Kolejne zakłamania i fety - BÓJ WARSZAWY 1944”. #2
dr Jerzy Jaśkowski
Polska
2018-08-07
Kultura
Kontynuacja artykułu: Kolejne zakłamania i fety - BÓJ WARSZAWY 1944”. #1

W nawiązaniu do pierwszej części listu omawiającego opracowanie  pt. „BÓJ WARSZAWY” stwierdzam, że  omawiane opracowanie wyjaśnia także sprawę zrzutów. Wyraźnie widać, że z góry założono, iż żadnej pomocy dla Powstańców nie będzie. Już M.Rodziewiczówna pisała, że po drugiej stronie WISŁY BYŁO AŻ 14 LOTNISK. Dowożono pomoc dla sowietów. Jest nawet film sowiecki o przyjaźni lotników sowieckich z amerykańskimi i wspólnym dywizjonie.

Proszę zauważyć, zrzucono tylko ok. 35 000 kg.  Jak podają świadkowie, pojemniki były pakowane różnie, np: czapki, instrukcje, itd., czyli szmelc. Nazywa się to czyszczeniem magazynów. Podobną „pomoc” dla ludności stosowało NATO w czasie Wojny Bałkańskiej w 1995 roku.

Wiadomo, magazynierzy chcieli się pozbywać szmelcu. Okazało się, że tylko 10% tego co było na papierze magazynierów, wylądowało w Jugosławii. Co się stało z resztą, nie wiadomo.

Powstanie trwało 60 dni. Brało w nim udział ponad 40 000 żołnierzy. Czyli, zrzuty, to było mniej, aniżeli jeden kilogram na osobę, na dwa miesiące. To znaczy np: kilka granatów, parę magazynków, parę puszek.
Wniosek z tego, że zrzuty były bardziej, aniżeli symboliczne.

 Wychodzi po ok. 50 gram zrzutu na dzień. To również znaczy, że praktycznie całe uzbrojenie musiało być zdobyczne. Stalin, w słynnym swoim rozkazie wydanym na początku Wojny Ojczyźnianej, rozkazał dostarczać na linię frontu po 100 gram wódki dziennie. A Alianci przeznaczali tylko 50 gram, łącznie z amunicją ?!

Poza tym, jak wynika to z publikacji Sutona z 1976 roku, praktycznie całe zaopatrzenie dla Sowietów pochodziło z USA. Gdyby więc, kiedykolwiek, Alianci brali na poważnie BÓJ WARSZAWSKI, to samo zagrożenie wstrzymaniem pomocy dla Moskwy, natychmiast spowodowałoby wyrażenie zgody na wszystko, czego by Amerykanie żądali.  Nie wzięcie pod uwagę tych faktów przez polskojęzycznych historyków, szczególnie krakowskich, od razu pokazuje ich miejsce w dezinformacji Polaków. Sam musisz sobie odpowiedzieć Szanowny Czytelniku, dlaczego potomkowie „hrabiów galicyjskich” tak się zachowują.



Dlaczego, pomimo uzyskania wolności, nie powrócili do starej  historycznej do 1846 roku, nazwy-Uniwersytet Krakowski.

To jest bezpośrednim dowodem skazania BOJOWNIKÓW WARSZAWY przez Zachód,  NA STRACENIE.

To jest dowodem na przygotowywanie terenu dla sowietów. W podobny sposób wymordowano partyzantów Wietnamu Południowego, w czasie ofensywy Thet w 1970 roku, oczyszczając rękami amerykańskimi pole dla komunistów. Wymordowano ok. 50 000 południowych patriotów.

I najważniejsze, w Warszawie przez większość czasu działał tzw. SALON Pani MIECZNIKOWSKIEJ” . Było to nielegalne kasyno, burdel, a generalnie, miejsce spotkań wywiadów, działające pod ochroną gestapo. Podobno nawet Rydz Śmigły, po powrocie z Węgier, zameldował się u p. Miecznikowskiej. Otóż już od co najmniej pół roku przed  BOJEM WARSZAWY,   Bór Komorowski i  płk. Osmecki, spotykali się  w Salonie z Niemcami.

Już na dwa tygodnie przed wybuchem, Organ NSDAP , czyli oficjalna gazeta Rossenberga informowała o tym, że za dwa tygodnie w Warszawie zaczną się walki.

Postać płk. Iranka - Osmeckiego jest w ogóle dziwna. To on uratował Retingera, agenta kilku wywiadów,  między innymi zamieszanego w mordowanie księży w Meksyku [ ok. 5000 księży], przed wykonaniem na nim wyroku śmierci, wydanym przez AK. To ten facio namawiał do Walki o Warszawę. Był specjalnie chroniony przez SOE. Po nieudanym z winy Osmeckiego zamachu na Retingera, Londyn przysłał po Retingera po  kilku dniach drugi samolot. Retinger w 1954 roku był już sekretarzem z ramienia City, w utworzonej przez księcia Bernharda, jednego z dyrektorów CIA i płk .SS organizacji pod nazwą- Klub Bilderberga. Te brednie zawarte w Wikipedii nie są warte żadnej uwagi, z wyjątkiem ujawnienia prawdziwych autorów Wikipedii. Wikipedia podaje, że Retinger prekonał ks.Bernharda do powołania Klubu Bilderberga.



Od kiedy to cieć z ulicy przekonuje jednego z dyrektorów CIA?. Klub Bilderberga to instytucja zajmująca się wykonawstwem planów City of London. Czyje interesy reprezentował? Sam musisz wyciągnąć z tego  wnioski, Szanowny Czytelniku.

Okres II  WALK od 06.08. do 02.09.
Uderzenie niemieckie rozpoczęło się od przebijania drogi ewakuacji  z zachodu , przez Wolę i Stare Miasto, ku mostowi Kerbedzia. Działania te, zaznaczone były nieludzkim i bezmyślnym okrucieństwem  Niemców, w stosunku do bezbronnej ludności cywilnej i zakończyły się dopiero 01 września, osiągnięciem celu przez Niemców.

Wypada podkreślić bohaterską obronę Starego Miasta.
„Natomiast druga akcja niemiecka, zmierzająca do opanowania Al. Sikorskiego i Al.3 Maja oraz otwarcia mostów Poniatowskiego i Średnicowego, nie przyniosła Niemcom zamierzonych rezultatów. Zarówno  główna linia kolejowa, jak i Aleja Sikorskiego pozostały do końca BOJU WARSZAWY pod naszą kontrolą, niedostępne dla ruchu niemieckiego”.

„W okresie tych walk wprowadzili Niemcy do akcji najcięższe działa, nawet kaliber 680mm[był to moździerz kolejowy KARL i armata LEOPOLD, chyba 300 MM], zespołowe miotacze min oraz najcięższe moździerze, nękające ogniem poszczególne dzielnice miasta. Wzmogły się także systematyczne bombardowania lotnicze, niszczące całe rejony miasta. Te długotrwałe bombardowania, wobec braku z naszej strony środków obrony przeciwlotniczej i pomocy przeciwlotniczej, zmuszały zwykle po pewnym czasie do oddawania pozycji. Tak było na Starym Mieście, które polscy obrońcy opuścili jako rumowisko. Jednocześnie kontynuowali Niemcy systematyczne palenie całych bloków i ulic na opanowanych przez nich terenach, oraz zrzucali wielkie ilości bomb zapalających na dzielnice pozostałe w naszych rękach.”

I pomimo, że sowieckie lotnictwo stało po drugiej stronie Wisły, w  odległości dziesiątek tylko km. od stolicy, nie obserwowano żadnych akcji ruskich myśliwców, przeciwko niemieckim bombowcom.

Sierpień był najbardziej heroicznym okresem  BOJU WARSZAWY, który wiązał wówczas około pięciu dywizji niemieckich.
 Oddziały nasze wzięły w tym czasie do tysiąca jeńców, zniszczyły ponad 200 czołgów, dział szturmowych i samochodów pancernych.

Komentarz:
Wymaga podkreślenia fakt, że zabrakło osłony myśliwców sowieckich. Przecież, jeżeli nie chcieli zezwolić Amerykanom, czy Anglikom na loty, ponieważ to był ich teren operacyjny, to dlaczego nie używali własnych myśliwców do zwalczania niemieckich bombowców na swoim terenie operacyjnym?

Jest to kolejny dowód na współpracę obu stron tj. SOWIETÓW I NIEMCÓW, realizujących plan eksterminacji  Polskich Patriotów, jaki prowadzili od 1939 roku.

Drugim faktem wymagającym podkreślenia, jest informacja o paleniu całych dzielnic po zajęciu ich przez Niemców.  Jest to bezprzykładny fakt masowego ludobójstwa, ponieważ w domach tych nadal przebywała ludność cywilna. Wycofali się tylko żołnierze.

Raport niemiecki podaje, że obrona przeciwlotnicza  zestrzeliła 54 samoloty alianckie, a  Niemcy stracili tylko 7, w całym okresie walk.

Okres trzeci, od 02 września do 02 października.
Okres ten charakteryzuje się masowym niszczeniem Miasta przez Niemców i  zachowaniu tylko postawy obronnej przez Polaków.
Po upadku Czerniakowa, w dniach 06 - 08. IX, nastąpiły pierwsze propozycje niemieckie o kapitulacji, które kierownictwo polskie,  po raz pierwszy brało poważnie pod uwagę, dla oszczędzenia cierpień ludności i ochronie resztek Miasta.

Dopiero!
„Dnia 09 .września ukazały się pierwsze samoloty sowieckie nad Warszawą. Wkrótce potem nastąpiły pierwsze sowieckie zrzuty broni, amunicji i żywności, a skuteczne akcje sowieckich myśliwców przeciw bombowcom niemieckim, przyniosły znaczne odprężenie.”

„Jednakże  w tym stanie rzeczy nie ratowały sytuacji zrzuty sowieckie, chociaż dosyć częste , lecz nieobfite i technicznie nieudane [np. broń  w stanie zniszczonym, nie nadająca się do użytku], często bez amunicji.
Podobnie, jak nie ratowały sytuacji  efektowne i obfite zrzuty dzienne z samolotów amerykańskich przelatujących do baz sowieckich [ 18.IX] !!!! Większość zrzutów wpadała  już w ręce niemieckie.

Próby naszego dowództwa nawiązania współpracy operacyjnej z dowództwem sowieckim ,również zawiodły. DEPESZE POZOSTAWAŁY BEZ ODPOWIEDZI. Pierwszą depeszą, jaką dowództwo otrzymało od dowództwa sowieckiego, była depesza gen.Berlinga w dniu upadku Mokotowa.”

28.IX strona niemiecka zwróciła się ponownie do AK, z propozycją kapitulacji. Dowództwo AK celowo przedłużało rozmowy, aby skontaktować się z Londynem oraz po raz kolejny spróbować otrzymać pomoc od sowietów. W tym celu, dowódca AK wysłał 28 września do marszałka Rokossowskiego depeszę z informacją, opisującą położenie Warszawy  i stwierdzającą, że jeżeli Warszawa w ciągu trzech dni nie otrzyma pomocy, to wobec beznadziejnej sytuacji walka będzie skończona.

 I ta depesza została bez odpowiedzi. W 24 godziny po upływie trzydniowego  terminu, pełnomocnicy dowództwa polskiego podpisali umowę o przerwaniu działań wojennych.”

„ Liczby.”
„Siła kierownicza , główną siłą bojową i duszą BOJU WARSZAWY była Armia Krajowa.

„ W dniu 01 sierpnia 1944 roku Armia Krajowa wystawiła do walki ok. 600 plutonów, łącznie ok. 40 000 ludzi.
Armia Ludowa wystawiła 3 plutony,

tzw. Korpus Bezpieczeństwa,  wystawił 10 plutonów [ z tego 6 plutonów w linii], zaś Polska Armia Ludowa  - PAL nie wystawiła żadnej bojowej jednostki.

„Straty w trakcie dwumiesięcznych walk były bardzo ciężkie. Wg. niekompletnych zestawień [brak danych z Żoliborza i Mokotowa],straty wojska wynosiły 9700 zabitych, ok. 6000 rannych , ok. 5300 zaginionych.
Strat bojowych ludności cywilnej nie da się już zapewne dokładnie ustalić. Liczyć je trzeba na dziesiątki tysięcy, a w każdym razie wynosiły nie mniej jak 50 000. Do tego należałoby dodać ofiary niemieckiego terroru w zdobytych częściach miasta.”

„ W dniu pierwszego sierpnia oddziały AK posiadały ok. 1000 karabinów, 7 ciężkich karabinów maszynowych, ok. 20 karabinów przeciwpancernych, ok. 500 pistoletów maszynowych [ w tym ok. 30% własnego wyrobu] ok. 3700 pistoletów i ok. 25 000 grantów ręcznych [ w tym ok 95% własnego wyrobu i 15 piatów - granatników przeciwpancernych]”.

„ Z rzutów otrzymaliśmy w ciągu całej bitwy następujące ilości broni i amunicji: z rzutów angielskich ok. 36 ton, z zrzutów amerykańskich ok. 16 ton, z zrzutów sowieckich ok. 50 ton [niestety, część w stanie niezdatnym do użytku]. Zrzuty sowieckie zawierały ponadto ok. 100 ton żywności”.

„ Bardzo dużą rolę odgrywała w czasie BITWY WARSZAWSKIEJ broń własnej produkcji. Wyprodukowaliśmy np. ok. 42 000 grantów ręcznych. Materiału  wybuchowego dostarczały warsztatom w dużej mierze unieszkodliwione Goliaty,  niewybuchy”.

„Wśród zdobyczy zgłoszonej znajdowało się: 372 karabiny, 13 ciężkich karabinów maszynowych, 27 pięści pancernych tzw. pancerfaustów, 7 moździerzy itd”.

STRATY NIEMIECKIE, JAK PODAJE PROF. CIECHANOWSKI , WYNOSIŁY NIECO PONAD 1700 OSÓB.

Przypomnę w kampanii wrześniowej było podobnie.
Straty polskie- ok. 66 000 zabitych i ok. 133 800 rannych.
Straty niemieckie - 16 800, zabitych 36 470 rannych.
Czyli, atakujący mają straty 4 razy mniejsze, aniżeli broniący się. Jest to fenomen światowy.

W tym samym czasie w wojnie fińsko -sowieckiej, straty wynosiły:
straty fińskie  ok. 26.662 zabitych i 39 886 rannych,
straty sowieckie ok. 126 875 zabitych  i 188 671 rannych, plus  2 268 czołgów i 934 samoloty.
Po śmierci Stalina, ujawniono, że straty sowieckie były 4 razy wyższe czyli ok. miliona rannych i ponad 250 000 zabitych.
Czyli, atakujący mają straty  ok.10 razy większe, aniżeli broniący się Finowie.
Sam musisz wyciągnąć wnioski z tego zestawienia, Szanowny Czytelniku.
Wiadomo, że atakujący powinien tracić co najmniej 5 razy więcej, aniżeli broniący się.

Ale zdrada 6 generałów i ucieczka od swoich  Armii już w pierwszych dniach kampanii, wyjaśnia sprawę.
Rydz - Śmigły, już w kilka godzin po ogłoszeniu komunikatu o przystąpieniu Francji i Anglii do wojny, uciekł z Warszawy i dopiero 7 września zameldował się w Krzemieńcu, z którego prysnął już 11 września na granicę z Rumunią.

W jaki sposób naczelny Wódz mógł kierować Armią, bez łączności. O ile mi bowiem wiadomo, ani komórek, ani satelitów  w powszechnym użyciu nie było. Zbudowano maszt i  nawiązano łączność  dopiero w KRZEMIEŃCU, 8 WRZEŚNIA. INNYMI SŁOWY,  PRZEZ PIERWSZY TYDZIEŃ NIKT NIC NIE WIEDZIAŁ, CO ROBIŁ SĄSIAD. ŁĄCZNOŚĆ BOWIEM, MUSIAŁA PRZECHODZIĆ PRZEZ NACZELNEGO WODZA.

Sikorski w ogóle nie brał udziału w Kampanii Wrześniowej, nawet jako zwykły żołnierz.

„ Jedynie tzw. Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego PKWN, pozostał wobec tragedii Warszawy bierny i nieczuły. Nie tylko, że w sposób złośliwy i okrutny dążył do zohydzenia naszej walki, nie tylko nie zorganizował pomocy Warszawie, ale kiedy część 9 Dywizji AK, pod dowództwem generała Halki -Bitnera, maszerowała z rejonu Siedlec na odsiecz stolicy - współdziałał w jej rozbrajaniu przez  wojsko sowieckie. To była zasadnicza postawa PKWN w czasie największej próby narodu polskiego w tej wojnie”.

Komentarz.
Co do postawy PKWN nie będę się wypowiadał, była to marionetka sowiecka realizująca politykę Moskwy, od samego początku. Zdziwienie budzi natomiast fakt, wymazywania tej historii  z blokowaniem i rozbrajaniem oddziałów idących na pomoc Warszawie, z podręczników szkolnych. Podobno od 25 lat żyjemy w wolnym kraju, a nadal historia jest pisana przez tych samych osobników lub ich potomków. Nie należy zapominać, że głównym cenzorem w podręcznikowym biznesie od lat powojennych, była niejaka Helena Szechter, żona członka Komitetu Komunistycznego Partii Zachodniej Ukrainy, matka Adama Michnika, i zbrodniarza sądowego Szechtera.

Zastanawiająca jest natomiast sprawa uzbrojenia. Wydaje się, że nawet zakładając optymalne rozdysponowanie broni, to niecałe 10%  żołnierzy miało jako takie  uzbrojenie. Czyli, tak naprawdę, AK wystawiło ok. 4000 żołnierzy, a nie 40 000. Poza tym, trzeba przypomnieć, co to znaczy: karabiny. Najczęściej były to karabiny zdobywane, odbierane policji granatowej , a były to jednostrzałowe flinty lebella z 1890 roku. Mój Tata miał „takie coś”, jako pierwszą broń w Partyzantce u Lamparta. Do tej flinty dostał 3 naboje.
Poza tym, granaty domowej produkcji mogą być dodatkiem  do uzbrojenia, a nie występować jako samodzielne uzbrojenie, podobnie jak pistolety. Taka broń w walkach nie mogła służyć  właściwej obronie, czy atakowi. Nawet biorąc pod uwagę wpadki z uzbrojeniem, nigdzie nie podano konkretnie ile i jakiego uzbrojenia dotyczyły, nie uzasadniają hurra optymizmu osób przygotowujących akcje. Musimy pamiętać, że wcześniejsze dostawy broni do Warszawy, z rozkazu  były przekazywane na Kresy. Warszawa zaczęła zbierać uzbrojenie dopiero w 1944 roku.

Poza tym, po tzw. ataku na archiwum, dowództwo AK nic nie zmieniło w  strukturach organizacji, co trudno sobie wytłumaczyć. Jak wiadomo, archiwum AK  przy ul. Poznańskiej 37, zostało rozbite 17 lutego 1944 roku, przez oddział AL, pod dowództwem późniejszego marszałka Polski , Mariana Spychalskiego, pod kontrolą szefa Gestapo , Wolfganga Briknera. Po 1969 roku pan Spychalski [ architekt z zawodu], o ile się tak naprawdę nazywał,  odszedł na zasłużony odpoczynek do ciepłych krajów tj. do Izraela. Zdobyte dokumenty podzielono sprawiedliwie: Gestapo zabrało swoje, a sowieci swoje. Stąd takie masowe aresztowania po 1945 roku. Przecież wiedzieli doskonale: kto, gdzie i kiedy.

Nie wspominam tutaj, że co najmniej 3 dowódców AK jednocześnie było agentami sowieckimi. Retinger - agent City,  specjalnie zrzucony na miesiąc przed BOJEM, kontaktował się zarówno z Gestapo, jak i Sowietami. To spowodowało właśnie wydanie na niego wyroku śmierci przez kontrwywiad AK.

Tak więc tzw. przygotowanie do walki było raczej papierowe, a nie materialne. Zdziwienie budzi więc optymizm dowództwa.

Po drugie ,zupełnie nie rozumiem, dlaczego nie wykorzystywano karabinów snajperskich do likwidacji agentów, czy zdrajców, a narażano ludzi na bezpośrednie starcia. Zarówno lunety do karabinów jak i tłumiki były znane od ponad 20-30 lat. Strzelanie  bez tłumika, niepotrzebnie zwiększało ryzyko wpadki strzelającego. A to były straty dla AK.  Tylko bezmyślność?

Po trzecie, także jak to opisałem w innej pracy, awansowanie różnych dziwnych ludzi na stanowiska dowódcze, [Prane mózgów np. Tokarzewskiego czy Niedźwiadka - Okulickiego] pomimo wiadomych kontaktów ich z sowietami , także do dnia dzisiejszego nie zostało w żaden sposób nie tylko wyjaśnione, ale nawet nie jest poruszane.  Nie mogło się to dokonać bez wiedzy i zgody Anglików!

Dlaczego?

Przez cały okres „komunizmu” panowała w Polsce dziwna atmosfera nie ruszania sprawy zarówno Abwery, jak i innych wywiadów.

Dlaczego?

Zagadką jet również brak informacji w opracowaniu, o roli NSZ. Doskonale przedstawił rolę NSZ w okresie Okupacji,  p. Leszek Żebrowski. Warto zapoznać się z tymi opracowaniami.

Doskonale do tej sprawy podszedł w wywiadzie swego czasu, prezentowanym na You Tubie, przewodniczący komisji ds. zabytków Wrocławia. Powiedział, że zarówno archiwum Wrocławia, jak i podziemne miasto jest znane. Zarówno wejścia jak i sposób jego osuszenia jest wiadomym, ale jest zakaz odgórny ruszania tematu.
Sam musisz pomyśleć Szanowny Czytelniku kto tu rządzi.!

Nieprawdą jest, szeroko nagłaśniana opinia, że AK podlegało Rządowi w Londynie. AK było prowadzone za rączkę przez SOE, czyli angielski wywiad wojskowy. AK nie miało nigdy żadnej łączności z Rządem. Wszystko przechodziło przez SOE. Niekiedy depesze z Polski były przekazywane Rządowi dopiero po pół roku. Sam możesz się domyśleć, Dobry Człeku,  jaką wartość ma informacja otrzymana z półrocznym opóźnieniem. O tym pisał już dawno Mackiewicz.

Zastanawiające jest, że polskojęzyczne trolle historyczne, cały czas rozważają sufitowe informacje, który z tzw. dowódców AK zawinił, wydając polecenie walki. Podaje się różne nazwiska, a przecież zarówno Okulicki, jak i Tokarzewski, byli masonami, czyli agentami City of London Corporations. Wiadomo, że żaden agencik nie kiwnie sam palcem bez rozkazu z góry.  Wszelkie rozkazy do Polski z Anglii przychodziły od SOE , czyli wywiadu angielskiego!!! Powtarzam, jak podaje J. Mackiewicz tzw. Rząd Londyński otrzymywał depesze z Polski z opóźnieniem 6 miesięcznym. W większości przypadków były to informacje bezwartościowe. Nawet kurierzy polscy, po wylądowaniu na angielskim brzegu, przekazywani byli do SOE.

Rząd w Londynie to marionetka, bardziej dbająca o własne 4 litery, aniżeli o resztę obywateli. AK jako formacja finansowana i pod dowództwem wywiadu angielskiego była i jest nagłaśniana, natomiast NSZ,  oparte całkowicie na  polskich siłach, zarówno w okresie sowieckim jak i obecnie, jest marginalizowane.

Proszę zauważyć, rząd warszawski [G.Bran] szeroko stara sie nagłośnić BÓJ WARSZAWSKI, a pomija całkowitym milczeniem BÓJ LWOWSKI,  czy BÓJ WILEŃSKI, A ROCZNICE SĄ W TYM SAMYM OKRESIE I DOTYCZĄ TEJ SAMEJ SPRAWY:
WALKI O NIEPODLEGŁOŚĆ POLSKI

Także IPN zajmując się trzciorzędnymi tematami, nie rozważa najważniejszej sprawy.
Podobno w okresie II Wojny Światowej zginęło ponad 13 milionów Polaków. Z tego, 5 milionów miało zginąć w Oświęcimiu. Ale w 1990 roku podano, że w Oświęcimiu zginął jeden milion ludzi. Proste pytanie do IPN.

Gdzie zamordowano, kto i kiedy  te 4 miliony?


Kontakt do autora: jjaskow@wp.pl


Bój Warszawy 1944.  |  Ludobójstwo Polaków, Zbrodnia w Brzostowicy Małej. Polska historia - czy na pewno polska? Tempo rozpadu przyspiesza.  |  Kiedy nas - Polaków to czeka?  |  Fałszywi Polacy. Selman Rufin alias Dzierżyński. Prawica, Konserwatyści, Narodowcy etc. co to jest?  Historia Polski, szczególnie XX wieku, w skrócie?  |  Film: Niewidzialna wojna. Wykład o procesach destabilizacji.   |  Nowy Porządek Świata a sprawa Polska.   |  Film: Sowiecka dywersja wolnej prasy.   |  Przejęcie kraju. Jak to działa?   Kozacy - jak dezinformują nas zawodowi historycy.  |


Więcej na ten temat

 Komentarze

Musisz być zalogowany, aby móć komentować. Jeżeli nie posiadasz konta zarejestruj się.
 
Nazwa użytkownika
Hasło
 

Więcej
Kultura

Niemiecki sejm zatwierdza trzecią tożsamość płciową.

Niemiecki sejm zatwierdza trzecią tożsamość płciową.

W środę niemiecki sejm zatwierdził projekt ustawy, który ma wprowadzić opcję na trzecią płeć w oficjalnych dokumentach...

Serce człowieka nie jest wytworem technologii. Zablokujmy rozwój sieci 5G zanim będzie za późno.

Postindustrialna fascynacja ludzkości postępem technologicznym odgrywa od czasów rewolucji przemysłowej dominującą rolę w wyznaczaniu...

Kolejne zakłamania i fety - BÓJ WARSZAWY 1944”. #2

Kolejne zakłamania i fety - BÓJ WARSZAWY 1944”. #1

UNESCO promuje pedofilie.

Więcej
Multimedia

Fotografie i reportaże: Bilderberg 2018.

Fotografie i reportaże: Bilderberg 2018.

Ta strona poświęcona jest zjazdowi Grupy Bilderberg 2018 odbywającemu się pomiędzy 7 a 10 czerwca w hotelu NH Torino Lingotto Congress,...

Geoinżynieria 3. Kontrola populacji.

Niniejszy film poświęcony jest zagadnieniom geoinżynierii, czyli programom masowej modyfikacji zjawisk pogodowych widocznych nad naszymi...

TECH. Krytyka rozwoju środowiska technologicznego. Prezentacja.

Konferencja "SZCZEPIENIA XXI WIEKU”.

GMO i stan polskiego rolnictwa. Konferencja - Prawdziwe Rolnictwo. Prawdziwa żywność od prawdziwych rolników.

kontakt e-mailowy:
© 2010 PRISON PLANET.PL  |  Wszelkie prawa zastrzeżone