W co inwestować w czasach niepewności.
Liberalis.pl
Polska
2011-01-03
Ekonomia
Choć Alan Greenspan jest osobą odpowiedzialną za obecny kryzys, prezentujemy jego poglądy na temat gospodarki finansowej. Zanim został szefem Fed-u napisał poniżej zamieszczony artykuł. Każdy kto chce chronić swoje oszczędności powinien go przeczytać.


Alan Greenspan: Złoto i wolność gospodarcza.

Histeryczna wręcz nienawiść do „standardów złota” łączy interwencjonistów państwowych wszelkiego rodzaju. Wydaje się wręcz, że to oni, jaśniej i wyraźniej niż sami zwolennicy gospodarki wolnorynkowej wyczuwają, iż złoto i wolność gospodarcza są niepodzielne, że standard złota jest atrybutem gospodarki wolnorynkowej, i że są one od siebie wzajemnie uzależnione i zdane jedno na drugie.

Aby pojąć przyczyny ich nienawiści, konieczne jest przede wszystkim dokładne zrozumienie, jaką rolę złoto odgrywa w wolnym społeczeństwie.

Złoto jest wspólnym mianownikiem wszystkich transakcji gospodarczych. Jest dobrem wykorzystywanym jako środek wymiany, który akceptowany jest przez wszystkich uczestników społeczeństwa stosującego wymianę jako opłatę za jego towary, i który w związku z tym, może być wykorzystywany jako kryterium oceny wartości rynku oraz do przechowywania wartości, czyli do oszczędzania.

Istnienie tego rodzaju dobra jest warunkiem dla społeczeństwa, w którym występuje podział pracy. Bez towaru, dobra, które służy jako obiektywne kryterium pomiaru wartości i jest ogólnie akceptowane jako pieniądz, ludzie musieliby zadowalać się prymitywnym handlem wymiennym, albo nawet byliby zmuszeni egzystować w samowystarczalnych gospodarstwach rolnych i zrezygnować z nieocenionych korzyści wynikających z podziału pracy. Jeżeli bowiem nie jest dostępna możliwość gromadzenia i przechowywania wartości, rozumiana jako oszczędzanie, wtedy niemożliwe staje się zarówno planowanie długoterminowe jak i wymiana.

Trudno arbitralnie stwierdzić, jaki środek wymiany akceptowany jest przez wszystkich uczestników gospodarki. W pierwszym rzędzie tego rodzaju środek wymiany powinien być trwały. W prymitywnym społeczeństwie, z niskim wskaźnikiem dobrobytu, zwykła pszenica mogłaby się okazać wystarczająco „trwała”, aby służyć jako środek wymiany, albowiem wszystkie procesy wymiany odbywałyby się tylko podczas zbiorów i żniw, bądź też bezpośrednio po nich i nie występowałaby konieczność przechowywania nadwyżki wartości. Ale kiedy tylko znaczenie zaczyna mieć przechowywanie wartości, tak jak to się dzieje w cywilizowanych i bogatych społeczeństwach, wtedy okazuje się, iż środek wymiany musi mieć postać trwałego surowca, najczęściej metalu. Ogólnie mówiąc, metal wybierany jest dlatego, że jest jednorodny i podzielny. Każda jednostka podobna jest do pozostałych i może być kształtowana i magazynowana w dowolnej ilości. Kamienie szlachetne nie są natomiast ani homogeniczne, ani też łatwe do podziału.

Jeszcze ważniejsze jest to, iż dobro, które ma spełniać wymogi środka wymiany musi być przedmiotem luksusowym. Ludzka potrzeba posiadania luksusu jest nieograniczona, dlatego zawsze jest popyt na dobra luksusowe i zawsze są one akceptowane. Pszenica jest dobrem luksusowym w niedożywionym czy głodującym społeczeństwie, ale nie w społeczności, w której panuje dobrobyt. W normalnych warunkach papierosy nie byłyby akceptowane jako pieniądz, ale po II wojnie światowej uznawane były w Europie za dobro luksusowe. Pojęcie luksusowy wskazuje na deficyt i wysoką wartość za daną jednostkę. Ponieważ prezentuje wysoką wartość danej jednostki, dobro tego rodzaju pozwala się łatwo transportować. Na przykład, jedna uncja złota ma taką samą wartość jak pół tony surówki żelaza.



Ale proces uzdrawiania błędnie interpretowano jako chorobę: jeżeli braki w zakresie rezerw bankowych powodują spadek koniunktury – z takiej argumentacji korzystali interwencjoniści gospodarczy – to dlaczego nie znajdziemy drogi bądź takiego rozwiązania, które pozwoli oddać do dyspozycji banków dodatkowe rezerwy, tak, aby nigdy nie mogło ich zabraknąć! Gdyby banki w sposób nieograniczony mogły kontynuować pożyczanie pieniędzy – tak przypuszczano – wtedy nigdy więcej nie musiałoby dojść do spadku koniunktury. I tak w roku 1913 stworzono System Rezerw Federalnych. Składał się z 12 regionalnych Banków Rezerw Federalnych, które wprawdzie należały do prywatnych bankierów, w rzeczywistości były jednak przez państwo finansowane, kontrolowane i wspierane. Kredyt udzielany przez te banki podlega w praktyce (jeżeli również nie prawnie) siłom podatkowym rządu federalnego. Z technicznego punktu widzenia standard złota zostaje zachowany; osobom prywatnym wolno było jeszcze posiadać złoto, a złoto wykorzystywane było nadal jako rezerwa bankowa. Ale teraz, dodatkowo obok złota, jako legalny środek płatniczy do wypłacenia wkładów mógł służyć kredyt udzielany przez Banki Rezerwy Federalnej (rezerwy w banknotach).

Kiedy koniunktura w Stanach Zjednoczonych w roku 1927 odczuła lekkie pogorszenie, Rezerwa Federalna zaczerpnęła dodatkowe środki z rezerwy w banknotach, w nadziei, iż w ten sposób zapobiegnie niebezpieczeństwu wystąpienia deficytu. Jeszcze bardziej wspaniałomyślna była jednak próba podjęta przez Rezerwę Federalną, aby pomóc Wielkiej Brytanii, która straciła złoto w USA, ponieważ Bank Anglii wzbraniał się przed wzrostem odsetek, czego w sumie wymagałaby sytuacja na rynku (politycznie nie życzono sobie jednak takiego rozwiązania). Argumentacja uczestniczących w tym władz była następująca: jeżeli Rezerwa Federalna pompowałaby masywne rezerwy w banknotach w amerykański system bankowy, wtedy odsetki w Stanach Zjednoczonych spadłyby do poziomu porównywalnego do poziomu w Wielkiej Brytanii. To doprowadziłoby do zatrzymania odpływu angielskiego złota i dzięki podwyższeniu odsetek udałoby się uniknąć związanych z tym nieprzyjemności politycznych.

„Fed“ odniósł sukces: zatrzymał utratę złota, ale równocześnie doprowadził gospodarkę światową na skraj przepaści. Nadwyżki pieniężne, które Fed pompował w gospodarkę, wypływały na rynku akcji i wyzwalały fantastyczny spekulacyjny boom akcyjny. Z opóźnieniem kierownictwo Rezerwy Federalnej próbowało nadwyżkę rezerw wycofać z rynku i ostatecznie udało jej się zatrzymać wspomniany bomm. Tylko, że już było za późno: w roku 1929 spekulacyjny brak równowagi był tak znaczący, że podjęta próba tylko przyspieszyła już nadchodzące ostre załamanie koniunktury. Wynikiem była zapaść gospodarki amerykańskiej. W Wielkiej Brytanii było jeszcze gorzej i zamiast w pełni zaakceptować wcześniejsze błędne decyzje, w roku 1931 kompletnie zlikwidowano standard złota i tym samym ostatecznie zniszczono nić zaufania, która jeszcze na tym etapie istniała, co doprowadziło do serii bankructw banków na całym świecie. Gospodarka światowa utonęła w ogromnym kryzysie lat trzydziestych.

Przy pomocy tej samej logiki, którą posługiwali się już wcześniej, interwencjoniści argumentowali odtąd, iż w pierwszej kolejności to właśnie standard złota był odpowiedzialny za porażkę, która wyzwoliła Wielki Kryzys. Gdyby standard złota nie egzystował – utrzymywali – wtedy odejście Anglii od płatności złotem w roku 1931 nie spowodowałoby bankructwa banków na całym świecie. (Ironią było to, iż od roku 1913 w USA nie egzystował żaden standard złota, ale co najwyżej, coś, co można by określić mianem „mieszanego standardu złota“, jednakże całą winę zrzucono na złoto).

Ale nienawiść wobec standardu złota, wyrażaną w każdej formie przez rosnącą liczbę orędowników państwa o rozbudowanym systemie ubezpieczeń społecznych wywołuje inne przekonanie, mówiące, iż standard złota jest nie do pogodzenia z chronicznym deficytem budżetu (cecha państwa o rozbudowanym systemie ubezpieczeń społecznych). Jeżeli raz zdejmie się welon frazeologii akademickiej, uda się zauważyć, iż państwo o rozbudowanym systemie ubezpieczeń społecznych nie jest niczym więcej niż mechanizmem, dzięki któremu państwo konfiskuje majątek produktywnych członków danego społeczeństwa, aby przy jego pomocy finansować liczne projekty opieki społecznej. Duża część konfiskaty majątku odbywa się w formie podatków. Ale biurokraci opieki społecznej zauważyli, iż obciążenie podatkami musi zostać ograniczone, jeżeli chcą pozostać przy władzy. Ich alternatywą było poważne zadłużenie państwa, to znaczy, że poprzez rozpisanie pożyczek państwowych muszą pożyczać pieniądze, aby przy ich pomocy finansować gigantyczne wydatki opieki społecznej.

Standard złota to ilość kredytów, którym może podołać gospodarka, ograniczona realnymi wartościami rzeczowymi gospodarki, albowiem każdy kredyt ostatecznie jest roszczeniem wobec realnej wartości rzeczowej (materialnej). Ale pożyczki państwowe nie wynikają z realnej wartości rzeczowej, lecz z obietnicy rządu, że zostaną zapłacone z przyszłych wpływów z podatków. W związku z tym nie mogą, nie licząc się z niczym być przyjmowane przez rynki finansowe. Duża ilość pożyczek państwowych może być udzielana ogółowi tylko przy stale rosnących stopach procentowych. Dlatego możliwe przejęcie długów przez państwo w ramach standardu złota jest bardzo ograniczone. Pozbycie się standardu złota umożliwiało orędownikom państwa o rozbudowanym systemie ubezpieczeń społecznych wykorzystywanie system bankowego do nieograniczonego rozszerzania kredytów. W formie pożyczek państwowych wytwarzali papierowy majątek (papierowe aktywa), które banki, po skomplikowanym procesie akceptowały tak jak zabezpieczenia w majątku realnym, niejako w zastępstwie tego, co wcześniej było wkładem w złocie. Właściciel pożyczki państwowej lub salda bankowego „na dobro“, założonego na bazie pieniędzy papierowych, wierzy, iż posiada obowiązujące prawo do realnej wartości. W obiegu występuje jednak więcej roszczeń i praw do wartości realnych, niż rzeczywiście dostępnych wartości realnych.

Nie można znieść prawa podaży i popytu. Jeżeli podaż pieniądza (roszczeń) w relacji do popytu na realne dobra w gospodarce wzrasta, wtedy niechybny i nieunikniony jest wzrost cen. Oznacza to, iż dochody oszczędzone przez produktywną część społeczeństwa w towarach i dobrach tracą wyrażane w wartości. Pod kreską bilansu widać, iż strata ta odpowiada dokładnie tym dobrom, które przez rząd zostały pozyskane na ubezpieczenia społeczne bądź inne cele, przy pomocy pieniędzy z pożyczek państwowych, sfinansowane w wyniku ekspansji kredytowej banków.

Bez standardu złota nie ma żadnej możliwości ochrony oszczędności przed wywłaszczeniem w wyniku inflacji. Nie egzystuje wtedy żaden bezpieczny środek do przechowywania (oszczędzania) wartości. Gdyby takowy istniał, wtedy rząd musiałby swoją własność interpretować jako nielegalną, tak jak to się rzeczywiście zdarzyło w przypadku złota*. Gdyby na przykład ktoś się zdecydował, wymienić wszystkie swoje środki bankowe z salda dodatniego na srebro, miedź bądź też jakiekolwiek inne dobra i zaraz potem wzbraniałby się przed zaakceptowaniem czeków, stanowiących płatność za te dobra, wtedy jego saldo dodatnie na rachunku bankowym straciłoby swoją siłę nabywczą, a długi rządowe nie przedstawiałyby już żadnych roszczeń do dóbr.
Polityka finansowa państwa o rozbudowanym systemie ubezpieczeń społecznych wymaga, aby posiadacze majątków i aktyw nie mieli żadnych możliwości obrony. Jest to nikczemna i podła tajemnica prezentowania „szatańskiego oblicza“ złota przez obrońców i orędowników państwa z rozbudowanym systemem ubezpieczeń społecznych. Zadłużenie państwa jest proste, przejmując mechanizm „ukrytego“ wywłaszczenia z majątku. Złoto zapobiega temu podstępnemu procesowi. Chroni prawo do własności. Jeżeli komuś uda się to pojąć, wtedy nie trudno będzie mu zrozumieć wrogość orędowników państwa o rozbudowanym systemie ubezpieczeń społecznych do standardu złota.

[ Źródło: The Objectivist, lipiec 1966;
Tłumaczenie na język niemiecki Reinhard Deutsch;
Opracowane przez Gerhard Grasruck, wersja w PDF www.mises.de ]
*** Tłumaczenie na język polski: Anna Muszkieta – Buszka




Więcej na ten temat

 Komentarze

Musisz być zalogowany, aby móć komentować. Jeżeli nie posiadasz konta zarejestruj się.
 
Nazwa użytkownika
Hasło
 

Więcej
Ekonomia

Co czeka nas na rynku metali szlachetnych?

Co czeka nas na rynku metali szlachetnych?

W wielu artykułach wspominaliśmy o przepływach kapitału pomiędzy rynkami rozwiniętymi a rynkami wschodzącymi. Ostatnie lata...

Jak państwo ściąga haracz z Polaków?

W ostatnim czasie wiele mówi się na temat podatków. Rząd modyfikuje przepisy w takim tempie, że nikt normalny nie jest...

Co dalej z kursem franka?

Nie daj się zwieść rosnącym zyskom.

Goldman pozwala swoim klientom na obstawianie następnego kryzysu finansowego w Europie.


Black Friday. Horror konsumpcjonizmu:

Jesz genetycznie modyfikowaną żywność? To obejrzyj to:


Nauka i technologia

Inteligentny system identyfikacji wyszukuje poszukiwanych przez policję w ciągu kilku sekund.

Inteligentny system identyfikacji wyszukuje poszukiwanych przez policję w ciągu kilku sekund.

W Chinach został zaprezentowany inteligentny system nadzoru, który jest w stanie w ciągu kilku sekund identyfikować przestępców...

Naukowcy "zaszczepili" informacje do mózgów małp.

Dwaj naukowcy z Uniwersytetu Rochester twierdzą, że udało im się wprowadzić informacje bezpośrednio do kory premotorycznej mózgów...

Ks. Arcybiskupowi Hoserowi do sztambucha - autyzm.

Nadchodzi liberalna komora gazowa.

Raport NIK o zdrowiu, czy konfabulacje Big Pharmy.

kontakt e-mailowy:
© 2010 PRISON PLANET.PL  |  Wszelkie prawa zastrzeżone