Niewidzialna wojna- Wykład o procesach przejmowania krajów. #1
prisonplanet.pl
Polska
2011-04-22
Polityka
Materiał omówiony w tym wykładzie jest niezwykle ważny w obecnym czasie, w którym obserwujemy upadek moralności, kultury, religii i porządku społecznego. Informacje zawarte w wywiadzie dają szeroki wgląd w techniki destabilizacji i przejmowania krajów.

Problematyka destabilizacji Polski w obecnych czasach nie tyle dotyczy systemu wschodniego co zachodniego. Obecna fala destabilizacji jest tsunami niosącym za sobą nowy globalny system "socjalizmu naukowego" reprezentowanego przez elity świata zachodniego, korporacje, banki i ludzi z administracji amerykańskiej takich jak Zbigniew Brzeziński czy Henry Kissinger. Ta grupa ma nadzieję stworzyć nowy globalny system "nowy porządek świata", ale najpierw muszą zniszczyć obecny, wykorzystując opisane poniżej techniki.


Yuri Bezmenov, aka Tomas Schuman, uciekinier/dezerter z radzieckiego KGB, opisuje w detalach system KGB procesu dywersji i przejęcia społeczeństw. Ten wykład, który odbył się w Los Angeles w 1983 roku jest istotną lekcją nauk politycznych. Y. Bezmenov był osobiście zaangażowany w wysiłki światowej propagandy sowieckiej. Podobnie jak Winston Smith, z George'a Orwella "1984", Tomas Schuman pracował dla komunistycznego odpowiednika Ministerstwa Prawdy Orwella: Agencji Prasowej Novosti. Novosti, co oznacza "Wiadomości" w języku rosyjskim, istniało do produkcji mylących i fałszywych historii, które następnie były publikowane w mediach zagranicznych. W KGB tego typu działania określane były jako "dezinformacja".


Dywersja, jeśli spojrzycie do słownika lub do kodeksu kryminalnego, oznacza część działalności mających na celu zniszczenie religii,  rządów, systemu politycznego i ekonomicznego danego kraju. Zazwyczaj łączy się ją ze szpiegostwem, romantycznie pojmowanym, polegającym na bombardowaniu mostów, wykolejaniu pociągów, potajemnych misjach w stylu Hollywood.  To, o czym zamierzam mówić w tej chwili nie ma żadnego związku z tą wizją lub z działalnością KGB polegającą na zbieraniu informacji. A więc największy błąd w myśleniu polega na tym, że kiedy mówimy o KGB, z jakiejś dziwnej przyczyny, począwszy od hollywoodzkich reżyserów, a skończywszy na profesorach nauk politycznych, ekspertów od spraw zagranicznych dotyczących Związku Radzieckiego, kremlologów, jak sami się nazywają;  wydaje im się, że najbardziej upragnioną rzeczą dla Andropowa lub całego KGB jest ukraść plany jakieś super nowoczesnej maszyny, przywieść ją z powrotem do Związku Radzieckiego i sprzedać fabryce militarnej.  To jedynie część prawdy. Jeśli weźmiemy pod uwagę cały czas, pieniądze, nakłady ludzkie, jakie KGB, Związek Radziecki, poświęca na tego typu działalność poza granicami USSR, to odkryjemy, oczywiście nie ma oficjalnych statystyk na ten temat (inaczej niż dla CIA lub FBI), że szpiegostwo zajmuje jedynie 10 do 15% pieniędzy, czasu i nakładów ludzkich, 15% działalności KGB. Pozostałe 85% to ponad wszystko działania dywersyjne. Inaczej niż podaje Oxfordzki słownik angielskiego, dywersja, według terminologii sowieckiej, oznacza zawsze agresję, mającą na celu rozłam, zniszczenie kraju, narodu lub jakiegoś regionu geograficznego wroga. Nie ma w tym ani krzty romantyzmu.  Nie ma wysadzania mostów, mikroprocesorów w puszkach Coca Coli, nic w tym stylu. Nie ma nonsensu typu James Bond. Większość tej części działalności jest jawna, usankcjonowana prawnie i łatwo dostrzegalna, jeśli poświęci się wystarczająco dużo czasu oraz sił na bliskie przyjrzenie się sprawie.

Jednak według prawa i zachodniego systemu sprawiedliwości, to nie jest postrzegane jako przestępstwo. A to z powodu pomieszania pojęć. My myślimy , że dywersant to osoba, która wysadzi nasze piękne mosty.  Nie, dywersant  to student, który przyjeżdża na wymianę, dyplomata, aktor, artysta, dziennikarz,  tak jak ja, 10 lat temu. Dywersja to rodzaj działalność dwukierunkowej. Nie można przeprowadzić działań dywersyjnych wobec wroga, który tego nie chce. Odwołajmy się do historii Japonii na przykład. Przed dwudziestym stuleciem Japonia była odizolowanym społeczeństwem. Moment, w którym obce statki przybijają do brzegów Japonii, to moment, w którym generał obrony grzecznie mówi im by spadali.  Jeśli amerykańscy sprzedawcy przypłynęliby jakieś 60/70 lat temu i powiedzieli: „Mam dla ciebie wspaniały odkurzacz! Za bardzo dobrą cenę”. „Proszę odejdźcie, nie potrzebujemy odkurzacza.” Jeśli nie odeszliby, zostaliby zastrzeleni w imię ochrony kultury, ideologii, tradycji, niepodważalnych wartości. Nie można było wówczas sabotować Japonii.  Nie można tego również dokonać w Związku Radzieckim, granice są zamknięte, media są cenzurowane, naród jest sterowany przez KGB i policję wewnętrzną. Wszystkie kolorowe amerykańskie czasopisma i gazety, typu Times, Gazeta Amerika (publikowana przez ambasadę amerykańską w Związku Radzieckim) nie mogą służyć za środek dywersyjny, bo nigdy nie docierają do zwykłych obywateli. Są zabierane ze standów i wyrzucane do śmieci.



Dywersja może być poprowadzona z sukcesem jedynie wówczas, gdy inicjator, aktor, agent, ma odpowiedni cel. To dwubiegunowa działalność.  Stany Zjednoczone są stroną przyjmującą atak.  Nie ma podobnej odpowiedzi ze strony Stanów w stosunku do Rosji. To się zatrzymuje w połowie drogi, gdzieś tutaj.  Teoria dywersji sięga 2500 lat przed naszą erą. Pierwszą osobą, która sformułowała taktykę dywersji był Chiński filozof, Sun-Tzu, w roku 2500 przed Chrystusem. Był doradcą kilku imperialnych dworów w Starożytnych Chinach. Po długiej medytacji powiedział kiedyś, że wprowadzanie polityki kraju otwartą walką jest jedną z najbardziej bezproduktywnych, barbarzyńskich i mało efektywnych sposobów. Wiadomo, że wojna jest następstwem polityki kraju. A więc jeśli chcesz wprowadzić politykę kraju z sukcesem, a zaczynasz konflikt zbrojny, to jest to jeden z najbardziej idiotycznych sposobów podboju.  Najwyższą sztuką w dziedzinie prowadzenia wojny nie jest prowadzenie walk otwartych, lecz prowadzenie dywersji na jakiejkolwiek wartości znajdującej się w kraju wroga aż do momentu, kiedy postrzegania rzeczywistość zostanie zmieniona do takiego stopnia, że on przestanie postrzegać cię jako wroga, i że twój system, twoja cywilizacja, twoje ambicje, staną się dla wroga alternatywą. Jeśli nie upragnioną, to przynajmniej widoczną alternatywą. Lepszy czerwony, niż martwy. To jest właściwy cel. Końcowa faza. Po tym można przejąć wroga, bez użycia broni.  Jeśli akcja jest przeprowadzona z sukcesem.

To są podstawy dywersji. Jak widać nie ma mowy o żadnym wysadzaniu mostów. Sun-Tsu wiedział o wysadzaniu mostów, mimo że nie było ich wówczas tak wiele. Wspomniane podstawy są nauczane w każdej szkole KGB w Związku Radzieckim, w wyższych szkołach oficerskich. Nie jestem jednak pewien, czy amerykańscy oficerowie czytają Sun-Tsu, nie mówiąc już o zwykłych studentach nauk politycznych. Miałem trudności w znalezieniu jego tłumaczenia w bibliotece Uniwersytetu w Toronto, a później tutaj w Los Angeles. Ta książka jest nieosiągalna. A w Związku Radzieckim jest lekturą obowiązkową dla każdego studenta, który może się zetknąć z zagraniczną kulturą.

Co to jest dywersja? Ogólnie dzieli się ja na 4 etapy rozciągnięte w czasie. Jeśli zaczniemy stąd, to będzie początek.  Pierwszy etap dywersji, to proces, ogólnie nazywany, demoralizacją (samo mówi za siebie). Zabiera on od ok. 15 do 20 lat aby zdemoralizować społeczeństwo. Dlaczego 15/20 lat? To jest bowiem czas potrzebny do wyedukowania jednego pokolenia uczniów. Jedyny w życiu człowieka tak ważny moment całkowicie poświęcony na naukę, kiedy kształtuje się światopogląd, ideologię,  osobowość. Nie mniej, nie więcej. Zazwyczaj zajmuje to od 15 do 20 lat. Co zawiera ten etap? Mianowicie: wywieranie wpływu, różnymi sposobami, infiltrowanie,  działanie propagandy, bezpośrednie metody, nie ma znaczenia. Opiszę je później.  Działanie na wielu polach, poprzez które kształtuje się opinia publiczna, obejmujące religię,  system edukacji, życie społeczne, zarządzanie,  prawo, system obrony, wojsko oraz rynek pracy, gospodarka. 5 obszarów. Nie będę ich zapisywał, bo nie mamy wystarczająco dużo miejsca. Czasami, kiedy opisuję wszystkie metody, studenci pytają mnie, czy jest pan pewien, że jest to wpływ Związku Radzieckiego. Niekoniecznie. Ponieważ taktyka dywersji, o której mówię, jest podobna do sztuk walki, japońskich sztuk walki. Jeśli ktoś z was zna się na tym, to zapewne pamięta, że jeśli przeciwnik jest większy, cięższy, to będzie bardzo bolesne aby odeprzeć jego atak bezpośrednio. Jeśli silniejsza osoba będzie chciała uderzyć mnie w twarz, to będzie bardzo naiwne i bezproduktywne z mojej strony, aby zatrzymać jego uderzenie. Chińskie i Japońskie judo uczy nas, co zrobić. Trzeba zrobić unik, złapać przeciwnika za nadgarstek i kontynuować jego ruch w tym samym kierunku, aż przeciwnik rozbije się o ścianę. A więc to co dzieje się na tym poziomie. Kraj, który jest celem, robi coś źle. Jeśli jest wolnym, demokratycznym krajem istnieje wiele ruchów wewnątrz społeczeństwa. Oczywiście w każdym społeczeństwie są tendencje przeciw społeczeństwu: zwykli przestępcy, ludzie o odmiennych poglądach politycznych, zdeklarowani wrogowie, osobowości psychotyczne, nastawione przeciwko wszystkiemu, i w końcu mała grupa agentów z obcych krajów, kupionych, poddanych indoktrynacji, rekrutowanych. Moment, w którym te wszystkie działania zostaną skierowane w tym samym kierunku, należy uchwycić i pchać je dalej w tym samym kierunku, aż ten ruch doprowadzi całe społeczeństwo do upadku, do kryzysu. To jest właśnie sztuka walki. Nie zatrzymujemy wroga. Pozwalamy mu działać, pomagamy mu działać w kierunku, w którym my chcemy.  Są więc na etapie demoralizacji samoistne tendencje w każdym społeczeństwie, w każdym kraju, które przeciwstawiają się podstawowym zasadom i prawom moralnym. Aby wyciągnąć korzyść z tych działań , aby je pomnożyć, to jest główny cel dywersji. A więc mamy religię, edukację, mamy życie społeczne, mamy strukturę władzy, mamy rynek pracy oraz prawo i porządek. 6. To są obszary dywersji.

A co to dokładnie oznacza?

Jeśli chodzi o religię 
- zniszczyć ją, wyśmiać, zastąpić ją różnymi sektami, kultami odciągając od niej  uwagę ludzi , czy to prawdziwie wierzących, czy naiwnie, nie ma to w gruncie rzeczy znaczenia. Robić to tak długo aż powszechnie przyjmowane dogmaty religijne w końcu zaczną ulegać erozji, a ludzie oddalą się od wyższego celu, jakim jest kontakt z istotą wyższą. Taki jest cel. Dlatego też zastępuje się szanowane organizacje religijne organizacjami zafałszowanymi. Odciąga się uwagę ludzką od prawdziwej wiary i kieruje ją na inne wierzenia.

Edukacja. Odciąga się od uczenia konstruktywnych rzeczy, pragmatycznych, efektywnych. Na przykład zamiast matematyki, fizyki, języków obcych, chemii, uczy się historii działań wojennych w mieście, żywności naturalnej, prowadzenia rachunków domowych, seksuologii,  czegokolwiek, byleby odwrócić uwagę.

Życie społeczne. Zamienia się tradycyjne instytucje, organizacje na organizacje podstawione.  Odbiera się ludziom inicjatywę, odpowiedzialność. Niszczy naturalne relacje pomiędzy jednostką, grupą jednostek a społeczeństwem.  Następnie zastępuje się je sztucznymi biurokratycznymi ciałami. Zamiast życia społecznego, przyjaźni pomiędzy sąsiadami, wprowadza się pomoc społeczną,  która jest finansowani przez kogo? Przez społeczeństwo? Nie- przez biurokrację. Główną troską pracowników społecznych nie jest twoja rodzina,  nie ty, nie relacje społeczne pomiędzy grupami ludzkimi lecz aby dostać wypłatę od rządu.  Jakie będą rezultaty pracy pracowników społecznych, tak naprawdę nie ma znaczenia. Na bazie równego rodzaju porozumień/ konsensusów potrafią przekonać rząd i ludzi, że są użyteczni.

Struktura władzy. Naturalne ciała administracyjne, które są tradycyjnie wybierane przez ludzi, albo przez liderów społeczeństwa, są zastępowane przez ciała sztuczne, tj. jednostki, grupy, których nikt nie wybierał, nigdy. A tak naprawdę większość ludzi w ogóle ich nie lubi. A one działają. Jedną z takich grup są media. Kto ich wybierał? Dlaczego mają tak potężną władzę?  Cała ta monopolistyczna władza, wpływająca na osobowość potrafi dokonać gwałtu na waszych umysłach.  Przez kogo została wybrana? Dlaczego oni mają czelność oceniać co jest dobre, a co złe w działaniu wybranych przez was prezydentów, ich administracji. Kim do cholery są? Spiro Agnew, który był znienawidzony przez partię robotniczą, nazwał ich bandą snobów.  I to właśnie jest to, czym są.  Wydaje im się, że wiedzą, ale skąd? Poziom miernoty w gazetach typu New Jork Times, Los Angeles Times, w głównych sieciach telewizyjnych jest wszechobecny. Nie musisz być doskonałym dziennikarzem. Musisz być po prostu średniakiem. Tak jest, wówczas łatwo przetrwać. Nie ma żadnego współzawodnictwa. Dostajesz swoje słusznie zarobione pieniądze, 100 000 USD rocznie. Czy jesteś lepszy czy słabszy, nie ma znaczenia, jak długo uśmiechasz się do kamery i robisz swoje. To wszystko, żadnego współzawodnictwa. Struktura władzy powoli ulega erozji przez działanie ciał i grup, które nie mają ani kwalifikacji, ani woli ludzi by pozostawały przy władzy. A jednak tą władzę posiadają. 



Prawo i porządek. Kolejny obszar, który ulega rozkładowi. Przez ostatnie 20/25 lat, jeśli ogląda się stare filmy i nowe, można zauważyć, że w nowych filmach policjant, oficer armii amerykańskiej jest pokazywany jako głupi, zły, psychotyczny, paranoiczny. A kryminalista wygląda ładnie, pali hasz, wstrzykuje sobie narkotyki ale ogólnie jest miłą osobą. Jest kreatywny, wprawdzie bezproduktywny, ale tylko dlatego, że społeczeństwo jest opresyjne. Jednocześnie generał z Pentagonu jest z definicji ograniczonym maniakiem wojennym. Policjant to świnia. Jest niekulturalny, nadużywa swojej władzy ogólnie rzecz ujmując. Nienawiść i brak zaufania wobec ludzi, którzy z zasady powinni was bronić, umacniać prawo i porządek. Wprowadzenie relatywizmu moralnego. Proces Angelo Buono trwał 2 lata w Los Angeles. A nadal niektórzy prawnicy mówią, że w istocie jest on dobrym człowiekiem. Byli również niektórzy świadkowie, z resztą także kryminaliści, którzy również twierdzili, że jest miłym człowiekiem. „Poprosiłem go raz, żeby spalił dom mojego wroga, a on tego nie zrobił. To miły koleś.” Rozkład. Powolne zastępowanie podstawowych zasad moralnych, na zasadzie, że kryminalista nie jest nim w istocie, jest broniony, nawet jeśli jego wina zostanie udowodniona. Nadal pozostaje pewna wątpliwość.  Zabić czy nie zabić?  Być albo nie być? Nie zabiję. Tak. Ale to nie koniecznie odnosi się do  mordercy. Nie zamorduję. Taka powinna być przesłanka. A nie, że nie zabiję.

Rynek pracy
(relacje pomiędzy pracodawcą a pracownikiem). Na tym etapie przez 15/20 lat niszczymy tradycyjne więzi handlowe pomiędzy pracodawcą a pracownikiem. Klasyczna marksistowsko-leninowska teoria wymiany dóbr. Postać A ma 5 worków ziarna, a postać B ma 5 par butów. Naturalna wymiana pieniędzy polega na tym, że między sobą wymieniają dobra. A tu obecność osoby trzeciej C, obcej, dziwnej, która mówi: „Nie dawaj mu 5 worków, tylko daj mi, a ty daj mi 5 par butów, a ja je odpowiednio rozdysponuję.” To jest śmierć naturalnej wymiany, naturalnych negocjacji. Kiedy związki zawodowe powstały 100 lat temu, ich celem było polepszenie warunków pracy i ochrona praw pracowników przed tymi pracodawcami, którzy nadużywali swojej władzy z tytułu posiadania dużych pieniędzy. Początkowo związki zawodowe spełniały swoje zadania. Natomiast ich działanie nie polega już na dojściu do jakiegoś kompromisu, który ma na celu polepszenie warunków pracy oraz wzrostu płac. Obecnie widzimy, że po każdym przedłużającym się strajku, pracownicy przegrywają, nawet jeśli ich płaca wzrośnie o 10% są stratni z powodu inflacji, straty czasu. Co więcej, miliony cierpią z powodu strajków. Ponieważ obecnie gospodarka jest współzależna, jest zespolona w jedno ciało. Jeśli kiedyś, 100 lat temu, pracownicy strajkowali to nikt nie cierpiał, teraz jest to niemożliwe. Jeśli śmieciarze by dziś zastrajkowali, całe wielomilionowe miasto pogrążyłoby się w smrodzie. W Quebeku mieliśmy kiedyś strajk elektryków, w środku zimy. Można było zamarznąć, a oni strajkowali. Czy nadrobili swoje zarobki? Nie, stracili. A kto na tym skorzystał? Liderzy związków zawodowych. Jaka jest motywacja strajku? Poprawa warunków pracy? Nie. Jest to oczywiste, że nie. A więc co? Ideologia. Aby udowodnić kapitalistom  i posłusznym pracownikom, którzy jak owce podążają za nimi, że nie mogą się przeciwstawić. Dlaczego? Ponieważ jeśli to zrobią, wiecie co się stanie? Kary, morderstwa, strzelanie do kierowców ciężarówek. W Montrealu, na przykład, widziałem na własne oczy, jako korespondent CBC International, (kanadyjskiej korporacji telewizyjnej) jak pracownicy fabryki samolotów zniszczyli komputery oraz wyposażenie. Administracja zatrudniła łamistrajków. Strajkujący powywracali ich samochody i spalili je. Spalono ich domy, ich dzieci były zastraszane. Były również ofiary. Tego można być pewnym. Dlaczego? Aby polepszyć warunki pracy? Nie. Ideologia. 

Model przejścia ze społeczeństwa otwartego do zamkniętego, schemat:


Czytaj dalej ten artykuł >>


| Cały proces na skróty. Przejęcie kraju. Jak to działa? | Film: Niewidzialna wojna. Wykład o procesach destabilizacji.



Więcej na ten temat

 Komentarze

Musisz być zalogowany, aby móć komentować. Jeżeli nie posiadasz konta zarejestruj się.
 
Nazwa użytkownika
Hasło
 
Balu   dodano: 2011-04-22 17:16:31
Balu   dodano: 2011-04-22 17:16:42
To juz było
Prisonplanet.pl   dodano: 0000-00-00 00:00:00
To jest szerszy projekt, ktorego efektem bedzie film.

Więcej
Polityka

Sezon na ataki pod fałszywą flagą w Cieśninie Ormuz.

Sezon na ataki pod fałszywą flagą w Cieśninie Ormuz.

Podobnie jak w maju mieliśmy do czynienia z atakiem pod fałszywą flagą na tankowce Arabii Saudyjskiej w Cieśninie Ormuz, za które...

Mieszkańcy objętego epidemią ebola Konga docierają do USA.

Jak podaje kilka raportów Infowars do Stanów Zjednoczonych napływa duża ilość obywateli z Afryki z krajów obecnie pogrążonych...

Wall Street i ZSRR.

ONZ twierdzi, iż państwa członkowskie UE muszą zrzec się władzy ograniczającej imigrację.

Czy Wielka Brytania jest połączona z Czwartą Rzeszą?

Więcej
Ekonomia

Mastercard i inne instytucje finansowe śledzą swoich klientów odmawiając dostarczania usług dysydentom.

Mastercard i inne instytucje finansowe śledzą swoich klientów odmawiając dostarczania usług dysydentom.

Największym zagrożeniem wynikającym z cenzury mediów społecznościowych, nie jest brak dostępu do Facebooka czy Twittera, ale to...

Efekt cenzury na Youtube: Alphabet stracił ponad 70 miliardów dolarów.

Według dyrektora finansowego Ruth Porat, Google ma problem z YouTube.W poniedziałek, po poinformowaniu, że przychody z reklam...

Włochy chcą przejąć złoto z banku centralnego.

BIS przedstawił wizję przejęcia cyfrowych walut.

Indie wdrażają komputerowy system wyszukujący uchylających się od opodatkowania obywateli.

kontakt e-mailowy:
© 2010 PRISON PLANET.PL  |  Wszelkie prawa zastrzeżone