Bój Warszawy 1944. #1
Dr Jerzy Jaśkowski
Polska
2015-06-29
Kultura
Moim Dobrym Ziomkom!
Nie to mi ziomek, choć w Polsce zrodzony
Choć i nazwiskiem Polskim Zaszczycony,
Co, dla próżności, z prostej zchodząc drogi,
Zamiast Ojcowskie, obce wielbi Bogi.
Temu ja tylko pismo to podaję.
Który w sercu Lachem być uznaje!
T.W.

Zwykle w czasie lata nasilają się rocznice ważnych wydarzeń w historii Polski. Pisałem już wielokrotnie, że koło 100 lat temu definicja państwa uległa zmianie. Starsi i mądrzejsi tworzą nowe pojęcia, na przykład AVATAR, troll, czy też zmieniają stare. Takim zmianom uległy pojęcia NARÓD, OJCZYZNA, PAŃSTWO.
Obecnie państwo, to obszar zamieszkały przez 5 do 10 milionów ludzi, nadzorowany przez aktorów sceny politycznej, dobieranych pod kątem spolegliwości i bezmyślnego wykonywania poleceń. Przypomnę, że tzw. wielcy rewolucjoniści wykonujący zlecenia twórców historii, zazwyczaj ginęli z rąk tych samych ludzi, którzy wynieśli ich na stołek. Niestety, większość tzw. historyków urzędowych nadal powtarza te same głupoty, które w czasie minionych 80 lat, od 1944 roku, wmawiali nam okupanci. Z całym szacunkiem dla śp. prof. P. Wieczorkiewicza, który otworzył mi oczy na pewne zagadnienia z I połowy XX wieku, jego opowiadania znajdujące się w internecie są po prostu utrwalaniem historii agitatorów komunistycznych. Jego wykłady historii powstały w latach 90., a książka na przykład Shulltona, wyjaśniająca przyczyny zarówno I, jaki i II Wojny Światowej, powstała już w 1976 roku. Książka jest tak doskonale udokumentowana, że wszelkie podręczniki szkolne w tym Wesołym Baraku nad Wisłą [J. Pietrzak] powinny natychmiast zostać wymienione. Jeżeli tak się nie stało, to znaczy, że odpowiednie służby specjalne czuwają nadal nad ogłupianiem zamieszkałej tutaj ludności.
 
Podobnie inne książki, omawiające tzw. rewolucję francuską, czy październikową, dokładnie opisujące ich przyczyny i skutki, w Polsce są zabronione! Bałamucenie więc przez prawie 100 lat po tym wydarzeniu społeczeństwa o roli płatnego agenta od mokrej roboty, Goldmana -Lenina, jest zwykłym bajdurzeniem. Albo pan Profesor nie był takim specjalistą od XX wieku albo celowo okłamywał rodaków. Podobnie ks. prof. Zwoliński w swoich wykładach zamieszczanych na Youtube o masonerii, opowiada bajki zarówno o tzw. rewolucji 1917 roku, jak i o historii powstania i działania masonerii. Przecież ksiądz Profesor doskonale powinien znać zasady działania wydawnictw i ich rolę w dezinformacji ludności, a nie powoływać sie na książki występujące w otwartym obiegu. Ktoś przecież musiał wydać pieniądze na ich druk, dystrybucję itd. Trudno także zakładać, że ks. Profesor nie zna zasady przepływu pieniądza i ludzkiej chciwości. To przecież chciwość, doskonale od kilku tysięcy lat wykorzystywana przez starszych i mądrzejszych, jest głównym motorem zachodzących zmian. Idee powstają dopiero po faktach, mając uzasadnić działania zwycięzców. Nigdy nie jest odwrotnie, jak nam usiłują wmówić zawodowi dezinformatorzy, powielając je. Żaden tam studencik, czy pisarzyna nie tworzy historii. To jest typowe ogłupianie ludzi. Pisarzyna tylko użycza swojego talentu temu, kto lepiej płaci, aby opisać zachodzące zmiany w sposób zrozumiały dla poziomu odbiorcy, a jednocześnie ukryć prawdę. Typowym przykładem jest H. Sienkiewicz z jego Potopem, maskującym najazd 200 000 armii moskiewskiej na Rzplitą. Ale wydawał to przecież w zgodzie z carską cenzurą, u Kronnenberga, współpracownika konsorcjum Rothschilda. Przecież zarówno Kraszewski - agent wywiadu francuskiego, czy Ossendowski - agent kilku wywiadów, czy nawet Kapuściński - agent Informacji [?], nie pisali książek wydawanych w setkach tysięcy egzemplarzy, dlatego, że mieli takie fanaberie, tylko na zlecenia. Honoraria dla tzw. pisarzy są doskonale zamaskowana formą wynagradzania za inne prace, wystarczy przypomnieć Bolka.
 
Tylko jakiś eunuch intelektualny może mówić o tym, że jakiś 22-letni student zostaje nie tylko profesorem uniwersyteckim, ale, że tworzy organizację Iluminatów, swoim zasięgiem kontrolującą wszystkich władców Europy i to w dodatku w przeciągu 4 lat. Takie dyrdymały pisali specjalnie najęci dezinformatorzy, aby przeciętny czytelnik gubił się w szczegółach. Natomiast ktoś zawzięty i dociekliwy znajdzie maleńkim drukiem podaną informację, że p. Weishauptt korzystał z pieniędzy konsorcjum Rothschilda. Czyli ja mam wierzyć, że przychodzi studencina do wielkiego bankiera tak z ulicy i ten nie tylko go przyjmuje z otwartymi „rencami”, z litości i ujęty jego erudycją, daje mu nieograniczony kredyt? No to idź, Szanowny Wnuczku, do jakiegokolwiek banku i spróbuj dostać kredyt albo spróbuj dostać się w ogóle na audiencję do pana prezydenta, czy wojewody itd. Zmądrzałeś?

Sam więc musisz osądzić Wnuczku, jakimi motywami kierują się ludzie opowiadający te bajki. Internet szczególnie dobrze służy takiej dezinformacji, z kilku przyczyn.

Po pierwsze, prawdziwe adresy internetowe są znane tylko wtajemniczonym.
Po drugie, nawet jak się przypadkowo zna dany adres, to bardzo często, przynajmniej na moim komputerze, wyświetla się informacja po angielsku lub polsku, „dla twojego ID portal niedostępny”.
Po trzecie, istnieją specjalne firemki, zajmujące się, za odpowiednią opłatą, tzw. pozycjonowaniem portali. Wiadomo, że jeżeli może to zrobić mała firemka, to na pewno wielcy giganci dezinformacji - czytaj służby specjalne - na pewno to wykorzystują. Współpraca Google z CIA, czy NSA, jest znana od wielu lat.
Po czwarte, jeżeli znajdzie się witryna niepodporządkowana, to znika w bardzo szybkim czasie. Jako pierwsi otworzyliśmy witrynę „Deportacje.pl”, przedstawiającą losy osób wywiezionych na Sybir, czyli do łagrów. Witryna była na tyle ciekawa, że jej autor zdobył nawet pierwsze miejsce w jakimś tam konkursie. Żywot jej był jednak bardzo krótki, po kilku miesiącach już się zawieszała na całe tygodnie, a po roku po dopaleniu pokazywały się portale pornograficzne. I w żaden sposób nie mogliśmy jej odzyskać.

Poprzez odpowiednią edukację wymazuje się pojęcie Ojczyzna i Narodowość. Proszę zauważyć: pojęcie „naród” wymazano ze świadomości ludzi już w 1972 roku, kiedy to nadzorca z ramienia Kominternu, gensek Edward Gierek, wymazał z dowodów osobistych pojęcie narodowość. I co najciekawsze, praktycznie nikt nie protestował! Proszę zauważyć, że w Azji nadal żyją plemiona. Tacy Jakuci, plemiona mongolskie, nigdy nie stworzyły narodów w naszym łacińskim zrozumieniu. Nawet jak powstawały doraźnie państwa, na przykład Czyngis Chana, to najczęściej już po dwóch pokoleniach rozpadały się całkowicie. Oni nadal żyją na prawach rodów, ewentualnie plemion, tak jak potomkowie Chazarów, zwani w Polsce żydami Askenazi. To pojęci „żydzi Askenazi” stworzyła dopiero w XIX wieku nauka pruska, w celu wykorzystania tej grupy ludzi do realizacji swoich dalekosiężnych planów. Początek tych planów to program Kanclerza Bismarcka stworzenia po 1871 roku konsulatów w Kijowie i Odessie. Przypomnę, że w tym czasie nie było tam Niemców. Odessa jeszcze w 1911 roku była w ponad 75% polskojęzyczna. Kto o tym wie?
 
Takie pranie mózgów kolejnym rocznikom zapewnia tzw. edukacja publiczna poprzez wymazywanie pamięci narodowej. Grupy ludzi bez pamięci historycznej przestają być narodem. Przypomnę wiec wydawnictwo podziemne z lipca 1945 roku, o BOJU WARSZAWY, zwanym obecnie niesłusznie POWSTANIEM WARSZAWSKIM. Jest to streszczenie opracowania wydanego w lipcu 1945 roku, a znajdującego się w Bibliotece Narodowej I .169.587 polona.pl
 
Muszę się także usprawiedliwić, że nie jestem warszawiakiem, nikt z mojej rodziny nie mieszkał w Warszawie, ostatni raz byłem w Warszawie przed chyba 15 laty i już, po wypadku, nie będę. Tak więc cały tekst nie jest podyktowany jakimś lokalnym patriotyzmem. Zdziwienie budzi tylko fakt, że pisze to nie Warszawiak, a Wielkopolanin z pochodzenia, czy Pomorzanin z przypadku.

Walki sierpniowe 1944, niesłusznie nazywano pierwotnie Powstaniem Sierpniowym, w nawiązaniu do Powstania Listopadowego, czy Styczniowego. Początki walk były bowiem podobne. Zmiana nazwy BOJU WARSZAWY na Powstanie Warszawskie minimalizuje sprawę do jakiejś lokalnej rozgrywki, a tak nie było. BÓJ WARSZAWY nie był żadnym odosobnionym w czasie i przestrzeni wydarzeniem historycznym, jak to chcieli widzieć nasi nieprzyjaciele. Był natomiast najwspanialszym, choć tylko epizodem, polskiego ruchu niepodległościowego. Był konsekwencją nieprzerwanej walki o wolność narodu, podjętej 1 września 1939 roku”.

„Okoliczności rozpoczęcia akcji bojowej”.
„Wiosną 1944 roku klęska Niemiec byłą już przesądzona i nikomu nie nasuwała wątpliwości. Pomyślny desant Anglosasów w Normandii i ich następne sukcesy, zwycięska ofensywa wojsk sowieckich na wschodzie, rosnący ferment wewnątrz Niemiec”.

„Były oznaki świadczące, iż Niemcy, licząc się z rychłym opuszczeniem Warszawy, przygotowują się do drakońskiego spacyfikowania znienawidzonej przez nich stolicy, której już w pierwszych latach okupacji zapowiadali całkowitą zagładę. Istnieją dokumenty stwierdzające niemieckie zamiary zniszczenia Warszawy nawet gdyby jej nie dotknęły działania wojenne. W kluczowych punktach miasta Niemcy wybudowali pospiesznie betonowe bunkry oraz sprowadzili czołgi i ciężką broń maszynową, ustawili zasieki, mające w odpowiednim momencie sparaliżować ruch ludności i jej sterroryzowanie. Jednocześnie ogłosili brankę 100 000 mężczyzn do robót fortyfikacyjnych. Miał to być pierwszy krok do ewakuacji miasta. Warszawa brankę zbojkotowała całkowicie. Groziły wielkie represje. Groziło sparaliżowanie wszelkiej akcji zbrojnej”.

„Wtedy to, w ostatnich dniach lipca, wojska marszałka Rokossowskiego przekroczyły Wisłę w rejonie Warki i osiągnęły przedpola Warszawy [Wizowna, Miłosna, Wołomin, Radzymin], a patrole sowieckie docierały do krańców Pragi. Nad miastem ukazywały się pierwsze sowieckie samoloty, z okolic podwarszawskich dochodziły echa kanonady. Tymczasem radio moskiewskie donosiło o sukcesach oddziałów sowieckich i wzywało Warszawę do walki”.

komentarz: Pierwsze samoloty sowieckie pojawiły się już w 1943 roku, bombardując miasto. Radio moskiewskie, tzw. Jutrzenka, wzywało do powstania prawie do połowy sierpnia. Trzeba także przypomnieć, że podobna branka w miastach na Białorusi kończyła się zamordowaniem 90% ludzi. I trzeba pamiętać, że w okresie wybuchu powstania przez Warszawę przechodziła najlepsza dywizja pancerna SS. Tak więc moment wybuchu był co najmniej dyskusyjny.

„Co było przyczyną porażki”.
Rząd sowiecki w czasie rozmów premiera Mikołajczyka z Mołotowem, jeszcze 31 lipca 1944 roku w Moskwie: „domagał się od strony polskiej natychmiastowego zrzeczenia się na rzecz Związku Sowieckiego wschodniej połowy Rzplitej oraz takiego przeorganizowania władz polskich, które by pozbawiły Polski niezależności, podając ją pod kierownictwo Sowieckie”.

„Jeżeli zaś chodzi o zarzut przedwczesnego rozpoczęcia BOJU WARSZAWY, to jest on równie wykrętny i fałszywy. Dowództwo polskie, rozpoczynając 1.08.1944 roku bitwę warszawską liczyło, że trwać ona może do kilkunastu dni. Oświadczenie Stalina, złożone premierowi Mikołajczykowi na Kremlu w dniu 9.08. dowodzi, że przewidywania dowództwa polskiego były trafne i że istniały wyraźne szanse powodzenia WARSZAWSKIEGO BOJU. Nie wszyscy bowiem wiedzą, lub pamiętają, że Stalin we wspomnianym oświadczeniu wyraził ubolewanie, iż oswobodzenie Warszawy ulega odroczeniu, chociaż przewidywane było przez dowództwo sowieckie na dzień 6 sierpnia!!!”

„Pierwsze dni boju od 1 do 6 sierpnia”.
„BÓJ WARSZAWY można podzielić na 3 okresy w zależności od sytuacji bojowej i charakteru walki. Dni od 1 do 6 sierpnia  - to okres naszej zwycięskiej inicjatywy i przewagi bojowej na przestrzeni prawie całej stolicy [oprócz Pragi, Ochoty i Woli, gdzie już drugiego sierpnia Niemcy rozpoczęli przeciwnatarcie, w którym do 5 sierpnia opanowali prawie całą Wolę]. Działalność lotnictwa niemieckiego była na ogół słaba i ograniczała się do rejonu Pl. Dąbrowskiego, gdzie znajdowały się siedziby naszego dowództwa. Za to już od pierwszych dni BOJU WARSZAWY rozpoczęli Niemcy systematyczne podpalanie domów i masakrowanie ludności, gdzie było to możliwe. W ten sposób największy węzeł drogowy środkowego frontu został dla ruchów niemieckich zablokowany. Był to niewątpliwie wielki nasz wkład w operacje wojsk sowieckich. Niestety, przez dowództwo sowieckie nie został wykorzystany. W nocy 5 sierpnia samoloty angielskie, przybyłe z dalekich baz we Włoszech, dokonały nad Warszawą i okolicą pierwszych zrzutów broni amunicji, przez kilka następnych nocy ponowiono te zrzuty, z których łącznie otrzymaliśmy około 35 ton materiału wojennego. Potem zrzuty ustały”. Przeszkodą okazała się polityka sowiecka, która twierdziła, że Warszawa znajduje się w strefie operacji sowieckich i że akcja aliancka jest możliwa za pośrednictwem sowieckim.

Komentarz:
Po pierwsze, pragnę zwrócić uwagę, że to sami Sowieci planowali zająć Warszawę już w pierwszym tygodniu sierpnia. Dlaczego tzw. polscy historycy nadal to przemilczają?
Po drugie, podkreślam, że niszczenie Warszawy nie nastąpiło po zakończeniu działań zbrojnych, ale od samego początku Niemcy nie respektowali Konwencji Międzynarodowych odnośnie miast i masowo niszczyli cywilne domy poprzez palenie!
Po trzecie, pragnę podkreślić, że na przykład mordy na Woli, gdzie w sumie zamordowano 50 000 ludzi, popełniły władze niemieckie, a nie Ukraińcy, jak to się obecnie próbuje wtłoczyć do głów społeczeństwa. Na terenach okupowanych za ochronę ludności cywilnej odpowiada okupant. Jakieś żonglerki słowne pojęciem „oddziały ukraińskie” jest śmieszne. Naczelnym dowódcą był gen. von Bach, nie Ukrainiec. Wymordowano nie kilka przypadkowych osób, ale zastosowano masową eksterminację. Bez wiedzy naczelnego dowódcy było to niemożliwe.
Trzeba pokreślić, że dowódcę tej armii Kamińskiego zlikwidowano na rozkaz Himmlera. Co niestety nie przywróci życia tym 50 000 pomordowanym.

Doskonale sceny mordowania mieszkańców Woli opisują pamiętniki żołnierzy niemieckich. W jednym z nich jest opis, jak to grupa niemieckich żołnierzy siedzi na placu przygotowując sobie posiłek. Ulicą jeżdżą samochody z głośnikami nawołujące do ewakuacji. Oficerowie niemieccy ponaglają mieszkańców namawiając ich na zgrupowanie się na palcu, gdzie czekają na nich samochody, którymi wyjadą z miasta. Na palcu stoi kilkanaście samochodów ciężarowych z opuszczonymi plandekami. Jak się zgromadziła duża liczba głównie kobiet i dzieci, to samochody odkryły plandeki i ukazały się karabiny maszynowe z siedzącymi za nimi żołnierzami. Na rozkaż[!] z samochodów otworzono ogień do bezbronnych. W podobny sposób Niemcy dokonywali rozminowywania lasów wokoło Warszawy. Na tereny zaminowane wpędzano kobiety i dzieci. Po przejściu takiej 200 - 300 osobowej gromady teren był czysty od min. Ciekawe, dlaczego tzw. polska kinematografia nie wykorzystała tych faktów w dobie tzw. komunizmu. Przecież faszyści to byli nasi wrogowie? A już białoruska kinematografia pokazuje takie sceny. Dla mnie jest to jeszcze jeden dowód, że żadnej zimnej wojny nie było. Po prostu, dokładnie uzgadniano co wolno, a czego nie wolno ruszać. Opracowanie wyjaśnia także sprawę zrzutów. Wyraźnie widać, że z góry założono, że żadnej pomocy dla Powstańców nie będzie. Już M. Rodziewiczówna pisała, że po drugiej stronie WISŁY BYŁO AŻ 14 LOTNISK. Dowożono pomoc dla Sowietów. Jest nawet film sowiecki o przyjaźni lotników sowieckich z amerykańskimi i wspólnym dywizjonie.

Proszę zauważyć: zrzucono tylko 35 000 kg. Jak podają świadkowie, pojemniki były pakowane różnie, np. czapki, instrukcje, itd., czyli szmelc. Wiadomo, magazynierzy chcieli się pozbywać szmelcu. Podobnie było z rzutami NATO w czasie wojny jugosłowiańskiej. Okazało się, że tylko 10% tego, co było na papierze magazynierów, wylądowało w Jugosławii, a co się stało z resztą, nie wiadomo. Powstanie trwało 60 dni. Brało w nim udział ponad 40 000 żołnierzy. Czyli zrzuty stanowiły mniej, aniżeli jeden kilogram na osobę, na dwa miesiące. Czyli kilka granatów, parę magazynków, parę puszek, to znaczy, że zrzuty były bardziej aniżeli symboliczne i wychodzi po około 50 gram na dzień. To również znaczy, że praktycznie całe uzbrojenie musiało być zdobyczne.

Poza tym, jak wynika z publikacji Shulttona z 1976 roku, praktycznie całe zaopatrzenie dla Sowietów pochodziło z USA. Gdyby więc ktokolwiek z Aliantów brał na poważnie BÓJ WARSZAWSKI, to samo zagrożenie wstrzymaniem pomocy dla Moskwy, natychmiast spowodowałoby wyrażenie zgody na wszystko, czego by Amerykanie żądali. Nieuwzględnianie tych faktów przez polskojęzycznych historyków, szczególnie krakowskich, od razu pokazuje ich miejsce w dezinformacji Polaków. Sam musisz sobie odpowiedzieć, Szanowny Czytelniku, dlaczego potomkowie hrabiów galicyjskich tak się zachowują. Dlaczego, pomimo uzyskania wolności, nie powrócili do starej historycznej nazwy z 1846 roku: Uniwersytet Krakowski?
 
To jest bezpośrednim dowodem skazania BOJOWNIKOW WARSZAWY przez zachód NA STRACENIE. To jest dowodem na przygotowywanie terenu dla Sowietów. W podobny sposób wymordowano partyzantów Wietnamu Południowego w czasie ofensywy Thet w 1970 roku, oczyszczając rękami amerykańskimi pole dla komunistów. Wymordowano 50 000 południowych patriotów.

I najważniejsze, w Warszawie przez większość czasu działał tzw. SALON Pani MIECZNIKWOSKIEJ. Było to nielegalne kasyno, burdel, a generalnie miejsce spotkań wywiadów, działające pod ochroną gestapo. Podobno nawet Rydz Śmigły po powrocie z Węgier zameldował się u p. Miecznikowskiej. Otóż, już od co najmniej pół roku przed BOJEM WARSZAWY Bór - Komorowski, płk Iranek Osmecki, spotykali się w Salonie z Niemcami. Już na dwa tygodnie przed wybuchem Organ NSDAP, czyli oficjalna gazeta Rossenberga informowała o tym, że za dwa tygodnie w Warszawie zaczną się walki. Postać Osmeckiego, jest w ogóle dziwna: to on uratował Retingera, agenta kilku wywiadów, między innymi zamieszanego w mordowanie księży w Meksyku, przed wykonaniem wyroku śmierci wydanym przez AK. Sam musisz wyciągnąć wnioski, Szanowny Czytelniku.



CZYTAJ DALEJ>>>


Ludobójstwo Polaków, Zbrodnia w Brzostowicy Małej. Polska historia - czy na pewno polska? Tempo rozpadu przyspiesza.  |  Kiedy nas - Polaków to czeka?  |  Fałszywi Polacy. Selman Rufin alias Dzierżyński. Prawica, Konserwatyści, Narodowcy etc. co to jest?  Historia Polski, szczególnie XX wieku, w skrócie?  |  Film: Niewidzialna wojna. Wykład o procesach destabilizacji.   |  Nowy Porządek Świata a sprawa Polska.   |  Film: Sowiecka dywersja wolnej prasy.   |  Przejęcie kraju. Jak to działa?   Kozacy - jak dezinformują nas zawodowi historycy.  |


Więcej na ten temat

 Komentarze

Musisz być zalogowany, aby móć komentować. Jeżeli nie posiadasz konta zarejestruj się.
 
Nazwa użytkownika
Hasło
 
M.Mann   dodano: 2015-09-28 18:21:20
Sowiecki żołnierz jadł puszki z USA, jechał samochodami z USA, itp.. Czerwona szaja wokół Franklin D. Roosevelt sprzedała przyszłość Polski zanim jeszcze sowieci \"wyzwolili\" Polskę. Spotkanie w Teheranie, pod koniec 1943, sprzedało Polskę Jósefowi Dagashvili (Dagashvili = syn żyda, w języku Gruzji). Churchill przyklepał umowę bo też potrzebował pomocy materialnej z USA aby nie mówić po niemiecku w bliskiej przyszłości.

Powstanie Warszawskie było rozpaczliwym przedsięwzięciem ze strony AK. \"Aliantom\" było ono na rękę. Opozycja się wykrwawiła zanim sowiecki bandzior mógł wkroczyć do zrujnowanej stolicy. Miał wyczyszczone miejsce aby postawić jego kutasa kultury i sztuki. Za nim weszła banda \"polskich\" żydów z Jakubem Bermanem na czele... aby torturować i mordować domniemany i prawdziwy opór na żydowski raj chłopów i robotników. Wielu \"polaków\" im usługiwało. Nic się nie zmieniło. Teraz brat tej kaczki co dziobem zaryła w ziemię i straszy w podziemiach Wawelu, został ponownie wybrany przez tumanów, którzy wódką już dawno wypłukali ich rozum. Szkoda mi tych tysięcy co polegli i muszą leżeć obok mauzoleum szpicla-gnoja Bieruta i innych \"bohaterów\" żydokomuny, i patrzyć jak wnuk SS-mana, kierowcy SD, wije się aby wytłumaczyć że dziadek pracował w elektrowni i dlatego miał dwie błyskawice na boku chełmu.

Więcej
Kultura

„Mowa nienawiści”: Facebook usuwa posty cytujące katolickiego teologa.

„Mowa nienawiści”: Facebook usuwa posty cytujące katolickiego teologa.

Facebook usunął pokojowy cytat św. Augustyna z Hippo, katolickiego teologa i filozofa, mówiąc, że jest to „mowa...

Zaszczep się wiedzą, ale od lekarzy, a nie Robotów Biologicznych. Kłamać, Kłamać Kłamać, coś tam w społeczeństwie zostanie!

Kto jak kto, ale ten agent co najmniej kilku wywiadów z okresu sprzed I Wojny Światowej, wiedział co mówi. Miał w tym olbrzymie...

Chrześcijański lekarz został zwolniony z pracy po tym, jak odmówił odniesienia się do brodatego mężczyzny jako „Madam”.

Uczniowie szkół podstawowych uczą się odmawiać muzułmańskie modlitwy „Allahu Akbar”.

Wielka Brytania zakazuje pokazywania stereotypów dotyczących płci w reklamach.



Programy Infowars:



Protesty przeciwko 5G i cenzurze prewencyjnej:

TECH. Krytyka rozwoju technologicznego:

Część druga. Człowiek jako maszyna:

Część trzecia. Kultura jako maszyna:

Jesz genetycznie modyfikowaną żywność? To obejrzyj to:

Ekonomia

Wzrastające ceny złota napędzają sprzedaż luksusowej biżuterii i Rolexów.

Wzrastające ceny złota napędzają sprzedaż luksusowej biżuterii i Rolexów.

Niedawny skok cen złota nie tylko opłaca się inwestorom, ale także tworzy falę dla kupujących złoto. Według Bloomberga...

Mastercard i inne instytucje finansowe śledzą swoich klientów odmawiając dostarczania usług dysydentom.

Największym zagrożeniem wynikającym z cenzury mediów społecznościowych, nie jest brak dostępu do Facebooka czy Twittera, ale to...

Efekt cenzury na Youtube: Alphabet stracił ponad 70 miliardów dolarów.

Włochy chcą przejąć złoto z banku centralnego.

BIS przedstawił wizję przejęcia cyfrowych walut.

kontakt e-mailowy:
© 2010 PRISON PLANET.PL  |  Wszelkie prawa zastrzeżone