 12 lut 2019, YouTube, https://www.youtube.com/watch?v=O10Nq6pevM8 [dostęp 2019-02-13]

20 Piotr Zielonka, Framing, czyli efekt sformułowania, Decyzje, 0(27), 41-68. doi:http://dx.doi.org/10.7206/DEC.1733-0092.85

21 Aleksandra Dulkiewicz przywitana w Ratuszu śpiewem i brawami, RMF, 4 marca (08:21),Aktualizacja: 4 marca (11:20), https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-wybory-w-gdansku-aleksandra-dulkiewicz-przywitana- w-ratuszu-,nId,2866239

22 poniedziałek, 4 marca 2019, https://twitter.com/de_Talleyrand_/status/1102478260892520449

23 Grzegorz Braun komentuje swój wynik wyborczy w Gdańsku 'To oszałamiający sukces', Tysol.pl, https://www.tysol.pl/a29927-Grzegorz-Braun-komentuje-swoj-wynik-wyborczy-w-Gdansku-To-oszalamiajacy- sukces-, Opublikowano dnia 04.03.2019 08:53[dostęp 2019-03-06]

24 Grzegorz Braun w: W punkt (R. Gromadzki) - Grzegorz Braun - Nie róbcie ze mnie ruskiego agenta! - YouTube, Telewizja Republika, Opublikowany 4 mar 2019, https://www.youtube.com/watch?v=Nbkkj4U3Bt8
25 „Udała nam się ta kampania. Moją tajną bronią była prawda!” Braun komentuje wyniki wyborów [WIDEO], wPrawo.pl, https://wprawo.pl/2019/03/04/udala-nam-sie-ta-kampania-moja-tajna-bronia-byla-prawda-braun- komentuje-wyniki-wyborow-wideo/ [dostęp 2019-03-06]

26 Postać ze znanego filmu i serialu animowanego pt. „Pingwiny z Madagaskaru”

27 https://pl.wikipedia.org/wiki/Grzegorz_Braun

28 Winnicki o wyniku w Gdańsku, To bardzo dobrze rokuje na przyszłość, Media Narodowe, https://medianarodowe.com/winnicki-o-wyniku-w-gdansku-to-bardzo-dobrze-rokuje-na-przyszlosc/ [dostęp 2019-03-06]

29 Daniel Kahneman, Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym, Wydawnictwo Media Rodzina, 2012, str. 30 https://wpolityce.pl/kultura/428803-brexit-i-dyktatura-algorytmow-przyszlosc-jest-przerazajaca

31 https://bezprawnik.pl/cambridge-analytica/

32 https://www.money.pl/impact18/odkrycie-polskiego-naukowca-stworzyl,58,0,2403386.html

33 Demaskator @DemaskatorProp, Twitter, 2019-04-12, https://twitter.com/DemaskatorProp/status/1116698313951260677
34 Demaskator @DemaskatorProp, Twitter, 2019-04-12, https://twitter.com/DemaskatorProp/status/1116698313951260677


Miękkie oddziaływanie. Jak to działa?  |  Przejęcie kraju. Jak to działa?   |  Propaganda. Jak to działa?  |  Kontrola umysłu. Jak to działa?   |  Program komputerowy używa Twittera by śledzić nastrój populacji.   |  Odbierający otaczający świat zmysłami, system globalnych gier wojennych.   |  Facebook śledzi każdy twój ruch, nawet po wylogowaniu.   |  Film: Szok i trwoga. Masowe procesy manipulacji.  |  Umysł nie posiada zapory. Wstęp do wojny technotronicznej.  |  Sądy moralne mogą być zmieniane za pomocą pola magnetycznego.  |  Cyfrowa demencja.   |  Pod wpływem brutalnych gier wideo zmieniają się obszary funkcji kognitywnych mózgu.   |  Naukowcy stworzyli system odczytywania obrazów ruchomych bezpośrednio z mózgu.   |  Broń technotroniczna.  |  Era technotroniczna.  |  Aldous Huxley: Ostateczna rewolucja.   |


Więcej na ten temat

 Komentarze

Musisz być zalogowany, aby móć komentować. Jeżeli nie posiadasz konta zarejestruj się.
 
Nazwa użytkownika
Hasło
 

Więcej
Kultura

Przemysłowy neo-kanibalizm. FBI odkryło makabryczną fabrykę organów.

Przemysłowy neo-kanibalizm. FBI odkryło makabryczną fabrykę organów.

Firma zajmująca się handlem narządami w Phoenix w Arizonie ma wytoczone 33 procesy cywilne ze strony zszokowanych członków rodzin,...

Psychiatria czy szarlataneria?

Motto "Quot servi, tot hostes. co się tłumaczy: Ilu niewolników, tylu wrogów.”„Ustawy w medycynie potrzebne są tylko banksterom...

„Mowa nienawiści”: Facebook usuwa posty cytujące katolickiego teologa.

Zaszczep się wiedzą, ale od lekarzy, a nie Robotów Biologicznych. Kłamać, Kłamać Kłamać, coś tam w społeczeństwie zostanie!

Chrześcijański lekarz został zwolniony z pracy po tym, jak odmówił odniesienia się do brodatego mężczyzny jako „Madam”.

Więcej
Ekonomia

Peter Schiff: Gdybyś zrozumiał co to wszystko oznacza kupowałbyś złoto tak szybko jak tylko potrafisz.”

Peter Schiff: "Gdybyś zrozumiał co to wszystko oznacza kupowałbyś złoto tak szybko jak tylko potrafisz.”

Złoto wzrosło w ostatnich tygodniach do najwyższych poziomów od sześciu lat, ponieważ Rezerwa Federalna powróciła do polityki...

Wzrastające ceny złota napędzają sprzedaż luksusowej biżuterii i Rolexów.

Niedawny skok cen złota nie tylko opłaca się inwestorom, ale także tworzy falę dla kupujących złoto. Według Bloomberga...

Mastercard i inne instytucje finansowe śledzą swoich klientów odmawiając dostarczania usług dysydentom.

Efekt cenzury na Youtube: Alphabet stracił ponad 70 miliardów dolarów.

Włochy chcą przejąć złoto z banku centralnego.

kontakt e-mailowy:
© 2010 PRISON PLANET.PL  |  Wszelkie prawa zastrzeżone