Wielka destabilizacja: Pakistan, Rosja, Chiny.
E. K. Lange

, EkonomiaPolityczna.pl
Polska
2011-05-03
Polityka
Na stronach WWW amerykańskiego Departamentu Obrony znajduje się dokument, przygotowany przez Hudson Institute, o tytule The Great Siberian War of 2030 (Wielka Wojna Syberyjska 2030). Można się z niego dowiedzieć, iż postępujący niedostatek surowców zmusi Chiny do militarnego podboju bogatej w surowce i minerały rosyjskiej Syberii. 


Szachowanie Chin

Rosnące potrzeby surowcowe są zauważane tak przez Federację Rosyjską, jak i zachodnich analityków. Z tego powodu przez ostatnie półtora roku Rosja i Chiny znacząco zacieśniły współpracę technologiczną i surowcową. Jednakże potrzeby rozwojowe Chin wymagają również innych kanałów pozyskiwania strategicznych materiałów, takich jak Afryka oraz Bliski i Środkowy Wschód. Odcięcie Chin od tych kanałów zaopatrzenia znacząco pogorszyłoby geostrategiczną pozycję tego azjatyckiego państwa, które byłoby zmuszone szukać potrzebnych zasobów na północ od Mongolii. Taki scenariusz przewidywał w 2008 roku amerykański komentator W. Tarpley, przewidując inspirowaną przez Zachód destabilizację Afryki w celu wypchnięcia Chińczyków. Jak pisze Tarpley, zachodnie interwencje odbywałyby się pod "szyldem praw człowieka, szyldem humanitarnym", używając także formuły znanej jako 'kolorowa rewolucja'. O planie destabilizacji siedmiu państw regionu, w tym Sudanu, Libii i Syrii, kończąc na Iranie, mówił generał Wesley Clark, wskazując na ropę naftową jako przyczynę interwencji. Jak wskazuje New York Times USA finansowało grupy wzniecające rozruchy w krajach arabskich.

W tym kontekście mniej dziwią doniesienia, według których popierani przez Zachód libijscy rebelianci wywodzą się z najbardziej fanatycznej wylęgarni islamskich zamachowców-samobójców w świecie arabskim mającej związki z Al-Kaidą. Ten fakt, potwierdzony zarówno przez dowódców rebeliantów, jak i amerykańskiego dowódcę NATO adm. Stavridisa, nie wydaje się przeszkadzać zachodniej koalicji. Już wcześniej w celu zneutralizowania chińskich wpływów dochodziło do zawierania przymierzy z organizacjami o słabej reputacji.


W Pakistanie, który jest sąsiadem tak Chin, jak Iranu oraz okupowanego przez wojska zachodnie Afganistanu, chińska obecność jest szczególnym zagrożeniem ze względu na port w Gwadar, który jeśli zostałby połączony ropociągiem z Chinami, stałby się pasem transmisyjnym chińskich wpływów w rejon zatoki, zagrażając hegemonii petrodolara. Już dziś 9 procent ropy naftowej importowanej przez Chiny pochodzi z Iranu, innego celu destabilizacji. Dynamika etniczna regionu pomaga w rozognianiu sytuacji w regionie: Port Gwadar leży w Baludżystanie, kraju zamieszkałym przez etnicznych Beludżów, który rozciąga się na terenie południowo-zachodniego Pakistanu, południowego Afganistanu oraz południowo-wschodniego Iranu. W żadnym z tych krajów mniejszość Beludżów nie ma większego wpływu na rząd centralny, stając się naturalnym celem anty-irańskiej i anty-pakistańskiej agitacji. W tym to środowisku powstała organizacja terrorystyczna Jundallah, założona przez braci Rigi. Jak twierdzą Seymour Hersch z magazynu New Yorker, Brian Ross z ABC News, oraz Londyński Telegraph, grupa ta jest opłacana przez amerykański wywiad (CIA). Organizacja braci Rigi zagrażała stosunkom irańsko-pakistańskim oraz budowie rurociągu Iran-Pakistan-Indie, jednak przed rokiem współpraca irańsko-pakistańska pozwoliła na schwytanie lidera tej grupy, poprawiając sytuację w regionie.


Wpływy chińskie wydają się zwiększać nawet w krajach, w których siły anglo-amerykańskie prowadzą okupację militarną. W Iraku faworyt Zachodu, Allawi, nie zdołał zostać premierem, którym pozostał pro-irański Nouri Maliki, mimo wycieków Wikileaks, usiłujących zastopować porozumienie między Malikim a sadrystami. W Afganistanie prezydent Karzai coraz głośniej mówi o konieczności zakończenia misji wojsk zachodnich. Karzai doprowadza siły anglo-amerykańskie do wrzenia swoimi wizytami do Pekinu i Moskwy, prowokując reakcje z najwyższych zachodnich oficjeli, czego przykładem była niespodziewana wizyta Obamy w Kabulu w reakcji na wizytę Karzaia w Pekinie.


Przyczyną, dla której nawet tak zależni od Zachodu przywódcy jak Karzai obierają w swej polityce kierunek pro-chiński, pro-rosyjski, czy nawet -irański, -turecki lub -włoski zamiast anglo-amerykańskiego jest gospodarcza dekadencja tego ostatniego. Prominencja Londyńskiego City oraz nowojorskiego Wall Street na ośrodki decyzyjne kluczowych państw osi transatlantyckiej odzwierciedla się w przewadze sektora finansowego nad wytwórczym. Banki transatlantyckie wytworzyły bańkę spekulacyjnych instrumentów pochodnych o wielkości przekraczającej 1 000 000 000 000 000 dolarów, 20-krotnie więcej niż produkt globalny brutto. Ta globalna bańka niby pieniędzy jest podtrzymywana przez zastrzyki płynności z banków centralnych. Rozwiązaniem zagrożenia dla płynności systemu byłoby odseparowanie części komercyjnej (tradycyjnej) banków od części inwestycyjnej (spekulacyjnej). To część spekulacyjna nacechowana jest olbrzymim ryzykiem, które przenoszone jest na zwykłych depozytariuszy, to ratowanie tych depozytów jest uzasadnieniem pomocy z rządów bądź banków centralnych dla gigantycznych instytucji finansowych. Rozwiązanie tego problemu (na wzór memorandum Zagrożenia i wytyczne działań) jest blokowane przez wielkie instytucje finansowe niezainteresowane tradycyjną działalnością bankową, trzymającą się kurczowo bańki niby-pieniędzy. Zastrzyki płynności, idące w tysiące miliardów dolarów nie spowodowały wzrostu kredytów komercyjnych, które przez ostatnie 3 lata znacząco spadły. Pomoc jest za to wykorzystywana do spekulacji, w ostatnich 10 miesiącach szczególnie na rynku towarów i żywności pogrążając kraje w staginflacyjnym chaosie. Zmuszone do pomocy bankom społeczeństwa zmuszane są do wyrzeczeń, a jednocześnie płacą coraz wyższe ceny za artykuły pierwszej potrzeby.


Na tym tle chińskie oferty współpracy wydają się krajom rozwijający znacznie atrakcyjniejsze. Po pierwsze, Chińscy inwestorzy oferują krajom to, czego one potrzebują: szeroko rozumianą infrastrukturę. W afrykańskich, czy też środkowo-azjatyckich państwach powstają budowane tam przez Chińczyków koleje, elektrownie, wodociągi, słowem, tworzywo cywilizacji i krwiobieg gospodarki, budując fundament pod dobrobyt i umocnienie państwa narodowego. Po drugie, Chiny oferują krajom rozwijającym się dotąd nie spotykane w tych rejonach sprawiedliwe warunki współpracy oparte na obopólnych korzyściach (jak ujmował to Mahatir Mohamad: polityka 'ubogać sąsiada' w miejsce neo-kolonialnej praktyki 'ograb sąsiada'). Dodatkowo, chińscy inwestorzy nie roszczą sobie pretensji do wpływania na politykę wewnętrzną danego kraju.

Operacja destabilizacyjna Afryki oraz Bliskiego Wschodu ma na celu wypchnięcie wpływów chińskich (oraz rosyjskich) z regionu, doprowadzając do surowcowej izolacji tych krajów potrzebnej do ziszczenia scenariusza Wojny Syberyjskiej 2030. Nie dziwią więc powiązania NATO i AlKaidy w organizacji rebelii libijskiej, o czym donosił wysokonakładowy dziennik LA Times. Rosyjski projekt kolei nadmorskiej w Libii, o wartości 3 miliardów dolarów został zastopowany, podobnie jak prace infrastrukturalne z udziałem 40 tysięcy chińskich robotników. W Syrii, gdzie 'pokojowi demonstranci' zabili policjantów używając broni palnej, realnym celem ataku jest reżim pozwalający Rosji na utrzymywanie bazy w Tartous, a także będący łącznikiem między Hezbollahem a Iranem. Poza Kuwejtem, który za pracę Al-Jazeery (do której nawet doradca prezydenta RP prof. Kuźniar wysuwał zarzut braku obiektywizmu) został suto wynagrodzony kontraktem na libijską ropę, celem destabilizacji są wszystkie państwa regionu, w tym Arabia Saudyjska.



Sojusz Arabii Saudyjskiej i Pakistanu zagrożeniem dla gry destabilizacyjnej

 
Pod presją wydarzeń reżim saudyjski wydał miliardy dolarów na swoich obywateli, chwilowo uspokajając sytuację. Świadomy powagi sytuacji szef rady bezpieczeństwa Arabii Saudyjskiej książe Bandar złożył wizytę w Pakistańskim Islamabadzie nawiązując sojusz i więzy braterstwa. W rezultacie tej wizyty Arabia Saudyjska znalazła się pod ochroną militarną Pakistanu, który (jak było to w latach 80.) staje się gwarantem stabilności państwa saudyjskiego oraz przejmuje je de facto pod swój parasol nuklearny. Furiackie reakcje Zachodu (wizyta Donilona na półwyspie, tyrady Mullena w Islamabadzie) pokazują, iż sojusz ten, mający poparcie Pekinu i Moskwy może zatrzymać w blokach destabilizacyjną falę. Nie pogodzenie się Londynu i Waszyngtonu z tą sytuacją powoduje eskalację napięć.


UPA we Włocławku, Bin Laden w Abottabadzie


Amerykańskie samoloty bezzałogowe 'Predator' dokonują od kilku lat bombardowań na terenach Pakistanu. W ten sposób pogłębiają niezadowolenie Beludżów i Pusztunów z pasywności rządu centralnego w Pundżabskim Islamabadzie, tworząc nastroje secesyjne przeciw rządowi. Islamabad i rząd centralny protestują przeciw "Predatorom", co jednak nie robi wrażenia na USA. Większe wrażenie zrobiło zatrzymanie Raya Daviesa, pracownika amerykańskiej ambasady oskarżonego o bycie kontrolerem terrorystów.



W tym kontekście dziwaczne oświadczenie Obamy z zeszłej nocy, ogłaszające zabicie Osamy bin Ladena jest wyraźnym ostrzeżeniem dla stolicy Pakistanu. Abottabad nie jest bowiem typowym pusztuńskim miastem przygranicznym, lecz położonym niedaleko Indii, Chin oraz Islamabadu miastem, gdzie większość ludności posługuje się językiem Hindko. Przekładając to na polskie realia, operację USA w Abottabadzie można porównać do zbombardowania przez ZSRR Włocławka, pod egidą akcji przeciw UPA.



Używanie przez USA karty terrorystycznej może mieć na celu wykazanie, iż Pakistański arsenał nuklearny nie jest całkowicie bezpieczny, stanowiąc pretekst do przejęcia przez USA kontroli nad arsenałem Pakistańskim, doprowadzając do unieszkodliwienia lokalnego sojusznika Chin. Pozbawiony nuklearnego straszaka Pakistan padłby ofiarą bałkanizacji, która umożliwiłaby zrealizowanie scenariusza rurociągu TAPI (Turkmenistan-Afghanistan-Pakistan-India), uniemożliwiając podjęcia przez Pakistan roli przenośnika wpływów chińskich do Iranu i Zatoki, co zagrażałoby pozycji petrodolara, a zatem wielkim instytucjom finansowym Nowego Jorku i Londynu.



Na naszych oczach rozgrywa się Wielka Gra, w której ‘spontaniczne demonstracje’ rodzą 'humanitarne wojny', a której wyniku nie zna chyba nikt.

Tekst: EkonomiaPolityczna.pl


Czytaj dalej: Libia - Waszyngton - NATO i kolejna wielka wojna.
Czytaj dalej: Destabilizacja. Szeroka perspektywa. #1
Czytaj dalej: Destabilizacja. Szeroka perspektywa. #2
Czytaj dalej: Destabilizacja. Szeroka perspektywa. #3
Czytaj dalej: Polityka Z. Brzezinskiego dla Bliskiego Wschodu i Euroazji.

Oglądaj dalej: Film: Geostrategia USA. Wywiad z Websterem G. Tarpleyem.

 Komentarze

Musisz być zalogowany, aby móć komentować. Jeżeli nie posiadasz konta zarejestruj się.
 
Nazwa użytkownika
Hasło
 

Więcej
Polityka

Dokumenty NSA udowadniają, że Trump i jego rodzina byli od lat pod stałym podsłuchem.

Dokumenty NSA udowadniają, że Trump i jego rodzina byli od lat pod stałym podsłuchem.

Infowars.com pozyskało od informatorów z organów ścigania wiarygodne wiadomości dotyczące zbierania informacji nt amerykańskich...

Trump utrzymuje, że był podsłuchiwany przez brytyjską agencję wywiadowczą GCHQ.

Po dzisiejszych, najnowszych informacjach Trumpa nt tego, że brytyjska agencja szpiegowska GCHQ pomogła podsłuchiwać Trump Tower...

Źródła wywiadowcze potwierdzają, że Obama użył brytyjskich szpiegów by inwigilowali Trumpa.

W odpowiedzi na wdrożenie systemu THAAD Chiny ostrzegają, że mogą pierwsze użyć broni atomowej.

Kim Dotcom: "Trump jest w niebezpieczeństwie."


O jednego globalistę mniej! David Rockefeller zmarł mając 101 lat:

W co inwestować w czasach niepewności. Wykład Tradera 21:

Jesz genetycznie modyfikowaną żywność? To obejrzyj to:


Globalne trendy

Międzynarodowy plan wdrażania geoinżynierii 2020+.

Międzynarodowy plan wdrażania geoinżynierii 2020+.

Jak pisaliśmy w grudniu zeszłego roku, kraje które podpisały umowę paryską COP21 “nieświadomie” zgodziły się na stosowanie...

DAMIEN. USA szykuje się na kosmiczną kolizję.

Od kilku miesięcy w prasie astronomicznej pojawiają się prace sugerujące zbliżanie się do układu słonecznego dużego obiektu,...

Globalne Trendy Strategiczne 2014-2045. #2

Globalne Trendy Strategiczne 2014-2045. #1

Znikające zawody do roku 2030. 50% zawodów ulegnie komputeryzacji.

kontakt e-mailowy:
© 2010 PRISON PLANET.PL  |  Wszelkie prawa zastrzeżone