Czas zacząć dodruk złotówek.
Trader21, independenttrader.pl
Polska
2014-06-26
Ekonomia
W ciągu ostatnich dni głośno dyskutuje się odnośnie zmian w ustawodawstwie  pozwalających na bezpośredni skup obligacji przez NBP. Rozumiemy przez to zwiększenie podaży polskiej waluty aby w ten sposób pokryć wydatki, na które nie starczyło środków zebranych w postaci podatków.



Narodowy Bank Polski jest instytucją odpowiedzialną za emisję pieniądza. Od roku 1997, kiedy to zmieniano Konstytucję kreacją pieniądza zajęły się banki komercyjne. NBP udzielał pożyczek bankom, które następnie skupowały obligacje emitowane przez rząd. Konstytucja wprost zabraniała finansowania deficytu długiem zaciągniętym w NBP. Poza bankami komercyjnymi rząd mógł zadłużać się także w międzynarodowych instytucjach finansowych i co istotne także w walutach obcych.

Mieliśmy zatem sytuację w której rząd nie mógł zadłużać się w banku narodowym lecz wyłącznie w sektorze bankowym (polskim i zagranicznym). Miało to dobre i złe strony.

Z jednej strony, uniemożliwiało to finansowanie deficytów czystym dodrukiem pieniądza przez NBP co hamowało przyrost pieniądza w obiegu a tym samym inflacji. Aby bowiem pozyskać środki, rząd mógł emitować obligacje w ilości, która nie podważała zaufania inwestorów do Polski. Gdyby nagle rząd zdecydował się drastycznie zwiększyć zadłużenia wzbudziłoby to niepokój w sektorze bankowym co przełożyłoby się na brak chętnych na papiery rządowe. Mniejsza ilość kupców z kolei oznacza wzrost rentowność obligacji. Wzrost kosztów obsługi długu był swoistym hamulcem bezpieczeństwa chroniącym nas przed nieobliczalnymi politykami.



Z drugiej strony brak możliwości zadłużania się we własnym banku centralnym którego zyski przekazywane są do budżetu oznaczało, że wszystkie zyski z odsetek od obligacji trafiały do prywatnego sektora bankowego. Dodatkowo w sytuacji nagłego odpływu kapitału z Polski (ataku finansowego) kraj był narażony na skokowy wzrost kosztów obsługi długu i zdany na łaskę czy niełaskę międzynarodowych instytucji finansowych tzw. pożyczkodawców ostatniej szansy (MFW na Ukrainie).

Biorąc pod uwagę skłonność polityków do kupowania głosów kosztem zwiększenia zadłużenia system taki miał sens. Nie zmienia to faktu, że ani NBP nie wywiązywał się z zadań jak chociażby utrzymanie inflacji na poziomie 2,5% ani rząd który nie powinien zwiększać zadłużenia kraju.

Poniżej macie przykładowy koszyk produktów oraz ich cen w roku 2003 i 2013.

Obrazują one zmianę cen na przestrzeni 10 lat. Jak widać większość cen uległa podwojeniu. Realna inflacja wyniosła zatem po uśrednieniu 7% rocznie, a nie jak wskazują oficjalne dane 3%.

Jeżeli realnie polska waluta traciła na sile nabywczej ok 7% rocznie to jak kształtowała się rentowność obligacji rządu?


Jest to piekielnie ważny wykres pokazujący w jakim tempie okrada nas państwo ukrytą inflacją. Na powyższym wykresie widzimy 3 rzeczy:
a)    czarnym kolorem obrazuje ile odsetek generowały nam 10 letnie obligacje rządowe na przestrzeni ostatniej dekady

b)    linia niebieska przedstawia uśrednioną wysokość odsetek w ciągu 10 lat

c)    linia czerwona natomiast przedstawia realną inflację
Widzimy zatem, że realna inflacja była wyższa niż odsetki od długu rządowego. W takiej sytuacji zazwyczaj dług publiczny w relacji do PKB spada. Niestety w polskich realiach stało się odwrotnie w efekcie zbyt szybkiego przyrostu długu.


Mimo, iż rząd mógł zapożyczać się po koszcie mniejszym niż realna inflacja, ogromnych dochodach z prywatyzacji oraz 150 mld zagarniętych z OFE dług w relacji do PKB wzrósł prawie o 1/3 na przestrzeni 10 lat.

Powyższe dane pozwalają zrozumieć że, realny wzrost gospodarczy oscyluje w okolicy zera. Oczywiście możemy trzymać się oficjalnych statystyk wg. których mamy 2-3 % wzrost co roku. Jak jednak wyjaśnić fakt, że w latach 2004 – 2013 skumulowany wzrost gospodarczy wyniósł 40,8% (paiz.gov.pl) podczas gdy z pierwszej tablicy powyżej jasno wynika, że siła nabywcza obywateli nieznacznie się zmniejszyła na przestrzeni ostatniej dekady. Czy w sytuacji 40% wzrostu gospodarczego nie powinno być odwrotnie?
Albo zatem rząd wraz z bankiem centralnym celowo zaniża realną inflację aby pochwalić się wzrostem gospodarczym albo prawa ekonomii już nie obowiązują.

Dodruk waluty.
Wracając jednak do sedna. Po latach zabawy z finansami rządzący zdali sobie sprawę, iż dochody budżetowe w nadchodzących latach dramatycznie spadną i trzeba znaleźć rozwiązanie pozwalające na pokrycie deficytu bez konieczności wprowadzania niepopularnych chęć wydatków. Skoro podwyżka podatków odpada zostaje dodruk waluty, wywołanie wyższej inflacji a tym samym zwiększenie podatku inflacyjnego, którego nie rozumie 95% społeczeństwa.

Są dwa sposoby na uruchomienie dodruku. 
a) W Konstytucji wprowadzone zostaną zmiany pozwalające na bezpośredni skup obligacji przez NBP za nowo wydrukowane złotówki. Może to wywołać opór wśród niektórych kręgów politycznych. Poza tym jest to oczywisty sygnał, że rząd zamierza prowadzić nas ścieżką rodem z lat 90-tych, która skończyła się hiperinflacją. Ze względu na jasny cel zmian ta opcja jest mało prawdopodobna.

b) Zgodnie z obowiązującym prawem zarówno polskim jak i UE, bank centralny ma zakaz skupowania obligacji na rynku pierwotnym (rząd emituje obligacje, które skupuje NBP za nowo wykreowane złotówki). Nie ma jednak żadnych przeszkód aby NBP udzielił kredytów bankom np. PKO BP czy BGK które skupią od rządu nowe obligacje, a następnie odsprzedają je do NBP. Bank centralny oczywiście zapłaci za nie nowymi złotówkami.

Pod względem prawnym są to zupełnie inne operacje lecz efekt jest ten sam. Rząd zwiększa zadłużenie. Bank centralny zwiększa podaż pieniądza.

Jeżeli proces ten raz się uruchomi jest on nie do zatrzymania. Mając możliwość dodrukowania pieniędzy rządy stają się przeciwne wprowadzaniu niepopularnych lecz koniecznych reform. Czemu rząd miałby ograniczać świadczenia socjalne czy redukować zbędne wydatki skoro zawsze może dodrukować złotówek.
Nawet jeżeli pojawi się pewien sprzeciw wśród społeczeństwa to medialni eksperci będą bronić NBP czy rządu argumentując dodruk koniecznością dewaluacji złotówki aby w ten sposób wesprzeć eksporterów, rynek nieruchomości czy ceny akcji. Skąd my to znamy?

Dla rządu jest to komfortowa sytuacja dla przeciętnych obywateli dramat. Wyższa inflacja to wyższe ceny. Wyższe wynagrodzenia, wyższe ceny nieruchomości czy akcji oznaczają wzrost opodatkowania nominalnych dochodów. Kupując np. nieruchomość dziś i sprzedając ją za 4 lata po cenie dwukrotnie wyższej zapłacimy 19% podatek od wzrostu ceny. Będzie on nieuchronny i bez znaczenia będzie fakt że w tym samym wartość naszych pieniędzy spadła o 50%. Zysk nominalny jest więc podatek się należy.

Wyższa inflacja w sytuacji negatywnych stóp procentowych jest także na rękę rządowi oraz sektorowi bankowemu. Wg nowego ustawodawstwa NBP będzie mógł udzielać bankom komercyjnym kredytów stabilizacyjnych przy czym o wysokości oprocentowania będzie decydował NBP. Możemy mieć zatem sytuację w której realna inflacja będzie na poziomie 15%, obligacje będą płaciły 8% odsetek, RPP ustali stopy procentowe na poziomie 5%. Przeciętny obywatel chcąc ocalić oszczędności kupi obligacje rządowe na których straci 7% (8% odsetek – 15% inflacja). Strata będzie jeszcze większa jeżeli uwzględni się podatek Belki od otrzymanych odsetek.

Dla odróżnienia sektor banków będzie mógł otrzymać NBP kredyt stabilizacyjny oprocentowany na poziomie 4% po czym za uzyskane środki kupi obligacje płacące 8%. Obracając pożyczonymi środkami bank zarobi 4% i w jego przypadku inflacja nie będzie miała znaczenia.

Podsumowanie
Zarówno rząd jak i NBP swoimi działaniami sprowadzają nas na ścieżkę rozpadu waluty. Mimo, iż wielu ignorantów ekonomicznych patrz polityków nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji podejmowanych decyzji to moim zdaniem niszczenie złotówki jest celowym działaniem.

Skoro większość obywateli sprzeciwia się wprowadzeniu Euro czyli pozbycia się resztek suwerenności to należy doprowadzić do sytuacji w której obywatele zmienią zdanie i sami zaczną domagać się rozwiązania zaproponowanego czy to przez MFW, BŚ czy inne globalne instytucje finansowe. Obecny proces skoordynowanego niszczenia walut nie jest chaotycznym działaniem bezmyślnych urzędników lecz celowym planem mającym na celu dalszą centralizację władzy monetarnej.



Jeżeli ktoś uważa, że działania NBP służą interesowi Polski niech spróbuje się dokopać do struktury właścicielskiej banku centralnego. Mi się nie udało. Na pytanie kto jest właścicielem banku nie potrafił mi też kiedyś udzielić odpowiedzi wysoki urzędnik pracujący w tej że instytucji.


IndependentTrader.pl - Niezależny Portal Finansowy


Link do oryginalnego artykułu: LINK


| W co inwestować w czasach niepewności.   |  Audycja Wiadomości PrisonPlanet.pl: Audycja o inwestowaniu w złoto i srebro.  |  Jak druk przekłada się na realną gospodarkę na przykładzie Japonii.   |  Monetarne przyczyny współczesnych kryzysów ekonomicznych.  |  Złoto walutą rezerwową świata.   |  Walutowe dolewanie benzyny do ognia.   |  Elity rozpoczęły niszczenie ekonomi świata   |  IMF: Nowy raport. Dolar- SDR- Nowa światowa waluta.   |  BRICS tworzą nowy światowy bank, nawołując do wprowadzenia nowej waluty światowej.   |  Światowa gospodarka pogrążona w depresji zostanie z nami na długi czas.  |  Kim są architekci finansowego załamania?   |

Więcej na ten temat

 Komentarze

Musisz być zalogowany, aby móć komentować. Jeżeli nie posiadasz konta zarejestruj się.
 
Nazwa użytkownika
Hasło
 
Marian   dodano: 2014-06-26 22:27:45
No nieźle 7% inflacji,a ja cały czas myślałem że jest około 5%.

Aż mi się śmiać albo płakać chce jak słyszę reklamy banków nawołujących do oszczędzania. Zwłaszcza że proponują oprocentowanie w wysokości 3-4 %. Albo taki emeryt bądź rencista żeby mógł żyć w tym kraju na tym samym i tak już beznadziejnym poziomie, musiałby otrzymywać rocznie 7% podwyżki. Moja matka w tym roku otrzymała słownie: dziewięć złotych więcej do emerytury. hip hip huraaa
Gienek   dodano: 2014-06-29 11:42:35
Jest takie orędzie dla Polski w którym jest mowa o bankructwie polskiej gospodarki w najbliższych latach. Dotyczy to także waluty. globalne nasze zadłużenie sięga 1 biliona (polskiego) a ukryte sięga nawet 3!

Bankructwo naszej gospodarki jest wplecione w masoński plan przejmowania słabszych krajow przez twarde jądro brukselskie.

Niemcy nawet specjalnie.się nie kryją z planami odzyskania ziem utraconych w Czechach i w Polsce po II wojnie światowej. Jest też drugi plan włączenia obu krajów do ścisłej struktury państwowej Niemiec. Gospodarczo właściwie to już jest na ukończeniu.

Zatem załamanie się finansów jest tego etapem

Czy.zatem można się dziwić prawnukowi noblisty, że to........ i kamieni kupa?

W NWO powstał rozdział, kraje BRICS nie chcą wspólnoty z nowym Babilonem (UE + Usrael). Zatem Polskę rodzierają dwa bloki a na arenę wchodzi trzeci- Nostradamus nazwał go UAR bądź VAR tzn. Zjednoczona Republika Arabska. Każdy z nich będzie nas starał się wchłonąć. Najmniej ten ostatni, dlatego też to z nim wejdziemy w aliansy - podaje to N. w jednej z centurii- arabowie podejdą pod Polskę,czy też wejdą w układ z Polakami.

Po kataklizmach niszczących potęgę Nowego Babilonu nadejdzie szybko czas antychrysta. Jego islamskie wojska będą wyrzynały apostackie narody Europy... My zaś, o paradoksie , przez ten flirt z radykalnym islamem dzihadu możemy tego uniknąć.

Zalamią się w tym czasie wszelkie systemy gospodarcze i ekonomiczne. ISLAM z torrentem (słowa tego użył N. 450 lat temu) wkroczą do Europy. Patrzcie się na Bergoglia. Jeśli ogłosi on zakamuflowaną nową obrazoburczą doktrynę KK to czas dopustu i oczyszczenia za pomocą wojsk islamu jest bardzo bliski!

Wtedy światowe waluty i ekonomiki będą warte tyle co zeschnięte liście.

NAWET NIE WIEMY JAK BLISKO -W CZASIE -JESTESMY TYCH WYDARZEN!
Waldemar P. Bartosik   dodano: 2014-07-02 12:27:25
POLSKA CUDU GOSPODARCZEGO.

Bacznym obserwatorom moich felietonów i komentarzy, mogę się wydać zblazowanym frustratem. No cóż, byłem przy narodzinach III Rzeczpospolitej, aktywnie uczestniczyłem w tworzeniu zrębów jej nowych struktur władzy. Ów protagonizm, przepełnia mnie dziś rozpaczą i rozgoryczeniem, rozczarowaniem, zadumą i smutkiem.



Bo bezkarność zżera kraj. Bezwstydnie rozpanoszyli się osobnicy, odzierający Rzeczpospolitą z jej majestatu. W społeczeństwie rosną dysproporcje z dnia na dzień, którym towarzyszy bezradność, strach i nienawiść. Wobec arogancji, tupetu i bezczelności elit, wobec frymarczenia elementarnym poczuciem sprawiedliwości, wobec coraz to powszechniejszej obrazy najbardziej pryncypialnych zasad państwa prawa. Nie dla zasad, czy publico bono, lecz z cynizmu, partyjniactwa, szemranych więzi i prywaty. Władza znów trafiła w ręce zaślepionych sobą, megalomańskich \"ciemniaków\".



Wybuchła kolejna megaafera. Zważcie kto ? Zważcie z jakich kręgów, wypowiada kontrowersyjne, w najwyższym stopniu antypolskie, obelżywe kwestie.

To knajactwo, to zblatowanie, ten libertynizm, to efekt mentalnego i intelektualnego wynarodowienia i zdziczenia, zerwania wszelkich więzi z aksjologią i historycznymi korzeniami, to rezultat inwazji lewactwa, zadaniowanego przez twórców i inspiratorów nowego porządku świata,dla których atrofia, atomizacja i dysocjacja środowisk i narodów o silnie wykształconym poczuciu patriotyzmu, jest zadaniem pierwszoplanowym. A znakomicie do tego celu nadają się schamiałe pajace wykreowane na idolów, których orężem jest schlebianie najniższym pobudkom motłochu, szokowanie i skandalizowanie. I tak oto, w aurze luzactwa i szyderstwa ze wszystkich i wszystkiego co spaja, co pielęgnuje i utrwala więzy międzyludzkie, tworzy się nowa kultura hołoty. Wychowanej do roli galerników, nie panów. Bez przeszłości, bez widoków na przyszłość. Bo kto liczy się z niewolnikiem...



Rządzą nami miernoty, otoczone przez zaimpregnowane na charakter i inteligencję pierwotniaki, wybierane przez głupców, podniesionych do rangi elektorów przez demokrację.

Scenę polityczną Polski wypełniają zaś kreatury, których główną, by nie rzec jedyną kwalifikacją są HAKI na współuczestników tego szamba. Z jednych nikczemnych kast wyłaniają się drugie, a ludzie wciąż z czcią oddają hołd tym \"pomazańcom\". Mimo ich tupetu, widocznej hipokryzji i nieskrywanej bezczelności, gdy karierowicz przestrzega przed karierowiczami, oszust przed oszustwami innych, mafiozo przed mafią.

I tak trwa i rozkwita od ćwierćwiecza rzeczpospolita konfratrów, beneficjentów i pieszczoszków \"okrągłego stołu\" - wszelkiej proweniencji.

W ich służbie i ich interesie...

Kto tworzył zręby III RP w Magdalence i przy Okrągłym Stole ?

Kto dziś, po upływie ćwierćwiecza krąży wciąż po orbicie władzy, zawsze władzę tę gotów przechwycić ?

To wciąż te same środowiska, to wciąż personalnie ci sami ludzie.

Sprawcy klęski państwa i Narodu, ignoranci pozbawieni wizji i pomysłu na Polskę, słudzy i reprezentanci obcych wpływów, na smyczy lobby\'s i obcych mocarstw.

Ich dokonania po ćwierćwieczu, wystawiają Polskę na pośmiewisko.

Co sprawia, że będąc zaimpregnowani na interes państwa i Narodu, uodpornieni na wszelką kreatywność i nowatorstwo - wciąż trwają u koryta ?

To beneficja pochodne od władzy, spływające obficie na uzależnioną klientelę !

Jak oni jedzą z ręki możnym tego świata, tak im spijają z dłoni ich przydupasy.

Tusk był najsłabszym ogniwem w zespole trzech tenorów. Wykasował Olechowskiego, Płażyńskiego, Rokitę, Gilowską, Gowina, Schetynę...

Kaczyński intelektualnie ani programowo niczym się nie wyróżnił. Lecz zdołał pozyskać dla swej formacji ambitnych, energicznych i wykształconych młodych, z którymi mnie nie po drodze, lecz którzy wnet opuścili szeregi jego partii, tworząc PJN, SP, czy jak Wipler, pozostając dotąd poza strukturami.

Mizeria, miernoty, ciemniaki zdominowały scenę i środowisko polityczne, dowodząc niezbicie słuszności powiedzenia : mierny, bierny, ale wierny.

Jan Izydor Sztaudynger ukuł taki oto aforyzm : Nie warto rzucać pereł przed wieprze. Chlew i pomyje dla nich są lepsze.

W środowisku młodych, narasta ferment, sprzeciw, bunt.

I dobrze !!!

Zapytany o sposób walki z bezhołowiem II Rzeczpospolitej Piłsudski, odrzekł : BIĆ KURWY I ZŁODZIEI mości hrabio...

Jeśli nie ma innej, skorzystajmy z takiej recepty.

Bo bardziej już dzieła Rzeczpospolitej - spieprzyć nie można !!!

Jednak ci, którzy na drodze zmowy i poplecznictwa uczynili sobie z Polski koryto, których narcystyczny egotyzm uwalnia od zatroskanej refleksji nad efektami poczynań, bezustannie fundują Narodowi i sami się koncentrują na „igrzyskach”.

Bo w tym szaleństwie nieustannego kryzysu, chaosu, absurdu, po prostu kryje się metoda zachowania i konserwacji status quo, przy naszej wykładniczej na tle świata degradacji.



Także więc tym razem nastąpiło rozproszenie społecznej uwagi na sprawach moralnie doniosłych i etycznie szkodliwych, lecz eskalowanych tylko po to, by kolejna ekipa przechwyciła władzę, dopadła żłobu, bez wizji, bez pomysłu, bez sztandarowej idei dla restytucji Polski.

Za to z programowym zawodzeniem o niemocy.



Rzymianie powiadali : nec Herkules contra plures ( i Herkules nie podoła wielu).

Lecz ja mógłbym przytoczyć dziesiątki i setki przykładów, dezawuujących prawdziwość tej maksymy. Ale poprzestanę na dwóch : Niemczech i Chinach.

Niemcy, wyszły z I wojny światowej okaleczone jak nigdy. Zajęcie przemysłowych obszarów na zachodzie przez Francję, nałożenie wielomiliardowych kontrybucji, okupacja obcych wojsk na ich utrzymaniu, wreszcie niekończące się bunty i rewolucje, powaliły ten kraj gospodarczo. A gdy w 10 lat po klęsce, dołączył kryzys gospodarczy, widmo zagłady wydawało się bliskie.

Te same Niemcy, w 16 lat później, ponownie zdruzgotane przez aliantów i podzielone na 4 strefy okupacyjne, ze zrujnowaną gospodarką i wyludnieniem.

Czy status Polski współczesnej w czymkolwiek przypomina te obrazy ?

Więc skąd to biadolenie i łkanie nad niesprawiedliwością losu, skąd to bijące zewsząd zakompleksienie frustratów ? Skąd ta przekazywana z ust do ust - niemoc ?

Nam zwyczajnie trzeba wybitnego przywódcy z wizją i instrumentarium środków zaradczych. I dyscypliny, pracy i pracy.

W 6 lat od objęcia rządów, Hitler wydobył Niemcy z dna kryzysu i uczynił z nich mocarstwo, które niebawem sprzymierzy lub podbije niemal całą Europę. Dzięki takim ludziom i ich ideom, jak Gottfried Feder i Hjalmar Schacht.

Po klęsce \'45 roku, niemiecki \"cud gospodarczy\" się powtórzył, i to w porównywalnym tempie.

Jego twórca, Ludwig Erhard, w tajemnicy przed aliantami wdrożył własny projekt społecznej gospodarki rynkowej, korzystając z funduszy planu Marshalla w kwocie ledwie 1,7 miliarda $ (SIC !). I jako pierwszy, przed terminem je spłacił.

Zapytacie pewnie, w czym kryje się tajemnica erhardowskiego sukcesu ?

Więc zawiesił wszelkie zawodowe Ii branżowe przywileje, do minimum i wszystkim obniżył płace, wydłużył tygodniowy czas pracy do 48-50 godzin, na masową skalę otwarł granice dla napływu siły roboczej. Środki pomocowe Marshalla nie inwestował w stadiony, lecz przemysł surowców, rolnictwo, komunikację, budownictwo i - co najważniejsze dla nas - w BADANIA NAUKOWE I WSPARCIE EKSPORTU W GAŁĘZIACH PRZYSZŁOŚCI. A gdy osiągnął przyśpieszone tempo wzrostu, wprowadził całkowitą LIBERALIZACJĘ.

My nie jesteśmy w położeniu powojennych Niemiec, nikt fizycznie nas nie okupuje, żadna obca armia nie stacjonuje na naszym terytorium na nasz koszt, nie spłacamy nikomu kontrybucji.

Nasze szanse odniesienia sukcesu są nieporównanie większe od niemieckich.



Zaś Polskę i Chiny łączy,właśnie przypadająca rocznica doniosłych wydarzeń : przed 25 laty, w ambiwalentnej atmosferze rzekomo wolnych (choć przecież kontraktowych) wyborów, rozpoczęła się u nas transformacja, wiodąca ponoć do wolności, demokracji i praworządności ; w tych dniach Chiny przeżywały humanitarną tragedię.

25 lat temu oba państwa : Polska i Chiny poszły inną drogą.

Polacy dziś wiszą u klamki Stanów Zjednoczonych, i są na każde ich skinienie, a Chińczycy są wierzycielami USA i mają kłopot, co zrobić z tak wielką nadwyżką dolarów (ca 4 biliony \"zielonych\").

Konfucjusz nauczał : \" W kraju dobrze rządzonym - wstyd jest być ubogim. W kraju źle rządzonym, jest hańbą być bogatym\".

Tytanem, który pchnął współczesne Chiny do udanej ekspansji, był Deng Xiaoping ,który oparł chińską politykę na 4 spiżowych zasadach. Im to Chiny dziś zawdzięczają swą mocarstwowość,wielkość i potęgę:

-obserwujcie chłodno i spokojnie (冷静观察),

-zabezpieczajcie pozycje (站稳脚跟),

-zdobywajcie zaufanie (沉着应付),

-ukrywajcie własne możliwości (韬光养晦),

-czekajcie na swój czas, nie wychodząc przed szereg (善于守拙),

-nie podnoście głowy, żądając przywództwa (绝不当头).

I tak oto z kraju III świata, Chiny, w ciągu 30 lat się stały II supermocarstwem.

Z Chin dochodzą dziś pogłoski, ze tandem Rosja-Chiny, chce zbudować konkurencyjny dla panamskiego kanał w Kostaryce. Rosja przebąkuje o transkontynentalnej magistrali kolejowej do Wiednia.



Scenę polityczną Polski wypełniają kreatury, których główną, by nie rzec jedyną kwalifikacją są HAKI na współuczestników tego szamba.

I tak trwa i rozkwita od ćwierćwiecza rzeczpospolita konfratrów, beneficjentów i pieszczoszków \"okrągłego stołu\" - wszelkiej proweniencji.

W ich służbie i ich interesie...

A Polacy ?

W kolejce po zasiłek, lub na .....emigracji.

A WYSTARCZY OKAZAĆ ROZUM PRZY URNACH. WYSTARCZY PRZETRĄCIĆ KRĘGOSŁUP WSZELKIM BENEFICJENTOM MINIONEGO ĆWIERĆWIECZA.

DAĆ SZANSĘ NOWYM I MŁODYM.

ZAKASAĆ RĘKAWY I WZIĄĆ SIĘ DO PRACY.





Gdyby Polskie Koleje Państwowe służyły tylko temu, by wozić kolejarzy, co roztropniejsi, uznaliby to za absurd.

Tymczasem polska klasa polityczna, wywodząca swój rodowód z Magdalenki i okolic Okrągłego Stołu, wyczerpuje wszelkie znamiona takiej niedorzeczności.

Trwająca od ćwierćwiecza cyrkulacja partii i ekip, mimo że wszystkie zdążyły się już skompromitować - nie ma końca. I nic nie wskazuje, by nastąpiła radykalna i trwała poprawa.

Einstein powiedział : \"To obłęd powtarzać w kółko te same wybory i oczekiwać innych rezultatów\". To oczywiste.

Jednak u nas krążą po orbicie władzy niezmiennie ci sami, gotowi w każdej chwili przechwycić ster rządów i bezmiar \"konfitur\", ale bez pomysłu na Polskę, bez perspektywicznej jej wizji, czy choćby zdolności jej reaktywacji i restytucji ze statusu kolonii, w jakiej się znalazła w wyniku indolentnych rządów.

Mimo kolejnego przesilenia i prawdopodobieństwa, że marazm ten trwał będzie kolejne lata.

Ja jednak chciałbym pomyślności Polski i Polaków w krótszym horyzoncie czasowym. Ja chciałbym, by Polakami zawładnęła ocierająca się o zbiorową psychozę mania, pod hasłem : \" Gospodarka-Kreatywność-Innowacje GŁUPCZE\". Aby odczuwalne efekty reform, nastały nie później, niż po 2-3 kadencjach.

Przywołany już Einstein, na pytanie skąd biorą się genialne wynalazki odparł : \"Gdy wszyscy twierdzą że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś kto tego nie wie, i niemożliwe staje się możliwe \".

I dlatego chcę Polaków łaskawej uwadze, zarekomendować kilka lakonicznych spostrzeżeń i sugestii.

Cel jest prosty : odtworzenie gospodarki i miejsc pracy oraz wzbudzenie trendu trwałego rozwoju..

Metoda równie niezawiła : pobudzenie popytu i podaży, oraz uproszczenie podatków.

Całość zamyka się w 6 punktach :



1) Polska wymaga modernizacyjnej restytucji. Odrodzenie trzeba oprzeć na gospodarce realnej, do maksimum ograniczając spekulacje giełdowe które same na siebie sprowadzają zagładę, a które niczym hazard, tak ochoczo są uprawiane zwłaszcza przez wielkie, inwestycyjne banki. Żadnych prywatyzacji zysków, żadnej nacjonalizacji strat. Zaś rezerwy państwa należy bezwarunkowo lokować w złocie deponowanym w kraju, równolegle się wyzbywając fiducjarnych depozytów,w szczególności dolara.



2) Wzrost, a więc i pomyślność tworzy POPYT. Powstaje on na rynku wewnętrznym i w eksporcie. Nakręcenie koniunktury na obu kierunkach, jest więc koniecznym i wystarczającym warunkiem pobudzenia gospodarki. Lecz nie może to być każdy popyt. Sukces kraju i rodzimej gospodarki, tworzy popyt nakierowany na rodzimą działalność, wytwórczość, towary. I co niemniej ważne - na branże przyszłości. Nawet, jeśli są w stadium embrionalnym. Dlatego popyt ów, musi mieć charakter selektywny i preferencyjnie ukierunkowany.



3) Aby cel ten osiągnąć, potrzebny jest preferencyjny, nieoprocentowany, selektywny KREDYT, do protekcjonistycznego finansowania działalności, dziedzin i towarów, wspierających dynamiczny wzrost polskiej gospodarki. Taki kredyt mógłby być realizowany przez specjalnie do tego celu powołane prywatne konsorcjum kapitałowe, emitujące weksle z pokryciem w majątku własnym. Aby zaś przyśpieszyć cyrkulację takowych banknotów do kilku cykli w roku, można by im nadać oprocentowanie ujemne.

Operacja miała by wiec stricte buchalteryjny charakter, uwalniając obrót od bankowego odium, wspierając zarazem odrodzenie rodzimej gospodarki sprowadzonej do standardów kolonialnych, sprzyjając ożywieniu aktywności społeczeństwa i poprawie stopy życiowej, a w ślad za tym, powstrzymując atrofię demograficzną i ekspulsję emigracyjną z kraju.



4) Równolegle z pobudzeniem popytu, nieodzowna jest także rewolucja po stronie PODAŻY. Może się bowiem zdarzyć, że za rozbudzonym popytem nie nadąży podaż. Trzeba więc radykalnie obniżyć lub znieść rozbudowany i zagmatwany system podatków, zwłaszcza zaś PIT i CIT i tym samym sprawić, by warto było pracować więcej i wydajniej, bez sankcji podatkowych. By więcej było oszczędności, a zatem i więcej środków na inwestycje.

Dotychczasowy system promuje bowiem bierność zamiast pracy i konsumpcję, zamiast inwestycji.



5) Rewolucja winna się także dokonać w sferze PODATKÓW.

Na rok 2014 budżet przewiduje dochody ze wszystkich źródeł, na poziomie 278 miliardów zł. Zaś Produkt Krajowy Brutto (ex definitione \"wartość dodana\" ze wszystkich gałęzi gospodarki narodowej) - jest szacowany na poziomie 1.701 miliarda zł.

Sprawia to, że potrzeby budżetowe państwa oscylują w okolicach 16% PKB, co umożliwia zastąpienie wszystkich podatkowych i parapodatkowych ciężarów jedną prostą konstrukcją.



6) Trzeba mocą państwa, nadać Polsce specyfikę i kierunek specjalizacji rozwojowej w międzynarodowym podziale pracy w XXI wieku, z uwzględnieniem geopolitycznych trendów w gospodarce świata. Ja obstawiam projekt EurAsiaRegina. Bliższe jego szczegóły odsłaniam w liście

do prezydentów Chińskiej Republiki Ludowej i Federacji Rosyjskiej.



Zarysowane tu tezy są proste i przystępne. Z pewnością ich spełnienie, pozwoli restytuować gospodarczą potęgę Polski, jej pozycję i znaczenie wśród narodów świata.

Niewątpliwie napotkają na opór, bo jako niekonwencjonalne, odbiegają od rozwiązań europejskich. Ale konformizm i polityczna poprawność - nie jest tu dobrym doradcą.

Napoleon rzekł : \"Kto Naród ratuje, ten prawa nie łamie\".

Będą na mnie miotać wszelkie kalumnie. Nazwą mnie marzycielem, oszołomem, szaleńcem. Sprawią, że wielu się stanie sceptykami wobec intencji, a nawet wrogami nakreślonych tu idei.

Sięgną po każdą nikczemność i podłość, by ratować swoje zagrożone imperia. Ta agonia i zmierzch - pociągnie ofiary.

Ci, którzy na drodze zmowy i poplecznictwa, uczynili sobie z Polski koryto, których narcyzm i egotyzm uwalnia od refleksji i zatroskania efektami własnych poczynań, staną murem w sprzeciwie wobec zmian.

To nieistotne. Mahatma Gandhi nauczał, że każdy przełomowy projekt musi przejść i pokonać 5 faz : milczącego chłodu, obojętności, walki, akceptacji, implementacji.

Tu także nie będzie zatem wyjątku.

Więcej
Ekonomia

Ponad 60% zamkniętych przez korona-panikę firm nie zostanie ponownie otwartych.

Ponad 60% zamkniętych przez korona-panikę firm nie zostanie ponownie otwartych.

Poważnie wątpię, czy ludzie zdają sobie sprawę z rozmiarów szkód ekonomicznych jakich dokonała grupa oligarchów i akademików...

Wzrasta trend niedoborów żywności.

W ostatnim tygodniu Chiny ogłosiły, że planują zwiększyć swoje strategiczne rezerwy surowców, aby złagodzić obawy o bezpieczeństwo...

Koniec zaufania do rządów. Obywatele na całym świecie gromadzą gotówkę.

Nadchodzi upadek światowej ekonomii.

Unia Europejska prognozuje głęboką recesję w 2020 r.

Więcej
Kultura

Mam dość, czyli krótka charakterystyka obecnego szaleństwa.

Mam dość, czyli krótka charakterystyka obecnego szaleństwa.

Jak ogarnąć coś, co z początku wyglądało na prawdziwe zagrożenie, a obecnie na podstawie wielu informacji, źródeł i obserwacji...

Kometa Neowise C/2020 F3.

Zaobserwowana 27 marca kometa C/2020 F3 przez teleskop kosmiczny Neowise minęła słońce 3 lipca w odległości ok. 44 mln km. Ta...

Rok po spaleniu przez globalistów katedry Notre-Dame płonie katedra w Nantes.

Od 30 lat, oficjalnie, w ramach “eksperymentu”, władze Berlina umieszczały dzieci z pedofilami!

Sataniści organizują marsze poparcia dla budowy Rządu Światowego.

kontakt e-mailowy:
© 2010 PRISON PLANET.PL  |  Wszelkie prawa zastrzeżone