Upadek edukacji, w tym medycznej, na przykładzie studenta VI roku Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach Marcina Zębalskiego.
dr Jerzy Jaśkowski
Polska
2019-01-26
Nauka i technologia
„Od wszelkiego złego oraz dostania się w „rence” przyszłego medyka, Marcina Zębalskiego   racz nas wybawić Panie.”

Na ogół nie zajmuję się odpisywaniem na tego rodzaju, jak poniże donosy, ale skoro ów młody człowiek posługuje się kłamstwem i metodami ze starych czasów stalinowskich, to uważam za konieczne ujawnienie poniższych faktów.

Otóż otrzymałem list, jak zaznacza sam autor, otwarty, z podaniem dodatkowych adresów instytucji państwowych, do których ów niedoszły medyk wysłał swe wypociny.

Jeszcze 50 lat temu nie byłoby to nic dziwnego, ponieważ donosy do UB i podobnych instytucji były bardzo liczne. Sądząc po wieku studenta VI roku, nie może on znać z autopsji tamtych czasów i musiał je wynieść z rodzinnego domu. Jak więc widać, stara kadra nadal usiłuje działać i sprawdza się przysłowie, ze niedaleko spada jabłko od jabłoni. Z książek o donosach nauczyć się nie można.

Jest to tym bardziej dziwne, ponieważ nieczęsto ,mimo wszystko, się zdarza takie uwidacznianie własnej niewiedzy i niekompetencji. Najczęściej normalny człowiek, jak czegoś  nie wie, to zadaje pytania, albo idzie do biblioteki i się poducza. W tym przypadku mamy sytuację odwrotną. Chcąc uzyskać swoje 5 minut ujawnia zastraszające braki w edukacji.

Nie jest to tylko jego wina, ale generalnie obniżenia poziomu edukacji w całej Polsce, a na wyższych studiach w szczególności.

Piszę już od lat, że powszechna, państwowa edukacja, rzekomo bezpłatna, wprowadzona do Polski w 1773 roku pod postacią Komisji Edukacji Narodowej, przez agenta City of London Corporation niejakiego Duponta, zaowocowała znaczącym obniżeniem poziomu nauczania w Kraju.

Przypomnę,
już w 1996 roku na kongresie w Berlinie, przygodni znajomi z Holandii poinformowali mnie, że w Polsce będzie prowadzony tylko podstawowy, czyli pierwszy poziom nauczania medycyny, dawniejszy felczerski, przy zachowaniu oczywiście podstawowych pojęć. W specjalizacji stomatologicznej już to zrobiono. Polskie uczelnie produkują tylko dentystów, czyli techników. Jak wiemy np. w Niemczech, specjalista drugiego stopnia nosi nazwę stomatologa.

Nawet pobieżne zapoznanie się z pismem studenta VI roku Śląskiego Uniwersytetu Medycznego p. Marcina Zębalskiego pozwala wnosić, z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością , że stopień ten, czyli sprzedawców usług koncernów, zamiast szkolić lekarzy, już osiągnęliśmy.

Przykładowo;
P. M.Zębalski w pierwszym akapicie podaje : „tekst ma charakter listu otwartego, w celu dotarcia do jak największej liczby ludzi. List zostanie upubliczniony w internecie”.

I mamy poważny pierwszy problem.

Student pisze, że jest na VI roku, czyli kończy studia, a nie zna Kodeksu Etyki Lekarskiej. Jak on dobrnął do końca, pozostanie tajemnicą uczelni.

Kodeks Etyki Lekarskiej wyraźnie stwierdza, że najpierw należy zwrócić się do adresata, czyli osoby co do której wystąpienia ma się wątpliwości, a dopiero brak reakcji z jego strony pozwala na podejmowanie innych działań.

Otóż ów młody człowiek, bez dorobku, jeżeli nie policzymy utrzymywania własnej strony w internecie, najpierw wysyła pismo do różnych instytucji m.in. do Ministerstwa, konsultantów itd. Umieszcza je na własnej stronie internetowej, a dopiero potem przesyła do adresata.

Już to dyskwalifikuje go pod względem etycznym i zapowiada poważne problemy dla przyszłych jego kolegów i współpracowników. Woli on bowiem donosić, aniżeli dochodzić do prawdy.

W internecie, możemy po wpisaniu mojego nazwiska znaleźć ok. 1000 artykułów i pod każdym z nich znajduje się adres do korespondencji.

Tak więc dla człowieka posiadającego własną stronę internetową, czyli znającego podstawowe zasady posługiwania się internetem, nie powinno stanowić problemu znalezienie adresu do korespondencji z kimkolwiek.

Drugim podstawowym kłamstwem owego studenckiego tekstu, jest ewidentny brak umiejętności zrozumienia tekstu pisanego. Nie jest to nic nowego u uczniów po 1989 roku i dokonywanych reformach oświaty. Pamiętam zajęcia z maturzystami w naszym Muzeum Sybir pro Memento, kiedy to taki osiłek 19- letni nie umiał przeczytać wiersza Sybiraka, tylko go sylabizował nie wspominając,  że ze zrozumieniem tekstu to już w ogóle była katastrofa.

Podobnie w tym przypadku, Student przypisuje mi rzeczy których nie robiłem.

Przykładowo p. M.Zębaski twierdzi; „ Pisze Pan…” otóż nie pisze tylko cytuję wyniki badań.!!!! Warto, aby student rozumiał różnice pomiędzy przedstawianiem własnych badań, a powoływaniem się na piśmiennictwo jak najbardziej naukowe. Jeżeli miał jakiekolwiek wątpliwości, to powinien zwrócić się do autora o podanie skąd zaczerpnął takowe, czy inne dane. Nie zrobił tego. A jak chwali się na swojej stornie jest kumaty i jeździ po świecie. Trudno więc, aby nie znał zasad korespondencji. No chyba , że ta gra piłką spowodowała już spustoszenia w CUN.

Ów student VI roku, Marcin Zębalski twierdzi, że występuje w imieniu lekarzy, którzy moimi tekstami o statynach są obrażani. Przyznasz Szanowny Czytelniku, że to co najmniej dziwne, że student musi występować w obronie lekarzy, zamiast zajmować się nauką.

Tak więc, jak to ewidentnie wynika z tekstu, coś takiego jak Kodeks Etyki Lekarskiej nie jest znane studentowi M.Zębalskiemu. I właściwie na tym powinna się skończyć ta korespondencja, ponieważ jak twierdzi St.Kisielewski:

„Polemika z głupstwem tylko je niepotrzebnie habilituje” St. Kisielewski.

Czyli, celem jego artykułu jest coś zupełnie innego aniżeli „obrona lekarzy”. Nie będę Szanownych Czytelników zanudzał cała analizą owego tekstu, ale skupię się tylko na  pierwszych akapitach, dalej czytać już nie warto.

P.M.Zębalski powołuje się na wyniki badań sprzed 3 pokoleń, czyli FRAMINGHAM. Co prawda szkoda, że nie powołał się na jeszcze starsze badania. Przypominam, że parę pokoleń wstecz, w czasie epidemii cholery w 1871 roku w USA, lekarze uniwersyteccy mieli śmiertelność rzędu 75%, z powodu zabobonu, jakim było puszczanie krwi, a lekarze homeopaci rzędu 3 -5%, ponieważ puszczania krwi nie stosowali.

Jak to już wyjaśniałem, w Polsce obecnie wprowadzono urzędowy, sądowy zakaz nauczania homeopatii w sytuacji, kiedy to Królewskie Towarzystwo Medyczne na specjalnej konferencji w sierpniu 2018 roku udowodniło, że homeopatia działa i ma naukowe podstawy związane ze spinem atomów.

No, ale o tym trzeba wiedzieć, a nie opierać się na pracach z ponad półwiecznym opóźnieniem.

Trudno mieć zresztą większe pretensje do tego młodego człowieka, skoro Ministerstwo wycięło z przedmiotu biochemia cały szlak metaboliczny tzw. szlak cholesterolowy.

Wycięcie tego szlaku metabolicznego pozwala ogłupiać medyków nie tylko co do zakresu stosowania statyn, ale także co do wymyślania nowych ‘chorób” np. osteoporozy. Jest ponad wszelką wątpliwością fakt , że za takim postepowaniem kryje się chęć łatwiejszego sprzedawania preparatów, z nazwy medycznych.

Wytresowany odpowiednio diler nie zastanawia się nad tym, co ma pomagać choremu, tylko traktuje swoje działania mechanicznie na zasadzie książki kucharskiej. Jest przepis na zupę i to się podaje. Dowód bezpośredni, to postępowanie ratowników w czasie tragicznych wydarzeń 13 stycznia w Gdańsku. A jak nie pasuje choremu to jego wina, przecież eksperci rządowi nie mogą się mylić. Co prawda, to nie żadni eksperci rządowi, ale koncernowi za tym stoją, ale o tym, kto ile i za co dostaje, jest już wyświetlę DORO nieznane i w ogóle zabronione jest ujawnianie takich drobnostek w kraju, w   którym nawet wynagrodzenie urzędników państwowych, opłacanych z podatków przymusowo zabieranych ludziom, jest utajniane.

Przechodząc do analizy badania zwanego Framingham Heart Study, uznawanego przezkoncerny farmakologiczne za badanie przełomowe w kardiologii, przypomnę poniżej jego  założenia i wyniki. Badania rozpoczęto w 1948 roku, w amerykańskim mieście Framingham w stanie Massachusetts i objęły one 5209 osób w wieku 30 – 62 lat, u których nie stwierdzono chorób układu krążenia.

Badanie to „udowodniło”, że istnieje silny związek pomiędzy zawałem mięśnia sercowego i miażdżycą, a paleniem papierosów, otyłością, wysokim ciśnieniem krwi i oczywiście wysokim poziomem cholesterolu.

Tyle w skrócie.
Niestety, jak zauważyli to liczni naukowcy z całego świata, ta zależność wcale nie była taka oczywista. Analiza statystyczna wykazała, że związek zawału mięśnia serca z cholesterolem był bardzo słaby. Okazało się, że osoby otyłe z wysokim poziomem cholesterolu i chorobą serca były szeroko nagłaśnianie. Natomiast sytuacje odwrotne nie, czyli fakt, że osoby, które zjadały więcej cholesterolu i tłuszczy nasyconych tym ich własny poziom cholesterolu był niższy, zostawały ukrywane.

Przykładowo, praca z 1992 roku dr Williama Castelli z Arch.Int.Medicine podaje:
„W Framingham, im więcej nasyconych tłuszczy jedli, im więcej zjadali produktów zawierających cholesterol, tym więcej kalorii przyjmowali i tym niższy poziom cholesterolu był w surowicy badanych”.

Dodatkowo stwierdzono, że była grupa ludzi, która zjadała najwięcej produktów z cholesterolem, zjada najbardziej nasycone tłuszcze, najwięcej kalorii, ale ważyła najmniej i była najbardziej aktywna fizycznie.
Badacze uczestniczący w tym badaniu, zignorowali zupełnie inne badania przeprowadzane wcześniej.
To Rudolph Virchow, niemiecki patolog, wysunął w XIX wieku hipotezę o teorii lipidowym rozwoju miażdżycy naczyń krwionośnych.

Już w 1913 roku Nikołaj Nikołajewicz Anitszikow z Akademii w St. Petersburgu, po przeprowadzeniu eksperymentu na królikach, starał się udowodnić zależność pomiędzy cholesterolem, a miażdżycą. A więc na królikach starał się potwierdzić, czy wręcz udowodnić słuszność teorii Virchowa. Problem polega na tym, że Antszikow karmił swoje króliki cholesterolem. Obecnie, nawet uczeń szkolny powinien wiedzieć, że królik mięsa nie jada, ponieważ jest roślinożercą. U królików karmionych tłuszczami, faktycznie stwierdzano na sekcji występowanie blaszek miażdżycowych. Stąd powstała błędna teoria, ze jedzenie cholesterolu doprowadza do miażdżycy.

Obecnie wiadomo, że wątroba wytwarza 75% cholesterolu w organizmie. Tak więc, nawet w sytuacji całkowitego usunięcia cholesterolu z diety, nadal będzie on w organizmie. Poza tym, bez znaczenia jest fakt, czy jemy 2 jajka czy 20. Nasz przewód pokarmowy jest w stanie wchłonąć dziennie tylko ok. 4 gramów cholesterolu.

Kolejna dezinformacją, żeby nie nazwać tego oszustwem było badanie dr Anceala Keysa, traktowane jako przełomowy dokument dla teorii cholesterolowej. Okazało się wkrótce, że i ten kombinator dokonał prostej manipulacji statystycznej.

Jego praca rzekomo opierała się na badaniach przeprowadzonych w 22 krajach. Badania miały z góry wyznaczony cel:

Udowodnić bezapelacyjnie związek pomiędzy chorobą niedokrwienną serca, a poziomemcholesterolu w pożywieniu. Niestety, zostały sfałszowane w prosty sposób. Po analizie okazało się , że tylko wyniki z 7 krajów potwierdzają ewentualny związek pomiędzy cholesterolem, a chorobą niedokrwienną serca. Natomiast pozostałe wyniki z 15 krajów, zaprzeczają takowemu związkowi. Co robi ów autor ? Oczywiście zgadliście Sz.

Czytelnicy.
Odrzuca te 15 badań i opiera się tylko na 7 , ale pisze o badaniu 22 krajów.
Problem cholesterolu został rozdmuchany z powodów politycznych, ponieważ za czasów prezydenta Forda, doszło do epidemii kur i powstał niedobór jaj. Można co prawda było eksportować jaja z Australii, ale to długo trwało i w owych czasach było niewykonalne technicznie. W tej sytuacji nagłaśniano wszem i wobec informację o szkodliwości jedzenia jaj.

I tak to pozostało u kardiologów, do dnia dzisiejszego.

Kolejnym badaniem na pograniczu oszustwa była praca tzw. US Multiple Risk Factor Intervention Trial, w skrócie MRFIT, sponsorowana przez Instytut Rockefellera. Badanie wykazało marginalne zmniejszenie choroby wieńcowej w diecie niskotłuszczowej.

Co pominięto? Oddaję głos Autorom:
„Niewiele badań wskazujących na związek pomiędzy redukcją tkanki tłuszczowej, a zmniejszeniem śmiertelności z powodu choroby wieńcowej, dokumentuje równocześnie wzrost liczby zgonów z powodu raka, krwotoku mózgu, samobójstw, nagłej śmierci. Brak istotnejróżnicy w śmiertelności z powodu chorób serca lub całkowitej liczby zgonów, w porównaniu do grupy kontrolnej palaczy, niewłaściwej diety itp.”

Badania udowodniły ponad wszelką wątpliwość, że ludzie otyli o wiele częściej przeżywają zawał serca, czy wylew krwi do mózgu, aniżeli ludzie szczupli. Najczęściej, zwolennicy teorii cholesterolowej zmian naczyniowych fałszują w sposób prymitywny statystyki. I tak np. badanie MRFIT, przytoczone powyżej, kosztowało 150 milionów dolarów i cytowane jest jako przełomowe w uzasadnieniu diety niskotłuszczowej, pomimo, że taką analizę przeprowadzono tylko wybiórczo, jak podają Enigi i zawierała ona istotne błędy.
Cyt: „Analiza statystyczna wykazywała 24% zmniejszenie częstotliwości występowania choroby niedokrwiennej w grupie, przyjmującej leki obniżające poziom cholesterolu, w porównaniu z placebo. Jednak liczba zgonów z powodu innych przyczyn, aniżeli choroby serca, była znacząco większa, w grupie przyjmującej leki. Te inne choroby stwierdzane w grupie przyjmującej leki obniżające cholesterol to rak, udar mózgu, przemoc i samobójstwa”.

Nawet wniosek podany w badaniu MRFIT, że obniżenie cholesterolu zmniejsza choroby serca jest podejrzany.
Niezależni badacze, którzy jeszcze raz opracowali wyniki tego zespołu, nie znaleźli znaczącej statystycznie różnicy w częstości liczby zgonów z powodu choroby niedokrwiennej serca, pomiędzy grupą badaną i kontrolną.”

Reklama koncernów farmaceutycznych zrobiła swoje i obecnie kardiolodzy uważają to badanie za przełomowe, w udowadnianiu związku pomiędzy poziomem cholesterolu, a zwałem mięśnia
sercowego.

Dr Curtis stwierdził jednoznacznie: "Po 10 latach, liczba osób zmarłych z powodu choroby niedokrwiennej serca, plus osoby z zawałem mięśnia serca bez zgonu, była podobna w obu grupach”.

Tak więc wbrew temu, co nasz biedny student napisał, wprowadzenie leków na obniżenie poziomu cholesterolu dokonano poprzez fałszerstwa, które odegrały rolę mitu. Podam poniżej przykład takiego szachrajstwa statystycznego, które bardzo często stosują badacze, opłacanych przez firmy i koncerny farmaceutyczne.

Powiedzmy, że badamy jakiś lek , rzekomo zapobiegający rakowi piersi u kobiet. Bierzemy dwie grupy po 100 kobiet, jedna dostaje lek, a druga placebo, czyli nic. Po 10 latach obserwacji w jednej grupie z lekiem wystąpiły dwa przypadki raka, a w grupie placebo 4 przypadki raka piersi.

Wnioski z badania mogą być napisane na dwa sposoby:
W grupie badanej stwierdzono zmniejszenie ryzyka zachorowania na raka o 50%, albo jaka jest prawda:
W grupie badanej nastąpił spadek ryzyka raka o 2%.

Aby lek został uznany za skuteczny, powinien charakteryzować się co najmniej 50% skutecznością, w porównaniu z innym preparatem.

Jak myślisz Dobry Człeku, który z powyższych dwóch wniosków znajdzie się na ulotce reklamującej nowy lek? Podobnie zresztą postępują dermatolodzy w swoich pracach, dotyczących kremów z filtrami.

Analizy prac naukowych przeprowadzone przez MIT , wykazały bezsprzecznie, że jak do tej pory, żadne badania nie udowodniły, że statyny poprawiają śmiertelność z jakiejkolwiek przyczyny. Innymi słowy, nikt na świecie nie udowodnił, że statyny przedłużają życie.

Zamiast tego udowodniono bezspornie, że statyny pogarszają jakość życia, niszczą mięśnie, zagrażają funkcji wątroby, nerek i serca. Wg prof. Stephany Seneff :
„Statyny hamują działanie enzymu, reduktazy koenzymu A HMG. Ten etap jest również wczesnym etapem syntezy szeregu innych niezbędnych substancji biologicznych, które są zaangażowane w procesy regulacji komórkowej i działania przeciwutleniające.”

Wiadomo, że obniżając poziom cholesterolu
a -  blokujemy tworzenie Koenzymy Q, który odgrywa ważną rolę m.in. w wytwarzaniu energii mitochondriów i działają jako silny przeciwutleniacz, czyli detoksykator.
b- Statyny zakłócają również mechanizm sygnalizacji komórkowej, mediowane przez tzw. białko G, które koordynuje złożone reakcje metaboliczne w warunkach stresu .
c- Kolejna substancja, której synteza jest zablokowana przez statyny, to dolichol, o którym pisałem w poprzednim artykule.

P. prof. St.Seneff zakończa swoją pracę: „Nie ma wątpliwości, że statyny sprawią, że pozostałe dni życia chorego na Ziemi, będą o wiele mniej przyjemne, niż w przypadku ich niepobierania”.

Tak więc podsumowując:
Statytny mogą powodować cukrzycę. Praca publikowana w czerwcu 2018 w JAMA, wykazuje prostą zależność pomiędzy cukrzycą typu drugiego, a dawką statyn. Czym większa dawka statyn, tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia cukrzycy. Problem jest podobny jak z alkoholem. Nigdy nie wiesz Dobry Człowieku, który kieliszek oznacza o jeden za dużo, dopóki go nie wypijesz. Niestety, potem jest już za późno.

Statyny powodują:
1- osłabienie siły mięśniowej.
2 - Polineuropatię, czyli uszkodzenia nerwów w dłoniach i stopach,
3 - Kwasicę,
4 - dysfunkcję trzustki, czyli cukrzycę,
5 - bóle mięśni,
6 - niedokrwistość,
7- zaburzenia libido, czyli koniec z seksem,
8 - zaćmę,
9 - rabdomiolozę, czyli poważny zwyrodnieniowy stan tkanki mięśniowej,
10 - stłumienie funkcji immunologicznych, czyli np. odpornościowych, a w konsekwencji częstsze
11 -zachorowania,
12 - także na raka.

Musisz pamiętać Szanowny Czytelniku, że do tzw. przemian politycznych w Polsce, a więc przed wejściem do naszego Kraju medycyny rockefellerowskiej, prawidłowy poziom cholesterolu wynosił do 250 mg, a leczenie zaczynało się od 400. Wiadomo również ponad wszelką wątpliwość, że z wiekiem poziom ten ulegał podwyższeniu.

Wiadomo, ponad wszelką wątpliwość, że próba wprowadzenia w 1980 roku leku na obniżenie poziomu cholesterolu pod nazwą Curantyl, zakończyła się niepowodzeniem, z powodu drastycznego wzrostu liczby zawałów u chorych, przyjmujących ten lek.

Wiadomo, ze obniżenie poziomu cholesterolu można osiągnąć poprzez proste ćwiczenia fizyczne, np. rąbanie drewna, orbitrek przez 10 minut dwa – trzy razy w tygodniu w taki sposób, aby tętno podeszło do 120 – 130 przez jedną minutę.

Pilnować także trzeba, aby poziom witaminy D-3 w surowicy wynosił co najmniej 80 – 100 ng.

Już nawet TV, chyba Polsat i GW, przedstawiają filmy i artykuły o oszustwie cholesterolowym, a nasz biedny inaczej, student VI roku Uniwersytetu Medycznego w Katowicach o tym nie wie????

Czy to jest wina poziomu edukacji na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, czy też tylko wybiórczej pamięci naszego studenta VI roku Marcina Zębalskiego?

Sam musisz sobie na to odpowiedzieć PT Czytelniku.

Na marginesie, o wiele większe znaczenie, aniżeli poziom cholesterolu dla Twojego zdrowia ma poziom żelaza. Stwierdzono, że utrzymujący się zawyżony poziom żelaza może powodować wzrost ryzyka zachorowania na raka, choroby serca, choroby neurodegeneracyjne, dnę moczanową, WZW.

A czy kiedykolwiek jakikolwiek kardiolog zalecił Tobie Sz, Czytelniku wykonanie poziomu 25 OHD czy żelaza?, czy tylko przepisuje statyny?

Pamiętać musisz PT Czytelniku, że Dobry Pan Bóg, tworząc człowieka na swój obraz i podobieństwo dopuścił się okrutnego dla ludzi żartu.; dał im wolną wolę i rozum. Sam więc musisz wybrać co dla Ciebie jest lepsze:

Ogłupianie za pomocą statyn, czy dłuższe i zdrowsze życie bez statyn?


Kontakt do autora: jjaskow@wp.plszcze


| Liczba szczepień wpływa na poziom śmiertelności niemowląt.   Po śmierci dzieci i masowych negatywnych reakcjach w Meksyku zawieszono krajowe szczepienia niemowląt.   |  Informator z CDC przyznaje, że rtęć w szczepionkach powoduje autyzm!  |  Kolejne dziecko umiera po szczepieniach! Kolejny niepotrzebny zgon w imię opętanej idei.  |  Szczepienia UNiCEFu przyczyną zachorowań na Hainego Medina.  | Miliarderzy biorą populację na celownik.Szokujący brak dowodów na skuteczność szczepionki przeciwgrypowej. „To skandal!”, 75 lat trucia!   |  Szczepionka odrowa w natarciu. Kolejne dzieci poszkodowane.  |   Kolejne zgony niemowląt po szczepionce przeciwko WZW B. Kiedy Polacy zmądrzeją?   Kolejne dziecko umiera po szczepieniach! Kolejny niepotrzebny zgon w imię opętanej idei.   |  Związek szczepień z autyzmem udowodniony!   |  Małpy, którym podano standardowe dawki szczepionek zachorowały na autyzm.  Dlaczego więc nie powinno się szczepić dzieci? 3 x 10 Nie!  Kolejne dziecko umiera po szczepieniach! Kolejny niepotrzebny zgon w imię opętanej idei.   |  Dr Andrew Wakefield ma rację- autyzm!!!  |  Wakcynolog Merck przyznaje, że w szczepionkach są wirusy powodujące raka, SV40, AIDS i inne.  Trucie rtęcią w medycynie - autyzm.  |  Toksyczne szczepienia. Wywiad z doktorem Jerzym Jaśkowskim.   |  Meningokoki - Matko uważaj. Poszczepienne powikłania w Afryce.  |  LEKARZE OSTRZEGAJĄ! “Chcesz zachorować- szczep się przeciwko grypie. Nie chcesz chorować nie szczep się.”  |  Totalitaryzm medyczny i szczepienia w Polsce.  |  Wszystkie szczepionki są zanieczyszczone - dosłownie wszystkie!     Stawiam na Tolka Banana - wirusa Zachodniego Nilu. Czyli Pranie mózgu samorządowcom.   |  Dlaczego Sejmowa komisja zdrowia tak szybko “załatwiła” sprawę nowelizacji ustawy o szczepieniach?  |  Mikroigły i szczepienia.   |  Poufne dokumenty wskazują na śmierć 36 dzieci po podaniu szczepionki GlaxoSmithKline.   |  FDA zatwierdziło pierwszą szczepionkę GMO przeciw grypie zawierającą przeprogramowanego wirusa insektów.  |  Gardasil czyli jak uszkadzać zdrowe dzieci. Nowo mowa w medycynie - Komisja Przejrzystości.  |  FDA zatwierdziło pierwszą szczepionkę GMO przeciw grypie zawierającą przeprogramowanego wirusa insektów.  |  Dziesiątki dzieci zmarły po podaniu szczepionki dostarczonej przez ONZ dla terenów okupowanych przez rebeliantów w Syrii.   |


Więcej na ten temat

 Komentarze

Musisz być zalogowany, aby móć komentować. Jeżeli nie posiadasz konta zarejestruj się.
 
Nazwa użytkownika
Hasło
 
MilleniumWinter   dodano: 2019-01-28 05:37:14
Przeczytałem 1/4 tekstu i nadal nie mam pojęcia o co chodzi tak więc \"sorry\" ale nie będę dalej tych czytał tych wypocin. Szkoda czasu.
Marek   dodano: 2019-01-28 14:34:13
No typowy tekst dr Jaśkowskiego. Sprawy bieżące+ historia+ wolne przemyślenia w jednym. MilleniumWinter albo się to lubi albo nie, z drugiej strony można się wielu rzeczy dowiedzieć na raz.

Więcej
Nauka i technologia

Pentagon przedstawia strategię wdrażania sztucznej inteligencji.

Pentagon przedstawia strategię wdrażania sztucznej inteligencji.

Amerykańskie wojsko chce zwiększyć wojskowe wykorzystanie sztucznej inteligencji, twierdziąc, że zadba o wdrożenie technologii zgodnie...

Permanentna inwigilacja w samochodach: Toyota wprowadzi do swoich samochodów Alexe firmy Amazon.

Toyota ogłosiła dzisiaj, że w wybranych samochodach Toyota i Lexus z pakietem Toyota Entune 3.0 App Suite i Lexus Enform...

Międzynarodowa konferencja. Polska strefą wolną od 5G.

YouTube wytacza wojnę filmom konspiracyjnym.

Google i inne firmy zbierają najbardziej prywatne dane dotyczące obywateli, by kierować do nich reklamy.

Więcej
Polityka

George Soros lamentuje nad rozpadającym się systemem Unii Europejskiej.

George Soros lamentuje nad rozpadającym się systemem Unii Europejskiej.

W opublikowanym na łamach własnej gazety Project Syndicate artykule, George Soros znany na całym świecie miliarder, spekulant...

Polski rząd wspomaga kolejną rewolucję na Bliskim Wschodzie.

Po tragicznych w skutkach, trwających od 2011 roku kolorowych rewolucjach i destabilizacjach krajów Afryki Północnej, Bliskiego...

Ukryta agenda automatyzacji elit z Davos.

Wyścig pomiędzy USA i Chinami o 5G - przyszłe pole bitwy w zautomatyzowanej wojnie.

Francja i Niemcy podejmują poważny krok w kierunku budowy armii UE, aby chronić "Europę zagrożoną przez nacjonalizm”.

kontakt e-mailowy:
© 2010 PRISON PLANET.PL  |  Wszelkie prawa zastrzeżone