Google i Apple zbierają dane z prywatnych komputerów.
Amir Efrati, Jennifer Valentino-Devries, The Wall Street Journal
USA
2011-04-29
Nauka i technologia
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez kierownictwa firm Google i Apple, gromadzą one oraz przechowują informacje o lokalizacji komputerów osobistych, jak i urządzeń mobilnych. Informacje te mogą zwiększyć obawy o zakres danych gromadzonych przez firmy technologiczne.

Apple zbiera informacje z różnych komputerów Apple Macintosh podłączonych do sieci WiFi, a Google pobiera dane z komputerów podłączonych do sieci WiFi, które korzystają z przeglądarki Google Chrome lub wyszukiwania poprzez "pasek narzędzi".

Uzyskują informacje po tym jak komputer przeszuka sam obszar wokół siebie w poszukiwaniu dostępnych sieci WiFi, zazwyczaj po tym jak użytkownik da pozwolenie stronie na określenie lokalizacji komputera.

Informacje te zostały ujawnione po rozmowach z szefem Google i listem od dyrektorów Apple do federalnych prawodawców.

W większości przypadków firmy proszą użytkowników o pozwolenie przed gromadzeniem informacji. Ale czasami, kiedy pytają, nie jest jasne, jak dokładnie dane będą przechowywane i wykorzystywane. Niektóre komputery Apple wysyłają informacje o lokalizacji do Apple. Dzieje się to wtedy gdy użytkownik zwraca się do komputera o poprawne wyświetlanie czasu lokalnego.

W ubiegłym tygodniu "The Wall Street Journal” poinformował, że telefony komórkowe za pomocą oprogramowania Apple i Google regularnie przekazują ich lokalizację z powrotem do firmy. We wtorek senator Al Franken (demokrata, Minnesota), przewodniczący senackiej podkomisji ds. Sądownictwa prywatności, technologii i ustaw, powiedział, że 10 maja odbędzie się panelowe spotkanie w celu przesłuchania w sprawie "Ochrony prywatności w Google Mobile" i zaprosił przedstawicieli Apple i Google do wzięcia w niej udziału.

Obie firmy korzystają z danych komputera dotyczących lokalizacji do budowy wysoce precyzyjnych baz danych o sieciach WiFi, z których usług korzystają, następnie dane te służą do zlokalizowania telefonów komórkowych i komputerów podłączonych do tych sieci.
Obie firmy powiedziały, że zgromadzone dane są anonimowe i nie są związane z określonymi użytkownikami. Informacje mogą być również wykorzystane do podniesienia komfortu użytkowników podczas odwiedzania stron takich jak Google Maps czy prognozowania pogody na stronie Foreca, która pozwala użytkownikom na żądanie danych dostosowanych do ich lokalizacji.

Nie wiadomo czy Apple wykorzystuje zbierane dane w innych celach lub czy dokonano zmian w ostatnim czasie w funkcjach śledzenia. Urzędnicy nie odpowiedzieli na prośby o komentarz.
Rzecznik prasowy Google powiedział, że Google zbiera i wykorzystuje dane dotyczące lokalizacji w celu kierowania reklam do określonych użytkowników, gdy korzystają z jego wyszukiwarki lub innych witryn Google.

Google zbiera informacje o lokalizacji za pomocą oprogramowania w swojej przeglądarce Chrome i paska narzędzi, który wyświetla pole wyszukiwania Google w przeglądarce internetowej tak, że użytkownik nie musi wchodzić na stronę internetową firmy Google w celu prowadzenia poszukiwań.



Pasek narzędzi znajduje się w wielu wersjach przeglądarek, takich jak Microsoft Internet Explorer. Może być również zainstalowany przez użytkowników w przeglądarkach Mozilli.

Proces zbierania działa inaczej w programie Internet Explorer 7 lub 8, niż w innych przeglądarkach. Na IE7 i IE8, gdy użytkownik wyraża zgodę, aby pozwolić stronom internetowym, takim jak Twitter uzyskać jego położenie, jego komputer skanuje obszar w pobliżu sieci i przekazuje informacje za pośrednictwem paska narzędzi, do bazy danych firmy Google, aby wskazać lokalizację komputera, powiedział rzecznik Google.

Gdy funkcja lokalizacji jest włączona, Google będzie okresowo pobierać informacje z komputera, gdy ten skanuje obszar dla innych sieci bezprzewodowych, w celu poprawy jakości baz danych lokalizacji. Informacje o pobliskich sieciach nie są przesyłane do stron żądających podania lokalizacji użytkowników". Rzecznik Google powiedział, że praktyka ta rozpoczęła się w 2009 roku.

Google Toolbar w przeglądarce Internet Explorer 9 (najnowsza wersja przeglądarki), nie zbiera żadnych informacji o lokalizacji. W innych przeglądarkach, w tym Firefox i własnym Google Chrome i, zbieranie danych o lokalizacji jest włączane tylko na krótkie okresy czasu, gdy użytkownicy wyrażą na to zgodę na niektórych stronach internetowych, aby znaleźć swoje miejsce. W innych funkcjach zbieranie danych o lokalizacji jest wyłączone, powiedział rzecznik.

Google twierdzi, że proces zbierania działa tak: komputer skanuje obszar wokół siebie, aby znaleźć dostępne sieci Wi-Fi, a następnie program Google Toolbar lub przeglądarka internetowa wysyła informacje o punkcie dostępu WiFi z powrotem do bazy danych lokalizacji Google. Google sprawia, że dane są anonimowe i zapisuje informację.

Apple ujawniła swoje praktyki gromadzenia danych w ubiegłym roku w liście do przedstawiciela Edwarda Markeya (Demokraty, z Massachusetts) i Joe Bartona (republikanina z Texasu). Zgodnie z tym pismem, komputery Macintosh z systemem "Snow Leopard" wysyłają informacje o lokalizacji komputera do firmy, jeśli użytkownik jest podłączony do Internetu poprzez sieć WiFi i przy użyciu usług opartych na lokalizacji, takich jak zwrócenie się do komputera o automatyczną identyfikację lokalnej strefy czasowej.

Dane są "zbierane anonimowo, i są przechowywane w bazie danych, dostępnej tylko dla Apple". Użytkownicy mogą zapobiec wysyłaniu informacji poprzez wyłączenie "usług lokalizacyjnych" w panelu "bezpieczeństwo" menu "preferencje systemowe" na komputerze.



W piśmie, Apple powiedziało, że uzyskuje również dane dotyczące lokalizacji, gdy użytkownicy chodzą po sieci przeglądarką Safari firmy Apple. Przeglądarka ta pozwala aplikacjom, takim jak Google Maps, na znalezienie lokalizacji komputera. Użytkownicy każdorazowo muszą udzielić zgody na żądanie. Apple nie przechowuje informacji o sieciach WiFi, które są przesyłane na podstawie żądań ze stron internetowych.

Link do oryginalnego artykułu: LINK


(przypis prisonplanet.pl
Częściowym rozwiązaniem problemu braku anonimowości w sieci są programy komputerowe zmieniające dynamicznie numer IP komputera tzw "spoofing". Jest ich dość dużo w internecie. W ten sposób korzystając z google, informacja o naszych poszukiwaniach w sieci zostaje przypisana innemu adresowi IP. Adres IP komputera pozwala na dość precyzyjną lokalizację miejsca, z którego komputer wysyła informacje, czyli w większości przypadków adresu zamieszkania. Wszystkie treści poszukiwań poprzez google i odpalone przez nią strony są zapisywane w bazach Google wraz z nazwą adresu IP.
przypis prisonplanet.pl)


System Apple iOS 6 będzie zawierał "Rządowe Alerty".  |  Czy twój telefon jest bezpieczny?   |  E-maile ze Stratfor: Google stało za bliskowschodnimi zmianami reżimów.  | Obywatele i “szoki strategiczne”. | Automatyczny system nadzoru DARPA zakończy publiczną anonimowość.  |


Więcej na ten temat

 Komentarze

Musisz być zalogowany, aby móć komentować. Jeżeli nie posiadasz konta zarejestruj się.
 
Nazwa użytkownika
Hasło
 

Więcej
Nauka i technologia

NBC News promuje wszczepianie ludziom czipów.

NBC News promuje wszczepianie ludziom czipów.

NBC News promuje jako prawdopodobną przyszłość perspektywę wszczepienia mikroczipów „milionom” ludzi.Program rozpoczyna się od...

Cykle słoneczne i kolejny okres zlodowacenia pomiędzy 2020-2055?

Od kilku lat publikujemy na łamach naszego portalu bardzo interesujące prace Martina Armstronga, odkrywcy wielu cyklicznych trendów....

Naukowcom udało się wszczepić sztuczne wspomnienia.

Szef NASA: kolizje z asteroidami nie są jak filmy. Światowe mocarstwa powinny przygotować się na uderzenie.

Nowa biometryczna baza danych pozwoli na identyfikację z blizn, tatuaży, DNA, znaków szczególnych, a nawet głosu.



Programy Infowars:



TECH. Krytyka rozwoju technologicznego:

Część druga. Człowiek jako maszyna:

Część trzecia. Kultura jako maszyna:

Jesz genetycznie modyfikowaną żywność? To obejrzyj to:

Polityka

Eurokrata: UE musi nauczyć się „języka siły”, potrzebuje 60.000 armii.

Eurokrata: UE musi nauczyć się „języka siły”, potrzebuje 60.000 armii.

Nowy szef bezpieczeństwa UE powiedział, że blok potrzebuje stałej armii składającej się z 60 000 żołnierzy, których Bruksela może...

Nadchodzi Eko-terroryzm. Zieloni chcą obalać rządy i zabijać ludzi w imię walki z CO2.

Po realizowanej przez Georga Sorosa ogólnoświatowej promocji niepełnosprawnej umysłowo Grety Thunberg i promowanej przez nią...

Trump powouje żołnierzy piechoty morskiej, aby powstrzymać nielegalny zamach stanu.

Holenderscy rolnicy prowadzą rewoltę przeciwko zielonemu faszyzmowi.

George Soros sfinansował radykalne grupy ekologiczne, które organizowały „Globalny Strajk Klimatyczny”.

kontakt e-mailowy:
© 2010 PRISON PLANET.PL  |  Wszelkie prawa zastrzeżone